23-letni Damianowi M

23-letni Damianowi M. za napad grozi do 12 lat więzienia (© fot. archiwum policji)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Dopiero strzały ostrzegawcze, oddane przez policjantów, zatrzymały bandytę, który napadł na dwóch nastolatków siedzących w samochodzie przy pasażu Rubinsteina.

Tym razem skończyło się na strachu. Jednak młodzi ludzie nie czują się na Piotrkowskiej bezpiecznie. - Jeżeli wracam po północy i zaczepia mnie mocno zbudowany, podpity mężczyzna, to nie wiem jak mam zareagować - mówi Wiktoria Czarnecka, studentka pedagogiki. - Najgorsi są ci pod wpływem narkotyków albo dopalaczy.

Tę opinie potwierdzają restauratorzy. - Piotrkowska jest nie tyle niebezpieczna, co nieobliczalna. Wszystko może tu się przydarzyć - przyznaje Adam Kubicki, szef klubu Rademenes. Jakiś czas temu do klubowego ogródka przyszedł emeryt, który tupał i uderzał pięściami w bar. Przerażona kelnerka pobiegła po szefa. Jakoś udało się go uspokoić. Prawdopodobnie był niezrównoważony.

Jak przyznaje restaurator, największe problemy są jednak... ze służbami porządkowymi. - Pewien klient chciał mnie bić. Policja przyjechała i zaczęła legitymować mnie, zamiast niego. A do straży miejskiej wieczorem dodzwonić się ciężko - narzeka.

Goście z zagranicy, którzy przyjeżdżają do Łodzi, często mówią, że zdumiewa ich poziom agresji na Piotrkowskiej. Bezdomnych, narkomanów, pijanych, którzy szukają zaczepki, albo proszą o pieniądze, są tu dziesiątki. A służby mundurowe nie reagują, zdaniem turystów, dostatecznie często.

Od stycznia do lipca w Łodzi doszło do 503 rozbojów, w tym do 38 z użyciem niebezpiecznego narzędzia - noża albo pistoletu. Sprawca tylko co drugiego został przez policję zatrzymany.

Czytaj także

    Komentarze (25)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    gość (gość)

    Ludzie i tak Sadzyński, Joński i cała ta banda nugusów ma nas niestety w Dupie. Lepiej walnąc informację taką jak 3 tyg. temu rzucił Joński - rozbudowujemy ZOO !!! i Rada Miasta jeszcze przed wakacjami popopiera projekt. KTO SIE PYTAŁ NAS O ZDANIE CZY WOLIMY WIEKSZE ZOO CZY BEZPIECZNIEJSZE ULICE ??? Szanowna redakcjo proponuję artykuł o odpowiedzialności prawnej Radnych. A może w ramach kampani jakiś pozew zbiorowy za te setki milionów wywalone na Brus, Targi Łódzkie itp. potem się dziwimy że nie ma kasy na policję, porządek na ulicach i sprawne zarządzanie służbami

    mechantloup (gość)

    z innych polskich miast. Na ten przykład, w takiej Bydgoszczy (miałam wielką przyjemność spędzić tam kilka dni ostatnio), policja i straż miejska kręciła się na każdym kroku po starówce i osiedlach. Czasami miałam wrażenie, że patroli było więcej niż mieszkańców i turystów. Efekt? Spokojnie można było siedzieć w ogródkach i wracać po nocach do domu. Raz jeden zaczepił nas element, ale zaraz się nim zajęły, z własnej i nieprzymuszonej woli, bez prośby o interwencję, odpowiednie służby.
    Poza tym rzeczone służby posługiwały się poza językiem ojczystym, także językami obcymi (!!!!) - angielskim i niemieckim, i bardzo uprzejmie i wyczerpująco informowały ludzi gdzie i co warto zwiedzić.
    Można? Można. Czasami mam wrażenie, że mniejszym miastom zależy bardziej.

    Ryś (gość)

    Co tu dużo pisać W PRL-u mogli sobie poradzić z bandytami a teraz nie? Jeżeli nowa katolicka władza wprowadziła system bezstresowego wychowania a doprowadzonemu bandycie sędzia tylko pogrozi paluszkiem - to mamy tak, jak mamy. Otóż mamy dwa wyjścia: albo przypałować bandziorowi i będzie spokój, albo dla spokoju sumienia nowej władzy, dawać się ograbiać. Wybór należy do nas. Według mnie, w kwestii bandytów przydałoby się trochę przepisów i działań rodem z PRL. Były naprawdę dobre. I wieczorem człowiek wracał do domu nie niepokojony.

    Batman (gość)

    Byłem w wielu krajach Europy a tylko u nas widać nieudolność Policji i lęk wśród mieszkańców, którzy przemieszczają się po Łodzi po zmierzchu - szczególnie w niektórych dzielnicach słynących z rabunków i pobić.. Jak kogoś bezkarnie zadźgają na oczach ludzi na Piertynie to prędzej przyjedzie Skrzydlewska zdjąć ze "skóry" wymiary niż Policja aby temu zapobiec!!! Gdzie indziej byłoby to nie do pomyślenia ale u nas wciąż Dziki Zachód i każdy musi liczyć na własne siły...!! Sam miałem kiedyś na Kościuszki / Zachodnia nóż przy gardle ale Policja to była ostatnia rzecz o której myślałem, mając nadzieję na ratunek!! Przynajmniej nie u nas!! Tylko za co płacimy na tę Policję skoro nie ma ich nigdy kiedy potrzeba?! Skoro Policja sobie nie radzi to może powinniśmy mieć prawo do posiadania broni jak w USA i lepiej byśmy na tym wyszli pomimo innych z tego tytułu zagrożeń...!

    Obserwator (gość)

    Panie Pierzchała brawo za \"solidny\" kawałek artykułu. Bardzo ładny, prowokujący i robiący wodę z mózgu internautom. Szkoda, że nie udało się Panu w pleść w temat Candymena i innych miejskich legend, z lokalnych polecam czarną wołgę z czasów komuny a z dawniejszych porywanie niewiniątek na macę. A winnych niech poszuka społeczeństwo.

    Obserwator (gość)

    http://www.lodzka.policja.gov.pl/content/view/5517/277/

    Piotrkowska
    503 rozboje w Łodzi
    poziom agresji na Piotrkowskiej
    Przerażona kelnerka
    Tupiący emeryt
    narkomani
    pijani
    bezdomni
    policja
    straż
    narkotyki
    dopalacze
    nóż
    pistolet

    Po czym wystarczy ładnie połączyć to w całość i można mieć ubaw jak Wam puchnie wątroba.
    A tak naprawdę to pamiętajcie że niedługo wybory i tego typu artykuły będą się pojawiać bo po ich ukazaniu się politycy różnej maści będą szermować swoje hasła by Was kupić. Ubaw jak zawsze co 4 lata.

    Iga (gość)

    Zatrudnić więcej policjantów, aby kręcili się po nieciekawych ulicach, zmienić trochę nasze durne prawo (bo teraz to dotknąć napastnika nie można) i będzie bezpiecznie.

    ptysiek (gość)

    CO ROBI STRAŻ MIEJSKA W NOCY????????
    No chyba że służbę pełnią TYLKO w dzień,
    -bo w nocy jest zbyt niebezpiecznie!!!!!!!!!

    filip (gość)

    panowie policjanci,wasze statystyki to oszustwo więc nie wciskajcie ciemnoty że co drugi sprawca został zatrzymany, wasza praca to wciskanie ludziom kitu że jest bezpiecznie a tak nie jest i każdy o tym wie, wystarczy pochodzic po ulicach...

    abc (gość)

    SM jest wręcz niezbędna.Zmiany trzeba dokonac na stołkach kierowniczych.Potrzebni są dowódcy z krwi i kości,a nie gówniarze i politykierzy tacy jak np.Orszulak.Pod takimi rządami nawet najlepsi strażnicy nie będą dawac z siebie więcej niż muszą.A wynika to ze sposobu dowodzenia i braku szacunku do swoich podwładnych.Szeregowi funkcjonariusze są tylko narzędziem do robienia kariery politycznej swojemu głównemu szefowi (patrz wyżej).

    gość (gość)

    SM powinna zostać natychmiast rozwiązana !!! ciepłe etaty w większości dla kolegów królika. Tak jak napisał przedmówca parę postów wcześniej kasę przeznaczyć na policję. Ciekawe jak to możliwe że np. w MAnufakturze na 20 ha terenu jakoś daje utrzymać się czystość i bezpieczeństwo???? JAK ONI TO ROBIĄ??? Może niech Pan Prezydent i Pan od Piotrkowskiej podpytają się. Poproszą o wzór umów z firmami :-))))
    Generalnie mechanizmy komercyjne są zanane ale trzeba gości z jajami aby decyzje podejmować.

    px (gość)

    Oczywiście, że masze służby takie jak policja czy straż miejska to zwykłe cieniasy sami boją się o swój tyłek. Inna sprawa to złe przepisy, które bardziej chronią napastników niż interweniującego stróża prawa. A Wiktorii Czarneckiej studentce pedagogiki radzę nie chodzić samej po północy, no chyba, że szuka mocnych wrażeń.

    olo (gość)

    no tak najgorsi sa ci po dopalaczach bo oni fruwaja 30cm ponad chodnikami i zaczepiaja kadego napotkanego przechodnia proszac o rurke bo ich gdzies sie zapodziala i nie ma jak wciagnac. Smieszy mnie taka nagonka bo nie ma co ukrywac to po alkoholu puszczaja hamulce i ludzie po wódzie staja sie agresywni ale to oczywiscie wszystko przez dopalacze

    abc (gość)

    Problem nie leży w ilości ale jakości służb.Żaden policjant nie zrobi nic więcej poza minimum bo obawia się skargi bandytów na jego działania.Jeżeli policjant nagnie prawo podczas interwencji to ma postępowanie dyscyplinarne w trakcie którego nie otrzyma żadnej premii,awansu itd.Jeżeli uzna się jego winę to kara ta ciągnie się przez rok i dodatkowo zostaje pozbawiony części 13-tki.Prawda jest taka,że lump,bandyta,złodziej ma większe prawa ochronne niż funkcjonariusz.