Zamaskowani bandyci zdemolowali opla astrę, który wjechał na podwórko

Zamaskowani bandyci zdemolowali opla astrę, który wjechał na podwórko.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Sceny jak z filmu gangsterskiego rozegrały się we wtorek po godz. 13 na podwórku kamienicy przy ul. Zgierskiej 25.

- Zobaczyłem opla astrę wjeżdżającego na podwórko - opowiada jeden ze świadków zdarzenia. - Z klatki schodowej wyskoczyło kilku zamaskowanych mężczyzn z kijami bejsbolowymi. Na twarzach mieli kominiarki i chusty. Kijami zaczęli walić w auto, wybijając szyby.

Jednocześnie, jak twierdzą świadkowie, jedyny wyjazd z podwórka zablokował fiat uno, w którym byli wspólnicy napastników.

- Byłem przerażony - kontynuuje mężczyzna. - Kierowca astry próbował rozjechać napastników. Ruszył do przodu, ale uderzył w ścianę kamienicy. Napastnicy wywlekli go, ale wyrwał się. Wskoczył do auta i wyciągnął maczetę. Bandyci zaczęli uciekać w stronę ul. Limanowskiego. Po chwili na miejscu był policyjny radiowóz, wezwany przez któregoś ze świadków zdarzenia.

- Funkcjonariusze rozmawiali z pokrzywdzonym - informuje podinsp. Andrzej Wolak, komendant komisariatu policji przy ul. Ciesielskiej. - Twierdził, że nic się nie stało. Nie złożył zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa, więc nic więcej nie możemy zrobić.

- Podobno to były jakieś porachunki między gangami - mówi świadek zdarzenia. - Mężczyzna miał im coś ukraść i dlatego chcieli się na nim zemścić.

Czytaj także

    Komentarze (4)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    lol (gość)

    jakoś wszcząć, takiego komentarza dawno nie czytałem. Jesteśmy państwem prawa i demokracji, sami tego chcieliśmy. Poczytaj kolego o przestępstwach ściganych na wniosek pokrzywdzonego.

    lok (gość)

    Jak nie można nic zrobić... jakaś sprawę wszcząć.. każdy może się tak nawalać i niby nic się nie stało?! Jakby go zabili też by się nic nie stało!

    mietek (gość)

    Ten dresik w białych skarpetach wygląda na sympatyka któregoś z łódzkich klubików. Niech się wytłuką. Kibole to najgorsze mendy w społeczeństwie.