Prokuratura umorzyła dochodzenie ws

Prokuratura umorzyła dochodzenie ws. podpalenia aut komendanta miejskiego policji w Łodzi (© Łukasz Kasrzak)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Prokuratura w Łodzi umorzyła dochodzenie ws. podpalenia prywatnych aut komendanta miejskiego policji oraz policjantki. Tej samej nocy w Łodzi podpalono samochody jedno - na Widzewie, a drugie na Olechowie. Powodem decyzji prokuratury było niewykrycie sprawców.

Główną wersją braną pod uwagę przez prokuraturę było celowe podpalenie auta szefa policji w Łodzi w związku z pełnioną przez niego funkcją. Policja łączyła zdarzenia ze środowiskiem łódzkich pseudokibiców piłkarskich.

W czwartek rzecznik prokuratury okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania mówił, że umorzenie postępowań oznacza wyczerpanie możliwości procesowych. Pojawienie się nowych okoliczności może w przyszłości skutkować podjęciem postępowań w obu sprawach.

Podpalone auta Komendanta Miejskiego Policji w Łodzi i policjantki



Źródło: Umorzono postępowanie ws. podpalenia auta szefa policji w Łodzi

Czytaj także

    Komentarze (10)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    321 (gość) (Grzesiek)

    skoro jestes kibiciem chyba wiesz najlepiej jak wyglada srodowisko kibiców! Kibice nie są bez winy ale policjanci też maja swoje grzeszki! Prawda lezy po srodku...

    kibol Widzewa (gość)

    oczywiście wszystkiemu winni kibole.

    POlicja jest coraz bardziej żałosna.

    Ciekawe ilu tych policjantów było w wojsku. wtedy się migali od munduru, życie zweryfikowało ich ciapowatość na rynku pracy i za kilka lat z podkulonym ogonem szli do policji. hehe

    Sherlock Holmes (gość)

    Zakończyli szybko postępowanie, aby Pan Komendant mógł w końcu przygarnąć kaskę z ubezpieczenia. A może za daleko policja szuka najciemniej czasem pod latarnią.

    bary (gość)

    Powiedziec "kompromitacja"to mało.Organa tzw.scigania osmieszaja sie na kazdym kroku.Mozemy czuc sie bezpiecznie.

    Rudi (gość)

    No cóż, może teraz Pan Komendant pomyśli jak czuje się zwykły obywatel, napadnięty, okradziony, pozbawiony cennych rzeczy, gdy otrzymuje takie postanowienie.Nosił wilk razy kilka...

    fd (gość)

    JA MYŚLĘ TAK:

    Policjanci już doskonale wiedzą kto to zrobił, dlaczego i komu to zrobią jeszcze i kiedy...
    A umorzenie oznacza jedynie to że nikogo nie złapią - nikt nic nie będzie mówił, nie wyleje się szambo, kilku pijaczków może odzyska prawko albo z magazynu zniknie kilo białka i ktoś księgę podawczą zaleje kawą...
    Albo jak to śpiewał Maleńczuk "Pan Minister, Prokurator - góxno wpadło w wentylator...

    xyz (gość)

    Ta łódzka policja to jakies nieudolne podróby to "nie policjanci tylko jacyś przebierańcy" jak śpiewał Rosiewicz. Najpierw nie znaleźli skradzionego citroena ex pani komendant miejskiej, potem włamywacza do samochodu pana komendanta wojewodzkiego a teraz podpalacza samochodu pana komendanta miejskiego. Gdyby to był kabaret to czlowiek by sie pośmiał, ale w tym przypadku to chyba tylko "Polaku chroń sie sam" bo policja sama nie potrafi sie ochronić.

    Tak ciężko znaleźć męża Policjantki? (gość)

    Rozumiem, ze POlicja Obywatelska przeprosi teraz kibiców / kiboli, których na samym początku oskarżała o te podpalenia!

    Milicjo Obywatelsko - wróć! (gość)

    buhaha, jak te gamonie w mundurach mają pilnować porządku i łapać bandytów, skoro nie potrafili upilnować auta swojego komendanta, a później złapać sprawców? Te gamonie nadają się conajwyżej na cieci, dać im mopy i zmiotki i niech dbają o porządek na chodnikach.