Stara pralnia i magiel na Nikiszowcu za rok zamienią się w multimedialne muzeum. Nikiszowiec został zbudowany na początku XX wieku jako rodzaj zamkniętego miasteczka, z kościołem, sklepami, pocztą czy restauracją, a ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Stara pralnia i magiel na Nikiszowcu za rok zamienią się w multimedialne muzeum.

Nikiszowiec został zbudowany na początku XX wieku jako rodzaj zamkniętego miasteczka, z kościołem, sklepami, pocztą czy restauracją, a także maglem i pralnią, bo w mieszkaniach nie było łazienek, tylko ubikacje na półpiętrach. Kobiety przynosiły pranie, wkładały do pralnic, potem gotowały, suszyły w elektrycznych suszarniach i maglowały, a po kilku godzinach wychodziły z czystą, wyprasowaną bielizną do domu. Tam też mieściły się łaźnie dla kobiet i dzieci, bo górnicy mieli swoje na kopalni. W latach 90. magiel przestał działać, a wystawy i spotkania urządzało w nim Stowarzyszenie Miłośników Janowa, Nikiszowca i Giszowca. Z czasem budynek popadał jednak w ruinę, wreszcie w 2000 roku miasto kupiło go od kopalni Wieczorek i oddało w użyczenie Muzeum Historii Katowic, które od wielu lat przygotowywało się do jego remontu. Będzie to możliwe dopiero teraz, dzięki 3 mln zł. środków unijnych. Milion dopłaci miasto.

Jadwiga Lipońska - Sajdak, dyrektor Muzeum Historii Katowic, ma już wszystko w głowie. Przewidziane są trzy elementy stałe. - Pierwszy to mieszkanie nikiszowieckie, do którego mamy już przygotowane eksponaty, w tej chwili trzymane w magazynach - mówi. Drugim będzie fragment ekspozycji z uratowanych elementów pralni, magla i suszarń. W stałej ekspozycji ma być też malarstwo Grupy Janowskiej. A spotkaniom, wykładom i koncertom będzie służyła sala imprezowa. Na piętrze z kolei, w dużej hali, będą wystawy czasowe.

Muzeum ma być nowoczesne i dostępne dla każdego, także dla osób niepełnosprawnych. Sprzęt multimedialny pozwoli np. na wyświetlanie filmów i informacji, czy pokazywanie zdjęć.

- Jeżeli dostaniemy dość etatów, chcemy, by był przewodnik, który nie tylko pokaże foldery, czy książki, ale też prowadzi turystów po osiedlu. Siłą rzeczy ludzie będą nas pytać, co jeszcze ciekawego można zwiedzić - dodaje dyrektor Lipońska - Sajdak. Liczy na to, że już pod koniec przyszłego roku będzie można zobaczyć pierwsze ekspozycje.






Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!