Muzycy z T.Love zagrali z okazji obchodów Światowego Dnia Walki z AIDS w Łodzi. Fani zespołu usłyszeli "Liceum", "Autobusy" czy "Jest super".

Zobacz jakie atrakcje w ten weekend przygotowała Manufaktura

W czwartkowy wieczór (1 grudnia) klub Wytwórnia wypełnił się dosłownie po same brzegi, odbył się w nim bowiem koncert z okazji Światowego Dnia Walki z AIDS. Już od samego wejścia organizatorzy rozdawali młodym ludziom okolicznościowe koszulki, słodycze, ulotki a jeden ze sponsorów także prezerwatywy.

Koncert, który miał za zadanie skupić uwagę młodych ludzi rozpoczął się kilkanaście minut po godzinie dziewiętnastej od występu suportującej T.Love grupy Sounds Of Silence. Jej melodyjne rockowe utwory w brzmieniu podobne do klasycznych hardrockowych kapel przez ponad czterdzieści minut rozgrzewały słuchaczy łódzkiego klubu.

Wreszcie na scenie pojawił się wyczekiwany Muniek Staszczyk wraz z zespołem w którego składzie zabrakło niestety doskonale znanego łódzkiej publice Sidneya Polaka. Niestety tuż po tym jak zabrzmiały pierwsze dźwięki doszło do awarii zasilania, która przerwała występ. Na szczęście później było już tylko lepiej. Po chwili obsługa techniczna uporała się z problemem a na scenę powrócił Muniek, wesoły w świetnej formie jak gdyby nic się nie wydarzyło, chwalił salę Wytwórni za doskonałą akustykę.

Publiczność z pewnością powinna być usatysfakcjonowana gdyż zespół wykonał właściwie cały przekrój swojej twórczości począwszy od nowych utworów na takich szlagierach jak "Liceum", "Autobusy", "Wychowanie", "Jest super", "Bóg", "Nie nie nie" czy "Irish" kończąc. Łącznie ta wyjątkowo bogata setlista zawierała aż dwadzieścia dwa utwory po, których na bis muzycy zagrali jeszcze dwa kolejne "Lucy phere" oraz "I Love You".

Czytaj także: MMŁódź/Wiadomości


Kliknij w pierwsze zdjęcie, żeby rozpocząć przeglądanie fotogalerii:

Czytaj także

    Komentarze (5)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Przemek (gość)

    Zero Organizacji 3. Mam prawo chyba wyjsc i wejsc kiedy chce .... ( A do Pana wiadomosci poszedłem ponieważ zostawiłem tel w samochodzie na siedzeniu i nie chciałem zeby ktoś się nim zaopiekował).

    smoll (gość)

    Koncert. Koncert bardzo udany, zarówno Sound of Silence jak i T.Love zagrali super muzykę, ludzi było sporo,ale na sali było miejsce aby wejść i spokojnie słuchać, byłem pośrodku i było dość miejsca aby wszyscy się na niej zmieścili, ludzie jednak woleli stać przy wejściu na salę, jedyny minus to kolejki do szatni - ale gdy jest jedna szatnia a około 1k ludzi trudno aby było inaczej, wszystko odbywało się w całkowitym porządku ,nawet można było popogować jeśli ktoś chciał.

    Przemek (gość)

    brawo!. fajnie wyszły Ci te fotki.
    widziałem całkiem ciekawe na halolodz.
    pozdrawiam

    Przemek (gość)

    Zero Organizacji. Totalny Bałagan , niestety jak coś jest za darmo ludzie walą drzwiami i oknami. Po pierwsze rozdano więcej zaproszeń niż jest w stanie pomieścić Klub. Po drugie kiedy się zorientowano ze tak się stało przestali wpuszczac ludzi. Po trzecie najważniejsze kiedy chciałem na chwile wyjść do auta okazało się ze juz nie wejde z powrotem czemu ? Bo nie ! :). Totalnie zostałem zlekceważony a organizatorka ktora stała przy wyjsciu *przedstawila się jako Dutkiewicz) potraktowała mnie słowami płacił Pan za bilety ? Nie ? To jak Panu sie cos nie podoba niech Pan się wynosi. Ech ,,,, Nestety nie dane mi było obejrzec koncertu bo nie zostałem juz wpuszczony. Czyli jednak lepiej zapłacić i przynajmniej mieć swiadomośc ze mozna czegos oczekiwac i wymagac

    Pozdrawiam