Na Piotrkowskiej leży bezdomny. Ręce i gołe stopy ma pokryte ropiejącymi ranami. Cuchnie. Ludzie omijają go szerokim łukiem.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Kilka metrów dalej stoi patrol straży miejskiej. Podziwia panoramę. W zadziwiający sposób bezdomnego nie dostrzega.

Ta historia wydarzyła się w piątek około godz. 16, opowiedziała nam ją stała Czytelniczka. Kilka tygodni temu na naszych łamach opisaliśmy problem bezdomnych nagabujących przechodniów i zakłócających spokój na Piotrkowskiej. Straż miejska chwaliła się wtedy, że od końca maja przez dwa miesiące odebrała 295 zgłoszeń o zakłócaniu porządku na tej ulicy. 117 razy odwożono bezdomnych do Miejskiego Ośrodka Profilaktyki i Terapii Uzależnień.

Mieszkańcy i restauratorzy skarżyli się na brak reakcji ze strony straży miejskiej. Ta zapewniała, że reaguje zawsze, gdy naruszone zostaje prawo. Dlaczego więc nie zareagowała w ostatni piątek? - Ten człowiek nie miał butów. A jego ręce i stopy były pokryte strasznymi ranami - opowiada nasza Czytelniczka. - A strażnicy siedzieli w radiowozie i wietrzyli łokcie, nie wierzę, że nie widzieli leżącego.

Zastępca naczelnika straży miejskiej Leszek Wojtas twierdzi, że tym człowiekiem powinno zająć się pogotowie ratunkowe. - A skąd ta pani wie, że zanim przechodziła tamtędy, nasi funkcjonariusze nie zaoferowali pomocy temu człowiekowi, ale on jej nie przyjął? - pyta retorycznie Leszek Wojtas. - Proszę pamiętać, że potrze-bujący musi pozwolić sobie udzielić pomocy.

Czytaj także

    Komentarze (36)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    teresaj (gość)

    Wczoraj wieczorem pszeszłam przez czerwone światlo...żaden pojazd nie jechał.Zatrzymał mnie patrol policyjny i ...100 gotówka lub 48h do zatrzymania....doznałam szoku gdy jeden z p.policjantów powiedział mi,że jestem na Piotrkowskiej,a ona jest monitorowana!!!Mieszkam przy ul.Piotrkowskiej od trzydziestu lat i wiem jak tzw.policja i straż miejska pracuje!!!Następnym razem to ja ;sprowokuję; do zamknięcia tzw.struży prawa.../piją,jedzą i obściskują się w bramie...widziałam/!!!

    we (gość)

    kiedys probowalam wezwac pogotowie do pijanego faceta z rozwalonym nosem, ale on sie nie zgadzal, wiec pogotowie ni e przyjechalo. W wiekszosci kloszardzi sa w taki m stanie na wlasne zyczenie. Prosic ich zeby zmienili cos w swoim zyciu? Dzieciom latwiej wytlumaczyc i zawsze dociera.

    QQ (gość)

    Proponuję aby ci wrazliwi wspaniali ludzie którzy tak goja się o los tego obsranego lumpa wzieli go sobie do domu.Policja jest od łapania bandytów a nie od opieki na żulami.Wbijcie to sobie matoły typu observer do tych pustych łbów

    "observer" (gość)

    Właśnie mamy takich strażników i policjantów jedni niewidzą bo nie chcą widzieć. Policjanci nie widzą potrzeby kierowania ruchem przy nieczynnej sygnalizacji świetlnej na ruchliwym skrzyżowaniu.Urzędnicy miejscy tolerują nielegalny handel z pudeł i nie tylko Przykładów jest bez liku. Ludzie w jakim kraju My żyjemy.

    bystry Żydek (gość)

    Jest pomysł - jak taki obywatel leży i nie przeszkadza , nie chce pomocy a społeczeństwo wkurza- nakryć go przenośnym namiocikiem. Namioty na wyposażeniu S.M. Jak nogi wyciągnie to BÓG tak chciał. Kochanej rodzinki to nie ma?,niepomogą ? Fakt, trudno określić czy to jest ten, co życie swoje przesrał bumelant na garnuszku rodziców ,kryminalista który za murami był "generałem " a tu śmieciem.Powołajmy " Oddział Samarytan " - oho- widzę już chętnych ha ha .

    ss (gość)

    jakby bylo gestapo lub ss to by smierdziela dobili taka meda nie placi ubezpieczenia to niech lezy i zdycha

    SM (gość)

    zdecydowanie starszy napisał:

    Zaprawiają się tym trunkiem na zapleczu sklepu, bądź na pobliskim trawniku. Od czasu do czasu przejeżdżają samochody z funkcjonariuszami tej "wielce pożytecznej" (jak twierdzisz) formacji........



    Przejeżdżają i jadą dalej.A co mają zrobić??? Żeby kogoś wylegitymować MUSI BYĆ PODSTAWA PRAWNA a póki co to stanie pod sklepem nie jest wykroczeniem.Nawet jak ktoś ma butelkę w ręku i nie pije w tym momencie jak przejeżdżają to na jakiej podstawie mają zareagować, na co???Zrozumcie ludziska ze do wszystkiego jest potrzebna podstawa prawna-nie ma podstawy prawnej nie ma wykroczenia.Niestety takie mamy prawo!!! To nie PRL że jak stała grupa kilku osób to podjeżdżała nyska i wyskakiwało kilku smutnych panów a szkoda bo na pewno by tego teraz nie było co jest teraz....ale zaraz znajdą się obrońcy,że państwo policyjne,totalitarne itd....

    kris (gość)

    Czesstmir napisał:

    Powybijać wszystkie te menty społeczne,dajcie mi zyla od łba i niekaralnosc i sam ich ubije.Zero litiści dla lumpów.Oraz wyborców pisu


    Nie jest to odosobniony przypadek na tym forum.

    Czesstmir (gość)

    Powybijać wszystkie te menty społeczne,dajcie mi zyla od łba i niekaralnosc i sam ich ubije.Zero litiści dla lumpów.Oraz wyborców pisu

    zdecydowanie starszy (gość)

    Zaprawiają się tym trunkiem na zapleczu sklepu, bądź na pobliskim trawniku. Od czasu do czasu przejeżdżają samochody z funkcjonariuszami tej \\\"wielce pożytecznej\\\" (jak twierdzisz) formacji
    i.....
    i myślisz, że reagują na widok pijących pod sklepem, tudzież załatwiających swoje potrzeby fizjologiczne na trawniku za drzewkiem (piwo ma to do siebie, że niestety pobudza pracę nerek). Tak więc reasumując Felek Stankiewicz ma dużo racji w swoim poście. Ja również uważam, że pieniądze wydawane na tą pożal się Boże nie wiadomo komu i czemu służącą formację można by spożytkować zdecydowanie lepiej, przekazując te środki POLICJI.

    zdecydowanie starszy (gość)

    No to koleś miałeś niebywałe wręcz szczęście zobaczyć chłopców ze SM przy zawijaniu śmierdzących lumpów (jak piszesz). Ja jakoś nie miałem tego szczęścia zobaczyć ich w takiej akcji. Za to bardzo często widywałem i widuję ich przy legitymowaniu i karaniu handlujących z pudełek, czy faktycznie jak tu przedmówca napisał handlujące pietruszką i kwiatkami (pewnie z własnej działki) babiny. Bardzo często widuję ich, lub też ich dzieła przy zakładaniu blokad, bądź blokady z wizerunkiem SM na kołach samochodów. Piszesz, że \\\"za marne grosze\\\" oni tam pracują; ale przecież NIKT ich nie ZMUSZAŁ, by się tam zatrudnić. Wszak nie ma przymusu pracy w tej instytucji.
    Natomiast na zakończenie coś Ci powiem. Mieszkam nie daleko sklepu monopolowego (otwarty bodaj do 23.00). Wokół tego sklepu już od 7.00 (otwierają go o tej godzinie, do jego zamknięcia jest stałe grono bywalców , dla których sklep ten stanowi wodopój. Raczą się więc trunkami różnorakimi, o przewadze piwa, bądź cienkiego \\\"kwacha\\\". Nieliczni (mający w danej chwili nieco więcej w kieszeni do piwa zakupują wkładkę w postaci tzw. setki).

    Myszaaa (gość)

    Ten "Chory,bezdomny' nie chce by mu pomagano MATOŁY...Najpierw proponuje byście go zabrali na extra kolacje, a później wzięli do domu, zafundowali prysznic i zabiegi kosmetyczne...Wtedy by wam nie śmierdziało:D...Nigdy nie widzicie jak Straż Miejska przegania tych brudasów, a jak są pijani zawozi na Izbę za wasze podatki to może powinniście sobie zakupić okulary,albo stanąć przed Mopitem i liczyć ile razy dziennie Strażnicy tam jeżdżą z żulami;/...Chore to nasze społeczeństwo;/

    mlody (gość)

    Tak najlepiej powiedziec rozwiazac s traz miejska. To ja teraz zadam wam pytanie a kto bedzie realizowal interwencje typu smieci bezdomni itp. bo jakos policji sie o to doprosic nie mozna a bezdomny ktory smierdzi na pietrynie a czemu ta pani mu nie pomogla jak jest taki potrzebujacy bo smierdzial i ja odpychalo. Ja jestem za straznikami nie raz widze jak zawijaja smierdzacych lumpow za marne grosze.