Na trzy miesiące trafił wczoraj do aresztu 30-latek ze Szczyrku, który najpierw groził sąsiadce śmiercią, a chwilę później podpalił jej stodołę.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Mężczyzna kilka dni temu opuścił zakład karny, w którym przebywał od blisko roku za napaść na policjantów i jazdę po pijanemu. Po wyjściu z więzienia zachowywał się agresywnie. W miniony weekend pod wpływem alkoholu wszczął awanturę z rodziną i sąsiadami. Zaczął grozić swojej sąsiadce, że ją zabije. Ku przerażeniu wszystkich wybiegł i podpalił jej stodołę, w której znajdowało się siano. Straty oszacowano na 300 złotych.

Podpalacz został aresztowany. Badanie alkomatem wykazało, że miał blisko 2,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Na wniosek policji i prokuratury, sąd tymczasowo go aresztował.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!