Marcin Mięciel (od prawej) z pewnością zagra w piątkowym meczu z Piastem Gliwice

Marcin Mięciel (od prawej) z pewnością zagra w piątkowym meczu z Piastem Gliwice (© fot. Jakub Pokora)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Marcin Mięciel i Jakub Kosecki będą mogli wystąpić w piątkowym meczu z Piastem Gliwice. Zdobywcy goli w ostatnim meczu z Dolcanem w Ząbkach narzekają na drobne problemy zdrowotne.

W trakcie wtorkowego treningu po starciu z Kamilem Bendkowskim stłuczenia stopy doznał Kosecki. Na szczęście po środowych oględzinach lekarze uznali, że uraz nie jest groźny i Kosecki, zdobywca dwóch goli w dwóch kolejnych meczach, będzie mógł zagrać przeciwko Piastowi.

- Z kolei podczas wczorajszego treningu opatrunek na stopie zmieniał Marcin Mięciel, ale to tylko skutek niegroźnego otarcia skóry i występ napastnika ŁKS w spotkaniu z Piastem Gliwice nie jest zagrożony - mówi Jarosław Paradowski, rzecznik prasowy ŁKS.

Piątkowe spotkanie z Piastem urasta do wydarzenia rundy jesiennej. Wszystko wskazuje na to, że jeśli mecz nie zakończy się remisem, to jego zwycięzca zajmie fotel lidera pierwszej ligi.

- Do meczu z Piastem podchodzę tak samo jak do innego spotkania. Nie ma znaczenia z kim gramy, ważne jest zwycięstwo - mówi Krzysztof Mączyń-ski, środkowy pomocnik ŁKS, który wyrasta na lidera drużyny. - Z treningu na trening i z meczu na mecz robimy postępy, ze zgraniem zespołu jest coraz lepiej. To będzie dopiero trzeci ligowy pojedynek, do którego przygotowujemy się również psychicznie - dodaje Mączyński.

Piłkarze Piasta zdają sobie sprawę, że łatwo z Łodzi punktów nie wywiozą. - Przyjeżdżamy po zwycięstwo, bo naszym celem jest powrót do ekstraklasy - mówi piłkarz Piasta Gliwice Jakub Biskup. - Chciałbym strzelić bramkę, ale najważniejsze jest dobro drużyny. Na pewno będzie to emocjonujący pojedynek - dodaje były zawodnik ŁKS.

Biskup ma mieszane wspomnienia związane z ŁKS. - Kiedy grałem w Łodzi, była nieprzyjemna atmosfera budowana przez działaczy. Do dziś ŁKS winny jest mi pieniądze, bo sprawa odzyskania zaległości jeszcze się nie zakończyła - mówi Biskup. - Słyszałem, że teraz w ŁKS wiele się zmieniło. Ze strony sportowej mam miłe wspomnienia, wywalczyliśmy przecież 7 miejsce w ekstraklasie, ale szkoda, że nas zdegradowano.

Nowy napastnik Piasta Gliwice Michał Chałbiński w sezonie 1995/1996 był w kadrze pierwszego zespołu ŁKS, ale nie rozegrał żadnego meczu. - Antoni Ptak miał dwie drużyny, trenowałem z pierwszym zespołem ŁKS, a mecze rozgrywałem w Piotrkovii, która była w III lidze - wspomina Chałbiński. - To była krótka przygoda.

Pojedynek z Piastem będzie szlagierem kolejki, obie drużyny z pewnością nie chcą podzielić się punktami. - Przyjedziemy rozegrać dobry mecz - mówi Chałbiński. - Zdajemy sobie sprawę, że nie będzie to łatwy pojedynek, ponieważ oba zespoły po dwóch kolejkach nie przegrały spotkania - dodaje nowy napastnik Piasta, który w ubiegłym sezonie reprezentował barwy Polonii Warszawa.

Czytaj także

    Komentarze (4)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    łodzianin (gość)

    Dziwią mnie wpisy kibiców ŁKS - przecież to oni kibicują wiejskiemu klubowi - dokładnie klubowikowi ze wsi Retkinia - dlatego to nie żaden Łódzki KS, tylko Retkiński KS z oszałamiającą liczbą kibiców na trybunach 5000

    łks moim klubem (gość)

    daj spokój bo z wariatami nie ma co polemizować, zakompleksieni i wciąz obawiajacy sie że ktoś ich może przewyższyć chociazby przywiązaniem do klubu, barw klubowych i tradycji. Napewno zaraz bedzie napinka kto jest lepszym kibicem.To żenada choć nawet znajomi którzy kiicuja podmiejskim przyznaja że ŁKS rosnie w siłe i nie tylko piłkarsko. Pozdrawiam tych którym wogóle sport leży na sercu

    gość (gość)

    łodzianin ty to musisz mieć inforatorów w kasach ŁKS-u,hahahaha chyba że to ty przy kasach zbierasz na bułke z masłem?a wioche to masz tam a miastem na tym swoim kurniku.Ciekawe dlaczego tobie podobni wchodzą na strony o Łódzkim Klubie Sportowym i pisza głupoty, chyba że zaczynacie zazdrościć że tutaj zaczyna byc normalnie,hahahahaha baia mnie tacy mądrale jak ty "łodzianinie" spod miasta Łodzi

    Łodzianin (gość)

    5224 karnety sprzedane z czego Łodzianie kupili trochę ponad 1000,reszta to wiocha.

    normalny (gość)

    W środę do godz. 18 sprzedano już 5224 karnety na mecze rundy jesiennej Widzewa w Łodzi i jest to nowy rekord klubowy i Miasta. Wszystko w temacie placki.

    ektomorf (gość)

    http://lodz.naszemiasto.pl/artykul/526810,najazd-kibicow-na-stacje-benzynowa-w-glownie,id,t.html