Oporów - dla weselników i turystów

To ponoć najlepiej zachowana późnogotycka siedziba rycerska w Polsce - otacza ją aura tajemniczości. Posażni państwo młodzi wybierają sobie ten zamek na przyjęcie weselne, a ci ubożsi zamawiają sobie sesję zdjęciową pod dającymi cień koronami ponad 250 kasztanów. Mowa o Oporowie, XV-wiecznej siedzibie prymasa Oporowskiego, który zaniedbywał nawet sprawy państwowe, gdy powstawał jego zamek.
W dawnej siedzibie prymasa Oporowskiegodziś odbywają się koncerty, spotkania artystyczne, walki rycerskie i wesela.

Do Oporowa można dojechać z Kutna lub Żychlina. Warownia ukryta jest w gęstym lesie. Nie jest widoczna z drogi, jednak prowadzi do niej piękna brama i urokliwa aleja kasztanowa. Budowniczy zamku wykorzystali istniejące tu naturalne wzniesienie. Przekształcili je w wyspę. Na wyspie stanął gotycki zamek z czerwonej cegły. Wokół wykopano fosę. Na przestrzeni wieków władali nim: Oporowscy, Tarnowscy, Pociejowie, a w końcu Orsetti. Ci ostatni w XIX wieku nadali siedzibie dzisiejszy neogotycki wygląd. Powiększyli też podjazd pod zamek, który przybrał formę tarasu. Jednak następni właściciele tak go zadłużyli, że w 1930 roku przeszedł na własność Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego.

Po II wojnie światowej cały kompleks: zamek i park, przeszły w ręce państwa. Rok temu, z okazji otwarcia wystawy poświęconej rodzinie Orsettich, herbu Złotokłos, Oporów odwiedzili potomkowie dawnych właścicieli: Wilhelm Orsetti i Krystyna Kozłowska. W posiadaniu tej rodziny były różne majątki, m.in. pobliskie: Byszew, Dobrzelin, Strzegocin, Witonia czy Topola Szlachecka oraz słynny zamek (dziś już ruiny) Krzyżtopór w Ujeździe. Zamek w Oporowie był wyjątkowo skromną posiadłością Orsettich.

Wilhelm Orsetti mieszka wprawdzie teraz w Warszawie; jest wykładowcą na Wydziale Mechaniki Politechniki Warszawskiej, jednak bez pomocy jego i reszty rodziny wyjątkowo trudne byłoby stworzenie drzewa genealogicznego rodu oraz zgromadzenie pamiątek na wystawie.

Dzisiejszy Zamek - Muzeum w Oporowie jest wynajmowany na wesela i przyjęcia. Nowożeńcy chętnie zasiadają do stołów w komnatach zamkowych lub, gdy jest ładna pogoda, na dziedzińcu. Odbywają się tu również koncerty, spotkania artystyczne, walki rycerskie. Park jest miejscem wypoczynku dla turystów i miejscowych. Do dziś zaś przetrwała legenda o pięknej kasztelance, która zakochała się w przeorze miejscowego zakonu paulinów. Ponoć spotykała się z nim w tajemnym, podziemnym przejściu między kościołem a zamkiem. Miało się ono zawalić i pogrzebać dwoje kochanków.

• Muzeum można zwiedzać do godz. 16.30, ale park jest otwarty do 18. Czasem część lub całość wnętrz, szczególnie w sobotę po południu, jest wynajmowana na imprezy.
• Obok zamku jest niewielki budynek, który można zarezerwować na nocleg.
• Bilet do muzeum kosztuje 4 zł. Można obejrzeć wnętrza, meble, obrazy, bibeloty, zbroje.
Jolanta Sobczyńska

dziennik@dziennik.lodz.pl

  • Polska Dziennik Łódzki
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3