Oczekiwania łodzian wobec prezydent Zdanowskiej

Ekonomiści, artyści, przedsiębiorcy, naukowcy i handlowcy wyrazili swoje oczekiwania związane z działaniami nowej prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej.
Hanna Zdanowska
 Krzysztof Szymczak

Uczelnie liczą na pieniądze
prof. Włodzimierz Nykiel, rektor UŁ

Nowy prezydent powinien wesprzeć Łódź akademicką. Mam na myśli pomoc finansową - granty na działalność naukową. Oczekuję, że urząd miasta będzie zamawiał na łódzkich uczelniach ekspertyzy. Dziś takie opracowania są zamawiane w prywatnych firmach, często spoza Łodzi. Prezydent powinien też promować Łódź jako miasto akademickie, w rozmowach z inwestorami urzędnicy powinni podkreślać potencjał absolwentów naszych uczelni.

***

Po pierwsze - nie przeszkadzać
Paweł Zyner, restaurator

Chciałbym prosić nowego prezydenta, żeby magistrat przestał przeszkadzać łodzianom. Żeby załatwienie czegokolwiek w urzędzie przestało być drogą przez mękę. Dziś jest inaczej. Aby postawić ogródek przed restauracją czy wyremontować chodnik przed restauracją, muszę odbyć kilkanaście wizyt w urzędzie. Proszę, żeby urząd wskazał firmę, materiały, na wszystko się godzę, chcę tylko zapłacić z własnej kieszeni. A wszyscy się boją, unikają decyzji.

***

Nowe centrum to nasza szansa
prof. Stefan Krajewski, ekonomista

Nowy prezydent powinien przede wszystkim walczyć o wybudowanie nowego centrum Łodzi, z dworcem podziemnym i centrum sztuki. Bo to wszystko wciąż może się opóźnić albo nie udać - w kryzysowych czasach może być duża presja społeczna, żeby ciąć wydatki na inwestycje. Żeby to wszystko się udało, prezydent powinien podjąć próbę rozmowy z Markiem Żydowiczem w sprawie powrotu festiwalu Camerimage, a także z wdową po Witoldzie Knychalskim w sprawie Festiwalu Dialogu Czterech Kultur.

***

Strategia potrzebna od zaraz
Wojciech Nowicki, dyrektor Teatru im. Stefana Jaracza

Najpierw nowy prezydent w porozumieniu z parlamentarzystami, marszałkiem i wojewodą powinien przygotować to, czego nigdy nie było, czyli strategię rozwoju miasta. Przed II wojną Łódź była kominogrodem, po wojnie była miastem włókniarek. Dziś jest wszystkim po trochu, czyli niczym. Nie przychodzą tu inwestorzy, bo nie wiedzą, jaki znajdą tu rynek młodych, wykształconych ludzi. Nie możemy iść w każdym kierunku, bo to robimy od lat i nic dobrego to nie przyniosło. A długofalowa strategia pokaże priorytety miasta.

***

Niech nam sprzeda ziemię
Mirosław Myśliwiec, kupiec

Jako kupcy oczekujemy od nowego prezydenta dania nam możliwości kupienia gruntów pod zorganizowanymi targowiskami. Gdy kończy się dzierżawa, to musimy liczyć na łaskę czy niełaskę urzędników, czujemy się niepewnie. To ważne, bo nasz komfort pracy przekłada się na komfort zakupów robionych przez łodzian. Inwestujemy po 5, 10 czy 30 mln zł, jak zrobili to kupcy z Bałuckiego Rynku, a problem pozostaje, bo inwestować nie na swoim to żaden komfort.

***

Doposażyć łódzkie szpitale
Grzegorz Mazur, prezes Okręgowej Izby Lekarskiej

Prezydent Łodzi nie ma wpływu na wysokość kontraktu z NFZ, ma natomiast pieniądze, za które może doposażać szpitale i tego m.in. życzy sobie środowisko medyczne. Powinien też tworzyć warunki do rozwoju zawodowego i kształcenia kadry. Wyzwań jest mnóstwo, ale nowy prezydent powinien postawić mocno na promocję zdrowia i zdrowego trybu życia. Bo choć prezydent nie jest organem założycielskim dla wielu szpitali, to właśnie tak jest przez łodzian odbierany.

  • Polska Dziennik Łódzki
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować Nie działa? Spróbuj wyłączyć Adblock samodzielnie w ustawieniach.