"Najsmutniejszy pies w Łodzi". Adopcja najbardziej potrzebującego zwierzaka

Serwis Łódź Nasze Miasto rozpoczyna projekt, którego celem jest pomoc bezdomnym psom w znalezieniu domu.

zdjęcie ilustrujące akcję/archiwum
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

zdjęcie ilustrujące akcję/archiwum (© Dariusz Śmigielski)

Najsmutniejszy pies w Łodzi – adopcja psa w potrzebie

Podobno pies jest najwierniejszym przyjacielem człowieka. Dlaczego, więc schroniska dla zwierząt pękają w szwach, a dla wielu psiaków są one jedynym domem? Każdego dnia dziesiątki naszych braci mniejszych, błąkając się po ulicach, ginie pod kołami samochodów. Wiele z nich godzinami kona na poboczach, nikt ich nie zauważa. Niejeden mieszkaniec schroniska od lat nie był na spacerze i zapomniał już co znaczy przyjazny dotyk ludzkiej ręki. Dlaczego jesteśmy obojętni na zewsząd otaczające nas cierpienie?

W naszym województwie setki psów latami czeka na adopcję. W odpowiedzi na tragiczne położenie bezdomnych czworonogów serwis www.lodz.naszemiasto.pl rozpoczyna akcję "Najsmutniejszy pies w Łodzi".

Kto może wziąć udział w akcji



Akcja jest skierowana do osób chętnych przyjąć pod swój dach psiaka, który z jakichś przyczyn jeszcze nie odnalazł swojego miejsca na ziemi. Wszystkich tych, którym los zwierząt nie jest obojętny zapraszamy do pomocy we współtworzeniu tego projektu.

Od czego zaczynamy…



Nie ma znaczenia, czy reprezentujesz schronisko, fundację, jesteś tymczasowym opiekunem, czy po prostu zagorzałym psiarzem - każdy człowiek wrażliwy na cierpienie naszych braci mniejszych może wziąć udział w akcji.

Do 29 stycznia 2012 czekamy na zgłoszenia czworonogów, które Waszym zdaniem najbardziej potrzebują pomocy.
∨ Czytaj dalej

Spośród nich wybierzemy jednego, którego historię umieścimy na łamach serwisu Łódź Nasze Miasto.

Historie psiaków wraz ze zdjęciami prosimy kierować na adres anna.lewandowska@dziennik.lodz.pl. Spośród nadesłanych zgłoszeń wybierzemy jedno, które już 1 lutego 2012 trafi na naszą stronę.

Aktualne losy najsmutniejszego psiaka w Łodzi będzie można śledzić w każdą środę w serwisie Łódź Nasze Miasto



Zamierzamy opisywać nie tylko wzloty i upadki naszego podopiecznego, ale także opinie fachowców na temat jego charakteru. Każdy czworonóg, który znajdzie dom, da szansę innej potrzebującej istocie.

Mimo tego, że po udanej adopcji na stronę naszego serwisu trafi kolejny bezdomny psiak, nadal będziemy śledzić losy naszych podopiecznych, którym się poszczęściło i trafiły do nowych domów. Dzięki zdjęciom od opiekunów Internauci będą mogli obserwować, jak zacieśnia się więź między czworonogiem i jego długo wyczekaną rodziną.

Gorąco zachęcamy do udziału w naszej akcji. Mamy nadzieję, że wspólnymi siłami pomożemy niejednemu bezdomnemu zwierzęciu. Pamiętajmy, że każdy uratowany psiak to o jedno cierpiące stworzenie mniej.

Komentarze (32)

avatar
avatar
alfjdgbsv (gość)

Świetna akcja!

Niech pukną się wszyscy którzy piszą tu głupoty.
Nie chcecie pomagać ? To nie, ale nie piszcie głupot.
Taka prawda, że większość ludzi jest egocentrykami. Tylko JA .
A są inni ludzie i zwierzęta i wszyscy zasługują na życie.

Tak wam źle w życiu? Wyobraźcie sobie że ludzie mają gorzej.
Co 4 minuty umiera ktoś z głodu. Ludzie tracą wszystko...
Ale nie rozumiem dlaczego przerzucacie złość na niewinne istoty.

Nie udzielajcie się jeśli nie macie nic ciekawego do powiedzenia.

avatar
Charlotte (gość)

... Jaca Adam
Gdzie Was wychowano...
Może Wam źle w życiu, ale NIEKTÓRZY ludzie mają SERCA i KAŻDE żywe stworzenie zasługuje na życie i bezpieczeństwo. Takich jak wy powinno się brać na terapię. Teraz macie gdzieś zwierzęta a później to będą dzieci...
By dziś mieć prace trzeba mieć trochę kreatywności i inteligencji. Jak ktoś będzie szukał to znajdzie.
Może by szanowni państwo mieli czyste buciki gdyby nie chodzili po trawniku. Nie? To na chodniku jest brudno ? Och cóż kolejna rzecz której szanownemu państwu nie wytłumaczono. Ludzie też załatwiają takie potrzeby. Oświeciło ? I proszę sobie wyobrazić, że z pięknej łazieneczki 'te sprawy'' nie znikają.Nie zawsze je widać ale są.
I jak nie mają państwo nic mądrego do powiedzenia to proszę się udzielać na forum ''sadystów''.
Albo iść do psychiatry i zrozumieć w końcu, że współczucie to cecha ludzka.
I nie nie mam 15 lat. Pracowałam i pracuje, nie załatwiła mi mamusia ciepłej posady u wujaszka .

Lepiej spójrzcie w lustro i się zastanówcie nad sobą.

avatar
Sonia (gość)

Serce
większe niż reszta ciała
wypełnione bezinteresowną miłością
Z oczu
emanuje przywiązanie
wierność i uwielbienie
Zmysły
w nieustannym pogotowiu
by sygnalizować
pojawienie się obcych
może wrogów .....
Zęby i pazury
wyostrzone
gotowe gryźć
i szarpać
póki sił
aż do ostatniego tchnienia
w obronie
przewodnika stada
jedynego brata psa
UKOCHANEGO człowieka
jego pana

Jerzy Nadratowski

avatar
jaca (gość)

Chcesz mieć kundla to płać podatki. Jakich braci mniejszych ? Czy piszący ten artykuł ma wszystko OK z głową ? Tacy sami to nasi bracia jak kury , krowy i papugi. Jaka adopcja psa ? Równie dobrze można adoptować świnię. Z tej przynajmniej będzie parę obiadów.

avatar
adam (gość)

Na te czworonogie niech płacą ich miłośnicy bo to oni zrobili z Polski psi skansen . Każda babcia musi mieć pimpusia a jak babcia zejdzie to pimpuś na ulicę.Przypierniczyć podatek 500 zł. i będzie po problemie a i buty w końcu czyste.

avatar
Agata (gość) róż

Kurka, zawsze przy takich akcjach odzywa się ktoś: nie zapominajmy o ludziach. Chcesz coś zrobić dla ludzi - zrób! Nie masz pieniędzy to poświęć swój czas. I przestań biadolić!

avatar
drjp (gość)

I znowu ujawnia się nasza choroba narodowa... NARZEKANIE! Bieda... Brak pracy... Ludzie do cholery czy Wy naprawdę nie macie serca?! Chodzi o uratowanie niejednego czworonoga! Miło Wam się słucha o zakatowanym czy zakopanym żywcem psie że tylko narzekać że ciężko potraficie jakbyście byli tacy jak Ci zwyrodnialcy?! Akcja jest SUPER!!! Z CAŁEGO SERCA POPIERAM!!! Sama jestem właścicielką dwóch psów ze schroniska, dwóch cudownych pociech i nie myślcie że zarabiam kokosy, wręcz przeciwnie... jeszcze obowiązkową kastrację wzięłam na siebie i zapłaciłam za nią żeby zabieg wykonać w zaufanej lecznicy a nie w schronisku, żeby raz zabrane nigdy więcej tam nie wróciły. Wariatka?! Nie! Po prostu dwa merdające ogony witające mnie po pracy, takie szczęśliwe są BEZCENNE!!! REDAKCJI SERWISU ŻYCZYMY Z MOIMI CZWORONOGAMI POWODZENIA!!! TRZYMAMY KCIUKI!!!

Wybierz kategorię