Na dziesięć dni września łódzkie lotnisko przejmie pasażerów z Warszawy

Na dziesięć dni września łódzkie lotnisko przejmie pasażerów z Warszawy (© fot. Krzysztof Szymczak)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

224 dodatkowe loty, prawie 40 tysięcy więcej obsłużonych pasażerów i 370 nowych miejsc parkingowych.

Wszystko to zyska łódzkie lotnisko dzięki wrześniowemu remontowi Okęcia. To nie koniec dobrych wiadomości. W zimowym rozkładzie lotów pojawi się nowe połączenie do Mediolanu.

Łódzkie lotnisko przejmie pasażerów z Warszawy na trzy wrześniowe weekendy. Niektóre przyloty zaplanowano już na piątki wieczorem, a odloty na poniedziałki rano. Wrześniowy rozkład obejmie razem dziesięć dni.

- Przejmiemy 224 dodatkowe loty - mówi Katarzyna Dobrowolska, rzeczniczka łódzkiego lotniska. - Zamówiliśmy już do wypożyczenia dwie pary schodów do samolotu z innych lotnisk. Kupimy też dwa duże monitory do wyświetlania rozkładu lotów. Zatrudniliśmy też trzy nowe osoby i dwóch wolontariuszy. Poza tym pracownicy biurowi wyjdą zza biurek i będą informować podróżnych, dokąd mają się udać.

We wrześniu Łódź przejmie loty linii: Wizz Air, Norwegian, Air Italy Polska, Lot Charters, Travel Service, EuroCypria, Israir, Sun D'or. Czartery będą przewozić swoich pasażerów autokarami do Warszawy i Katowic. Jeśli zaś chodzi o połączenia rejsowe, to właśnie trwają rozmowy władz lotniska z PKP Przewozami Regionalnymi. W związku z przejęciem przez nasz port pasażerów z Warszawy, wyjazd pociągu ruszającego obecnie z dworca Łódź Fabryczna o godzinie 19.32 ma zostać przesunięty na kilka minut po północy.

Łódzkie lotnisko nie chce zdradzać, jakie zyski może przynieść mu wrześniowa operacja. - To są na razie szacunki. Poczekajmy na wrzesień - mówi Dobrowolska.

Po wrześniowym przejęciu warszawskich lotów, łódzkie lotnisko przygotowało kolejną niespodziankę dla podróżnych. Od 31 października z Łodzi będziemy mogli polecieć do Mediolanu. Loty będą odbywać się dwa razy w tygodniu, w czwartki i niedziele. Dzięki nowym połączeniom liczba pasażerów Ryanaira w Łodzi ma wzrosnąć do 300 tys.

- Myślimy już o kolejnych połączeniach z Łodzi, m.in. z Hiszpanią. Mamy nadzieję, że w przyszłym roku uda się je uruchomić - mówi Laszlo Tamas, przedstawiciel linii Ryanair.

Niewątpliwie na uruchomienie połączenia Łódź - Mediolan wpływ miała moda. Mediolan jest uznawany za stolicę mody, a w Łodzi odbywa się Fashion Week. Poza tym w naszym regionie znajdują się dwie fabryki Indesitu.Przedstawiciele Ryan-aira przyznali, że liczą na loty pracowników włoskiej firmy.

Czytaj także

    Komentarze (20)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    sandra (gość)

    mieszkam w Hiszpanii od 12 lat i za kazdym razem musze sie tluc do W-WY lub KATOWIC,a przy naszych "cudownych"drogach to jest poprostu koszmar-mam nadzieje ,ze plan lotow do HISZPANII wypali szybko :)

    Marcin (gość)

    Choć nie trawię Łodzi jako miasta i często na nie pomstuje,to jednak należy się tylko cieszyć,że łódzkie lotnisko-będące tak blisko Naszego Bełchatowa,zyskuje jakby wyższą rangę przez takie losowe fakty;)

    qarti (gość)

    A ja śmiem twierdzić, że ktoś kto wypisuje takie "bzdety" jak "cynik" nie posiada żadnej wiedzy na temat tego miasta. Jest to typowy przykład "głupiej mądrości". Jeżeli chodzi o samo miasto to w kwestii wyprostowania Łódź bardzo dobrze się rozwija, przyciąga wielu inwestorów a nawet z uwagi na mniejsze koszty przejmuje niektóre siedziby firm będących wcześniej w stolicy. Miasto niebawem stanie się gigantycznym placem budowy w centrum, co zupełnie zmieni oblicze śródmieścia. Łódź to miasto wrażliwe, miasto dla artystów jeżeli ktoś nie znajduje w nim piękna to oznaczać może, że jest bardzo "pusty". Miszmasz jest potrzebny, żeby nie powstawały getta jak to było za czasów wojny. Dzięki temu pomiędzy istniejącymi już budynkami powstają nowe "odmładzając" okolice. Łódź posiada wiele ciekawych zabytków np. wille fabrykanckie, piękne pałace urządzone z wielkim przepychem i ciekawymi detalami, słynne łódzkie witraże, kościoły, muzea. Jest jednym z największych ośrodków akademickich w Polsce, zatem to, że miasto jest takie jak opisano poniżej to chyba "mała niewiedza". To, że samoloty przelatują nad miastem podczas podchodzenia do lądowania to chyba zupełnie normalne, nie rozumiem zdziwienia "cynika". A jemu samemu proponuję otworzyć salon wróżbiarski, może coś z tego by wyszło - chociaż ja sam dobrze jemu nie wróżę. Pozdrawiam wszystkich :-)

    cynik (gość)

    Twierdzę, iż mieli prawo tego nie przewidzieć! Otóż te drogi, fabryki, lotniska etc powinny być W TAKI SPOSÓB I W TAKIM CELU PROJEKTOWANE I BUDOWANE, ABY POLEPSZAĆ JAKOŚĆ ŻYCIA MIESZKAŃCÓW! A tu taki „miszmasz”, dzielnice mieszkalne wymieszane chaotycznie z przemysłowymi, „rany” w architektonicznej tkance miasta po wojnie, która zakończyła się prawie 100 lat temu, no i samoloty lądujące nad większością (jeszcze żywych) dzielnic mieszkaniowych Łodzi. Kontynuacja tego trendu niewątpliwie doprowadzi do powstania „miasta zombie”, wyludnionego lub pełnego "slumsów" (co tak, nawiasem mówiąc ,już się dzieje np. w centrum). Pozostaną w Łodzi sami staruszkowie (już ponad 40% gosp. dom. rekord w Polsce!), i niezaradni życiowo, którzy nie mają możliwości z Łodzi uciec. Sokoro drogi, lotnisko, czy fabryki są najważniejsze to może WSZYSTKO POZA TYM WYBURZYĆ bo „przeszkadza”. Proponuję zerknąć na aktualną sytuację Detroit - tam można kupić dom za przysłowiowego 1USD ale chętnych do zakupu brak (m.in. z powodu: bezrobocia strukturalnego i lokalnego podatku od nieruchomości, który wynosi rocznie minimum kilkanaście tys. USD - no ale „co tam długi miasta, które ich nie ma” ?, sic!).No i efekt końcowy- masowe wyburzanie całych dzielnic w Detroit! Także szanowny panie marianie szykuj się pan na widok slumsów i hordy żebraków jadąc nową drogą z lotniska. Fabryki pewnie będą już wtedy gdzie indziej...no cóż "c`est la vie"!

    cynik (gość)

    Cóż "scio me nihil scire". Natomiast ja chylę głowę nad Twoją wszechstronną wiedzą. Wybacz może i "pyszczę" ale to wyraz OBYWATELSKIEGO PROTESTU, nie zgadzam się na pogorszenie JAKOŚCI ŻYCIA i daję temu wyraz. Ad wpływu lotniska na lokalny rynek pracy. To nie taniej byłoby te pensje płacić wprost z budżetu? A co te 200 osób znaczy przy łódzkim bezrobociu. Koszt utworzenia 1 miejsca pracy 3mln pln i ciągle rośnie? Znasz jakieś analizy? Widziałeś uzasadnienie dla tej inwestycji?(źródło: BIP)Żadnych konkretów, żadnych liczb. Dostępne dane pozwalają postawić negatywną ocenę temu projektowi. Ad Della tutaj 100% zgody. Ad „łódzkiej biedy” to problem polityki gospodarczej i to w mojej opinii na szczeblu centralnym. Zarzut braku zainteresowania tym wątkiem uważam za nietrafiony. Wypowiedziałem się ad lotniska i nigdy nie bagatelizowałem innych problemów Łodzi. A to, że prywatne firmy działają sprawnie i wywiązują się z kontraktów to akurat żaden sukces portu-brak związku, brak logiki.

    cynik (gość)

    Po trzecie to, że Łódź się zwija to przede wszystkim problem strukturalny (likwidacja przemysłu lekkiego), bezrobocia ale również pogarszającej się JAKOŚCI ŻYCIA. Inwestycja w trwale nierentowny projekt, zwiększający jednym ruchem zadłużenie miasta o ponad 20% jest przejawem kompletnego ekonomicznego absurdu. Po czwarte właśnie to problemem jest to, iż uzyskanie BEP przez lotnisko MUSI SKUTKOWAĆ WZROSTEM TYCH LOTÓW do 20 może nawet 40 dziennie a może więcej. Powtarzam NIE MA LOTNISKA ( a w szczególności low cost) W CYWILIZOWANYM ŚWIECIE KTÓRE ZNAJDUJE SIĘ TAK BLISKO CENTRUM MIASTA i ruch lotniczy odbywa się nad tak duża liczbą mieszkań!

    cynik (gość)

    Po pierwsze nie jest prawdą, iż WSZYSTKIE inwestycje ZAWSZE na początku generują straty. Szczególnie jeśli inwestycja w 90% to nakłady na budynki i budowle (niska amortyzacja). Cash flow owszem przeważnie jest ujemny ale w rachunku wyników tego nie widać. Problemem jest to, iż zaczyna być oczywiste, że projekt ten NIGDY NIE OSIĄGNIE BEP a to oznacza, iż będzie trwale deficytowy. A z tego wynika, iż mylisz sie również twierdząc, iż łódzki port osiągnie zysk w zakładanym przez Ciebie okresie. Zwróć uwagę o ILE musi wzrosnąć ruch lotniczy i przychody (aktualnie za 2008 r. 8 mln przychodów przy ok 23 mln kosztów) ABY WYJSC NA TZW 0. Przewidywana suma nakładów to ok 600 mln . Okres zwrotu – nigdy. Po drugie wyraźnie stwierdzałem, iż możliwe są inwestycje publiczne nierentowne wymagające dotacji ale muszą być społecznie uzasadnione. A lotnisko powtarzam przynosi korzyści mniejszości (linie mogące oferować niskie ceny,200 osób pracujących na lotnisku oraz pasażerowie) kosztem WSZYSTKICH MIESZKAŃCÓW MIASTA. Po prostu bilans jest skrajnie niekorzystny!

    marian66 (gość)

    lodzianin napisał:

    To mieszkańcy Retkini mogą zapomnieć o spokoju - a takie modne i drogie osiedle było.............



    nie wiedzieli, że lotnisko jest obok ? A co mają powiedzieć ci co im pod nosem wybudowali nowe fab
    ryki, nowe drogi etc. ?

    edzio (gość)

    Mało wiesz i pyszczysz bez sensu.
    Czy wiesz, że dzięki lotnisku pracę ma ponad 200 osób ? A ile osób pośrednio ? Taksówkarze, kolejarze, MPK, gastronomia, firmy budowlane, nawet same państwo - podatki. Wolę dopłacać do lotniska 20 mln rocznie, niż dać Dellowi 250 mln. Lotnisko nie zabierze swoich zabawek i sprzeda komuś fabrykę jak Dell. Myślisz, że Foxconn nie przeniesie za jakiś czas produkcji do siebie na Tajwan ?
    Zastanów się zamiast pisać bzdury.
    Poza pracą lotnisko ułatwia transport towarów.
    Szkoda, ze nie skierujesz swoich wywodów na bardziej nośne tematy. Np. dlaczego w Łodzi w centrum ciągle są żule, dlaczego nie zlikwidowano pudlarzy, dlaczego są dziurawe drogi, dlaczego rośnie armia urzędasów...
    W przypadku lotniska przynajmniej coś się dzieje i budowa terminala idzie jak po maśle.

    lodzianin (gość)

    To mieszkańcy Retkini mogą zapomnieć o spokoju - a takie modne i drogie osiedle było.............

    edzio (gość)

    Po pierwsze, tego typu duże inwestycje zawsze na początku generują straty. Dopiero w kilkunastoletnim okresie przynoszą zysk.
    Po drugie, nie każdy projekt ma przynosić rentowność. Gdybyś tak patrzył to należałoby zlikwidować MPK lub inne publiczne spółki. Albo drogi. Po co one nam. Nie przynoszą zysków, generują same koszty, powodują hałas, większy ruch etc.
    Po trzecie, brak odważnych inwestycji w tym takie przedsięwzięcia jak w lotnisko powoduje, że Łódź się zwija zamiast rozwija !
    Miasto a szczególnie poprzednia ekipa (Kropiwnicki) przespała szanse. Np. kot jest temu winien, że uciekają targi z Łodzi ? No władze miasta, które za późno zdecydowały się na budowę nowych hal targowych.
    Po czwarte, przeszkadza Wam hałas i smród ? Przez 7 samolotów dziennie ?!! A nie przeszkadzają Wam śmierdzący żule, pudlarze, zdemolowane kamienice przez niepłacącyh i wyłudzających pijaczków w centrum Łodzi ?!

    Łodzianin (gość)

    Niestety muszę przyznać rację przedmówcy – cynikowi. Lotnisko w Łodzi to chore ambicje i mania wielkości władz Łodzi. Kto ma do nas przylatywać? Zlikwidowano liczne imprezy międzynarodowe. Stracono liczne targi międzynarodowe. Zabytki, atrakcje. Jakie? Nic, jedna wielka nędza bez perspektyw na lepsze. Wszystkie ruchy władz są pozorne i powierzchowne. Gwiazdy na piotrkowskiej, komunikacja, powszechny bród, smród i marazm. Podejrzewam, że nawet kopalnia złota na Pl. Wolności splajtowała by w krótkim czasie.

    cynik (gość)

    Jeszcze ad długu miasta.Nigdzie nie twierdziłem, że dług sam w sobie jest zły.Ale po pierwsze przeznaczony MUSI być przeznaczony na przedsięwzięcia RENTOWNE lub w ostateczności takie, które wymagaja dotacji ale są społecznie wysoko użyteczne dla wiekszości mieszkańców miasta - a lotnisko NIE SPEŁNIA ŻADNEGO Z TYCH KRYTERIÓW.To projekt który przynosi korzyści NIELICZNYM m.in. Tobie, ale wybacz w mojej ocenie są to korzysci niczym nie uzasadnione. A ad długu po drugie istnieje coś takiego jak peak credit czyli maksymalne możliwe zadłużenie, po przekroczeniu którego NIE MA MOŻLIWOŚCI ZADŁUŻAĆ SIĘ DALEJ. Twierdzę, że można te środki wykorzystać efektywniej zarówno z ekonomicznego jak i ze społecznego punktu widzenia!

    cynik (gość)

    Problem w tym, że ani miasto sie nie rozwija (a raczej zwija - spadek liczby mieszkanców) a lotnisko również nie co wykazuje stagnacja przychodów ze sprzedazy i dramatyczne wyniki.Analogiczne przedsięwzięcie finansowane z kapitału prywatnego dawno juz by splajtowało.Osobiście nie widze powodu DLACZEGO DLA TWOJEJ WYGODY I TWOJEGO ZAOSZCZEDZONEGO CZASU WIEKSZOŚĆ MIESZKAŃCÓW MIASTA MA DOPŁACAĆ I ZNOSIC HAŁAS! Prosze bardzo niech lotnisko funkcjonuje ale po pierwsze niech te samoloty NIE LATAJĄ NAD WIEKSZOŚCIĄ OSIEDLI łódzkich a po drugie niech finansuje sie samo (co sie sprowadza do tego BYS TY NP. PŁACIŁ ZA BILET 2 MOŻE 3 RAZY TYLE CO TERAZ - BO DZIS TO OKRADASZ NP MNIE CHOC SOBIE TEGO NIE ŻYCZE CO JASNO STWIERDZAM)

    maQ (gość)

    Napisz najlepiej esej na ten temat. Nie podzielam Twojego "cirka" wywodu. Dla lotniska jest to szansa by pokazać, że jest popyt na latanie z Łodzi. Osobiście bardzo mnie to cieszy. Często korzystam z lotów Norwegian'em a teraz muszę za każdym razem tracić ok 3 godz na dojazd do Warszawy.Nasze miasto musi się rozwijać.Lotnisko też. Do tego są potrzebne linie lotnicze, które będą chciały z Łodzi latać. To, że miasto jest zadłużone to żadna sensacja, a które nie jest?