Po ostatnim gwizdku sędziego w Gdańsku odetchnął pan z ulgą. Odra zgarnęła po raz pierwszy w tym sezonie trzy punkty, po grze, która mogła się podobać. Zagraliśmy najlepszy mecz w tym sezonie, choć we wcześniejszych, ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Po ostatnim gwizdku sędziego w Gdańsku odetchnął pan z ulgą. Odra zgarnęła po raz pierwszy w tym sezonie trzy punkty, po grze, która mogła się podobać.

Zagraliśmy najlepszy mecz w tym sezonie, choć we wcześniejszych, przegranych spotkaniach, też prezentowaliśmy się nieźle i nie byliśmy wcale chłopcami do bicia. Na razie gramy lepiej na wyjeździe, mam nadzieję, że również u siebie pokażemy dobry i skuteczny futbol.

W Gdańsku zespół został mocno przemeblowany. Zabrakło tym razem miejsca dla Łukasza Pielorza, Adama Mójty i Krzysztofa Markowskiego.

Na każdej pozycji mamy dwóch równorzędnych piłkarzy. Przyglądamy się zmiennikom i jeśli tylko sygnalizują oni zwyżkę formy od razu mogą trafić do składu. Tak było z Pielorzem, który wcze-śniej prezentował się lepiej od Kłosa, ale Robert zagrał bardzo dobrze w Młodej Ekstraklasie dlatego postawiłem na niego. Przed nikim nie zamykamy drzwi. W Gdańsku postawiłem także na Jacka Kurantego, aby zabezpieczyć środek, który jest mocną stroną Lechii.

Wreszcie zagrał Brazylijczyk Bueno i Odra zaczęła strzelać bramki.

Ten piłkarz zaskoczył mnie pozytywnie, choć byłem pełen obaw czy po miesięcznej przerwie wytrzyma trudy tego spotkania. W przerwie ani myślał o zejściu z boiska, wytrzymał prawie do końca i jeszcze strzelił ładną bramkę. To bardzo fajny piłkarz i trochę przypomina mi innego Brazylijczyka Hermesa. Obaj są walczakami.


Czy wygrywając w Gdańsku piłkarze Odry uratowali pańską posadę?

Jestem realistą i wiem, że jak nie ma wyników to nie zwalnia się 15 piłkarzy, tylko spada głowa trenera. Przed tym meczem byłem dziwnie spokojny, pewny, że zagramy dobre spotkanie. Byliśmy pod murem i wszyscy mocno przeżywali to spotkanie.

Przed Odrą kolejna trudna przeszkoda - mecz z Legią.

Jeśli zagramy na luzie, to stać nas niespodziankę. Legia musi wygrać, my nie mamy nic do stracenia.




Prezes MKS Odra odwołany


Andrzej Surma nie jest już prezesem Stowarzyszenia MKS Odra Wodzisław.

Został odwołany podczas Nadzwyczajnego Walnego Zebrania Sprawozdawczego. Miał na nim złożyć sprawozdanie z działalności zarządu. Surma nie brał jednak udziału w zebraniu - 10 minut przed jego rozpoczęciem został odwołany. Członkowie zarządu zobowiązali się, że w ciągu 30 dni zwołają walne zebranie sprawo-dzawcze MKS Odra.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!