W cuchnącym bajorze gniją owoce z pobliskich drzew

W cuchnącym bajorze gniją owoce z pobliskich drzew. W upały zapach jest nie do wytrzymania. (© fot. Maciej Stanik)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Cuchnąca wielka kałuża uprzykrza życie mieszkańcom ul. Pomorskiej.

Przy posesji numer 54 długie i szerokie na kilka metrów bajoro z deszczówki utrzymuje się od wielu tygodni tuż przy chodniku, w miejscu, gdzie kiedyś był trawnik, i nie znika nawet w największe upały.

- Mieszkam tu i pracuję, więc zapachy z tej kałuży muszę znosić przez cały dzień - mówi Jerzy Szałkiewicz. - Teraz smród jest jeszcze większy, bo wpadają do niej jabłka z pobliskiego drzewa, które gniją i fermentują.

Nad wodą fruwają roje owadów, a w niej, oprócz owoców, leżą śmieci.

- Pisałem do Zarządu Dróg i Transportu, że skoro nie da się utrzymać trawnika, to niech chociaż powstaną tam miejsca parkingowe - mówi pan Jerzy. - Lecz odpisano mi, że jest to niemożliwe z uwagi na biegnące w ziemi przewody telefoniczne i energetyczne.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!