9 litrów wody na metr kwadratowy spadło podczas piątkowej burzy, która po południu przeszła nad Łodzią. Intensywna ulewa trwała około 40 minut. W niektórych rejonach miasta deszcz zamieniał się chwilami w grad.

Z powodu rozlewisk, które powstały na jezdniach, problem z przejazdem w kilku miejscach miały tramwaje i autobusy (m.in. na ul. Kilińskiego przy ul. Milionowej i na ul. Wycieczkowej przy ul. Wiewiórczej). W olbrzymiej kałuży na skrzyżowaniu ul. Przybyszewskiego z ul. Tatrzańską utknęło auto. Na niektórych ulicach na Bałutach, np. na ul. Brukowej i ul. Kaczeńcowej, z powodu nadmiaru deszczówki wybijały studzienki kanalizacyjne.

Zalane zostały także piwnice – strażacy odebrali około 20 takich zgłoszeń (np. przy ul. Pokładowej, ul. Bema i ul. Klonowej). Usuwali także połamane konary drzew, m.in. na ul. Poznańskiej, ul. Modrzewiowej i ul. Hodowlanej.



Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Gość ze zdjęcia (gość)

Drogi józku, osądzając po pozorach, okazałeś typowo polskie kołtuństwo.

józek (gość)

świetne zdjęcie - typowy polaczek z żoną czy też konkubiną, ubranka z bazaru, twarzyczki tęskniące za rozumem, którego nigdy nie było.... w oddali rozwalające się rudery.

Polska podobno jest krajem europejskim. Chyba jednak tylko geograficznie bo w rozwoju "umysłowo-społecznym" to jesteśmy w XIX wieku.