Wczoraj, w pierwszej rundzie piłkarskiego Pucharu Polski, miał grać zabierzowski Kmita. Na wyjeździe z drugoligową Olimpią Grudziądz. Do meczu jednak nie doszło, gdyż Kmita został wycofany z rywalizacji.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Kierownictwo klubu podjęło taką decyzję nie tylko ze względu na zderzenie terminarzowe (dziś Kmita gra mecz 3. ligi w Jędrzejowie z Naprzodem), czy wysokie koszty ewentualnej eskapady do Grudziądza. Pod uwagę wzięło także aspekt... etyczny.


W zimie Kmita zrezygnował z występów w 1. lidze. Automatycznie więc (na sezon 2009/2010) został przesunięty do 3. ligi. W Zabierzowie nie chcieli jednak tego wykorzystywać i grać z Olimpią u siebie. Z rywalem, który na boisku wywalczył sobie promocję do 2. ligi. Nie chcieli również startować jako były pierwszoligowiec, skoro z tej klasy nie spadli sportowo, tylko zrezygnowali z gry ze względów ekonomicznych.


Przyznajemy, że nader rzadko spotyka się taką motywację działania. Tym większe uznanie dla zabierzowian!
Dobrze, że takich problemów nie ma Okocimski, który już jest w 2. rundzie (woln los).

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!