Sting i Shaggy zagrali koncert w Łodzi: "Roxanne" jak "Boombastic", czyli Sting, Shaggy i polska wódka [ZDJĘCIA]

Sting i Shaggy wystąpili w sobotę w Łodzi w Atlas Arenie z nadzwyczaj pozytywnym koncertem. Muzyka jednak potrafi sprawić, że życie wydaje się przyjemne...

Artyści zagrali w Łodzi w ramach trasy promującej ich niedawno wydany wspólny album „44/876” (dziś zaprezentują się jeszcze w Gdańsku). Bujający, inspirowany muzyką reggae krążek wprowadza w dobry nastrój, a jak się okazało - wykonywany na żywo jest zarazem pretekstem do doskonałej zabawy.

Podczas koncertu usłyszeliśmy utwory z płyty, ale również kompozycje z różnych okresów twórczości Stinga i Shaggy’ego. Wieczór rozpoczął przebój „Englishman in New York” i od razu około ośmiotysięczna publiczność dała się porwać klimatowi wieczoru. Usłyszeliśmy kompozycje z czasów The Police (m.in. „Every Little Thing She Does Is Magic”, fantastycznie wyśpiewaną z fanami „Message in a Bottle” czy zachwycającą wersję „Walking on the Moon”), z rozmaitych momentów solowej kariery Brytyjczyka (np. „Love Is the Seventh Wave”, „Fields of Gold”, „If You Love Somebody Set Them Free”, „Shape of My Heart”) oraz wokalisty z Jamajki (m.in. „Angel”, „Hey Sexy Lady”). Wiele piosenek pomysłowo się przenikało, łącząc w zaskakujące formy, czego kwintesencją było zakończenie głównej części koncertu, czyli legendarna „Roxanne” zespolona z przebojowym „Boombastic”.

Sting pozostaje w bardzo dobrej formie wokalnej, Shaggy niezmiennie jest wytrawnym showmanem, obaj sympatycznie bawią się muzyką i wspólną pracą. Shaggy komplementował Polki i nakłaniał je podczas wieczoru do krzyku, Sting żartował z Shaggy’ego. Nie zabrakło jednak poważniejszego przesłania: niezależnie od miejsca urodzenia, koloru skóry i religii jesteśmy ludźmi z tego samego świata – przekonywał Shaggy. No bo niby to wiemy, ale jakże codzienność wykazuje, że trzeba to nieustannie przypominać.

Koncert zwieńczyły pierwszorzędne bisy: kapitalne wykonanie „Desert Rose”, Shaggy’ego „It Wasn’t Me”, „Every Breath You Take” i na wielki finał ujmujące „Fragile”. Przed ostatnim utworem panowie napili się haustem z małych szklaneczek, zapewniając, iż to polska wódka. Za zdrowie zgromadzonej w Atlas Arenie publiczności. Oby zdrowie dopisywało słuchaczom i artystom, by jak najczęściej uczestniczyć w tak życzliwych koncertach.

Wideo

Dariusz Pawłowski

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

19.11.2018, 12:55

Sting ma jednoznaczne skojarzenie - Polska - wódka. Na poprzednim koncercie też wspominał polską wódkę. Powiało odrobinę żenadą ...

18.11.2018, 23:19

Publiczne propagowanie picia alkoholu.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:
Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3