(© fot. Łukasz Kasprzak)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Łodzi podtrzymała w piątek decyzję o zakazie kąpieli w Stawach Stefańskiego. W próbkach wody pobranych w tym tygodniu do badań stwierdzono obecność bakterii salmonelli.

Kąpielisko zostało zamknięte już pięć tygodni temu (dokładnie 9 lipca). Wtedy powodem była podwyższona zawartość chorobotwórczych bakterii z grupy coli.

- Teraz ich ilość jest w normie - mówi Anna Niedźwiałowska, kierownik oddziału nadzoru higieny komunalnej w łódzkim sanepidzie. - Gdyby więc nie bakterie salmonelli, kąpielisko zostałoby otwarte. Trudno stwierdzić, czy obecność tych drugich bakterii jest spowodowana ostatnimi opadami deszczu, czy też do wody dostały się jakieś nieczystości, np. odchody zwierząt.

Bakterie salmonelli wywołują ostre zatrucia pokarmowe.

Nowe próbki wody do badań laboratoryjnych zostaną pobrane w poniedziałek. Ich wyniki będą znane pod koniec przyszłego tygodnia.

Na razie bezpiecznie kąpać można się w Arturówku i na Stawach Jana, jak również we wszystkich łódzkich basenach pod chmurką.

Czytaj także

    Komentarze (3)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    gj (gość)

    Myślę, że żaden właściciel nie wykąpie swojego pupila w tej gęstej zielonej mazi.
    A swoją drogą to szkoda pieniędzy na badania laboratoryjne, niedługo koniec sezonu i kto będzie kąpał się jesienią w stawie. Od kilkunastu lat to kąpielisko w sezonie jest nie czynne. Ludzie już o nim dawno zapomnieli. Nawet nie ma komu skosić pokrzyw i trawy.

    Emeryt WP (gość)

    Niech więcej piesków kąpie się w stawach, to jeszcze inne świństwa wystąpią i choroby, o zgrozo, że na właścicieli czworonogów nie ma kar...