Rozmowa MM. CeZik: Trzeba dbać o dziewczyny

redakcjaZaktualizowano 
Michał Potocki
Najpopularniejszy polski internetowy multiinstrumentalista opowiada o inspiracjach i relacjach z ludźmi, których parodiuje.

zobacz też: CeZik: Nie chcę być znany tylko ze śpiewania od tyłu u Szymona Majewskiego [wywiad+wideo]
CeZik
jest bardzo popularny w internecie, choć sam mówi o sobie, że jest tylko ciekawostką w sieci. Jego klipy na Youtube obejrzano już ponad 100 mln razy.

Pochodzący z Gliwic artysta zasłynął teledyskiem "Od tyłu i klasycznie". Później stworzył szajkę, tzn. klipy, gdzie występuje jednocześnie jako kilku członków zespołu. Ogromną popularność przyniosły mu też KlejNuty, czyli kompilacje wypowiedzi sławnych ludzi (Ibisz, Najman czy Mozil) z muzycznym podkładem.


Lubisz wkręcać ludzi?

- Zdarza mi się czasem, to prawda. Lubię wkręcać. Jeśli tylko mam okazję, robię to.

Co najbardziej cię w tym bawi?

- Jestem ciekaw odbioru i reakcji. Sprawdzam, czy misja nabrania kogoś powiedzie się. Jeśli tak, to jestem zadowolony. Ale tak teraz myślę, że nie miałem aż tak dużo klipów, w których wkręcałem ludzi. Chyba, że bierzemy pod uwagę czasy, jak zaczynałem tworzyć KlejNuty i nie przyznawałem się, że to moje. Ale to nie miał być wkręt. Chciałem tylko zobaczyć, czy uda mi się zdobyć popularność od zera.

Udało się?

- Tak, wszystko rozkręciło się bez mojego przyznawania się. Dopiero pół roku później powiedziałem, że to moja sprawka.

Nie będę ukrywać, że jestem jedną z osób, które zostały wkręcone w Józefa Kanię z Grodziska Mazowieckiego, czyli twoją przeróbkę występu w brytyjskim "Mam Talent".

- Pierwowzorem była „Zaklęta Antylopa”. Ludzie wkręcali się, choć mówiłem im, że to przeróbka. Internauci nie czytają opisów do klipów, oglądają je trochę bezmyślnie. Pomyślałem, że to idealny moment, żeby sprawdzić, jak zareagują, gdy wrzucę do sieci kolejny plik bez żadnych sugestii. Sądzę, że większość się wkręciła.

Czytaj: Józef Kania z brytyjskiego "Mam Talent" zagra w Łodzi [house gig, koncert]

Dlaczego zdecydowałeś się podłożyć głos akurat pod Jordana O’Keefe'a i zrobić z niego Józefa Kanię?

- Z powodów technicznych. Przejrzałem większość sezonów brytyjskiego „Mam Talent” i okazało się, że mało osób pasowało do mojej idei, czyli gościa z gitarą. Następnie sprawdzałem, gdzie jest najwięcej fajnych ujęć, na których wokalista może mówić rzeczy dające się przerobić na polski.

Gdy patrzę na Szajkę CeZika i twoją mimikę, to zastanawiam się, dlaczego nie grasz w teatrze.

- Nie mam wykształcenia aktorskiego, choć muzycznego też nie posiadam. Nie jest to być może przekonywujący argument, ale żeby grać w teatrze, to raczej trzeba mieć wykształcenie. Nie wiem, czy się nadaję. Jestem raczej muzykiem niż aktorem.

Ale potrafisz podkładać głos, zmieniać tonację. Myślisz, że potrafiłbyś tak zagrać tembrem głosu jak Krzysztof Globisz w słuchowisku „Nienawidzę” w Radiu Kraków? (CeZik przygotował do tego projektu podkład muzyczny - red.)

- Nie mam pojęcia. Musiałby mnie ktoś „poprowadzić”, co wymagałoby godzin wytężonej pracy.

Słuchowisko dotyczyło nienawiści. Odczuwasz czasem takie emocje?

- Skądże. Nie ma we mnie aż takich emocji, choć jeden utwór powstał na bazie negatywnych uczuć. Wynikało to raczej z nienawiści czy niechęci do mnie. Nawet negatywne emocje mogą inspirować.

Skąd u ciebie taki dystans? Niewielu artystów zdecydowałoby się napisać utwór podobny do „CeZik? Co To Za Pedał?”

- Chyba dlatego, że obserwowałem, jak wiele osób będących na świeczniku, narzeka na internetową krytykę. Dla mnie to jest bez sensu. To się nie zmieni, a narzekanie tylko generuje jeszcze większy „hejt”. Moim zdaniem trzeba iść pod prąd. Wtedy pieniaczom brakuje argumentów.

Na jakiej zasadzie dokonywałeś selekcji komentarzy? Było ich tysiące.

- Wszystkie zostały wzięte z portalu Joe Monster. Najpierw spisałem wszystkie negatywne opinie na swój temat, a później postarałem się ułożyć je do rymu i taktu.

Miałeś jakiś odzew od współautorów tekstu?

- Napisali pod klipem, że należą im się za to pieniądze z ZAiKS-u. To było zabawne.

Wzorem Jordana O’Keefe'a lub - jak kto woli - Józefa Kani, wziąłbyś udział w programie typu „Mam Talent”?

- Uczestniczyłem kiedyś w „Szansie na sukces”, ale „za moich czasów” z komercji był tylko „Idol”. Myślę, że nie wziąłbym udziału, bałbym się odrzucenia przez jednostkę, która stwierdzi, że to, co tworzę, nie jest fajne. Mocno przeżyłbym taką sytuację. Natomiast w internecie mam setki tysięcy ludzi i każdy wypowiada swoje zdanie. Wyciągam średnią i jeśli wychodzę na plus, to znaczy, że warto to robić.

Łatwiej znieść ciężar tysięcy negatywnych komentarzy internautów, niż jeden od jurora telewizyjnego show?

- Pewnie, że tak. Bycie na „nie” wszystko przekreśla. To przecież żadna nauka. Po pierwsze osoby z jury często nie są muzycznymi autorytetami. Po drugie, w telewizji dużą rolę grają emocje i wszystkim kieruje producent. Byłem gościem Czesława Mozila w „X Factorze” i widziałem, jak to działa.

Czeslaw Mozil pojawił się w twoich KlejNutach w utworze "Lubię wypić". Nie obraził się za to na ciebie?

- Czesław zagrał, że się obraził. Powiedziałem mu, żeby nie przyznawał się wprost, iż razem pojechaliśmy po bandzie i tym samym dość nieświadomie wkręciłem innych. Czesław zagrał to po swojemu i popłynął w inna stronę niż ja. Żyło to własnym życiem. A co do „X Factora” – to nie moja bajka.

Twój idol muzyczny też nie jest z tej bajki.

- Zgadza się. Jest nim Bobby McFerrin, którego większość zna tylko z kawałka „Don’t worry, be happy”. On jest doskonałym wokalistą i zawsze mi imponowało to, co robi ze swoim głosem. Zainspirował mnie do tego, co robię teraz.

**Sam potrafisz zrobić

polecane: Flesz: otyłość zabija Polaków, problem rośnie i dotyczy nastolatków

Materiał oryginalny: Rozmowa MM. CeZik: Trzeba dbać o dziewczyny - Łódź Nasze Miasto

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3