Mistrzostwa Świata w siatkówce 2014: Polska - Włochy 3:1 [ZDJĘCIA]

  • Polska Dziennik Łódzki

Paweł Hochstim (opr. al)

Polscy siatkarze wygrali w Łodzi z Włochami 3:1 w meczu drugiej kolejki drugiej rundy mistrzostw świata. Biało-czerwoni są obecnie wiceliderem grupy E. Wieczorem szanse na awans do trzeciej fazy rywalizacji straciły kolejne cztery zespoły.

Włosi, choć prawdopodobieństwo znalezienia się przez nich w najlepszej "szóstce" turnieju już przed meczem było minimalne, w pierwszym secie wypunktowali Polaków. Z czasem gospodarze zaczęli się prezentować coraz lepiej, a z kolei drużynie z Italii seryjnie przytrafiały się proste błędy. Podopieczni Stephane'a Antigi nie zawsze byli w stanie je wykorzystać, ale w drugiej części spotkania prym wiódł już Mariusz Wlazły, który zgromadził na swoim koncie łącznie 25 punktów.

"Martwi mnie, że drugi mecz z rzędu słabo zagrywaliśmy. Musimy nad tym elementem popracować i na tym się skupimy na treningach. Poza tym znowu słabo zaczęliśmy spotkanie. Na szczęście tym razem udało nam się pozbierać, ale jak przyjdzie nam zagrać z silniejszym przeciwnikiem, może to być za mało" - analizował szkoleniowiec biało-czerwonych, którzy zajmują obecnie drugie miejsce w tabeli.

Drużyny te drugi raz w historii zmierzyły się w MŚ. Poprzednio - w 2002 roku - Polacy przegrywali 0:2, by triumfować po tie-breaku.

Włosi są jedną z siedmiu drużyn, które tego dnia pożegnały się z możliwością awansu do kolejnego etapu rywalizacji. Po raz ostatni reprezentacji Italii w czołowej "szóstce" mundialu zabrakło 28 lat temu. Podopieczni Mauro Berruto powtórzyli też inny niechlubny wyczyn z 1986 roku - nigdy później aż do czwartku nie przegrali czterech meczów MŚ z rzędu (wówczas zanotowali łącznie pięć kolejnych porażek).

Poza Włochami wieczorem o pożegnaniu z turniejem dowiedzieli się również występujący także w grupie E Argentyńczycy oraz rywalizujący w grupie F Bułgarzy i Kubańczycy. Kilka godzin wcześniej rozstrzygnęły się z kolei losy Finów i Chińczyków (oba zespoły z grupy F) oraz grupowych rywali gospodarzy Australijczyków.

Kubańczycy, wciąż jeszcze wicemistrzowie globu, "urwali" we Wrocławiu seta Rosjanom, ale to było wszystko, na co ich było stać w pojedynku ze złotymi medalistami olimpijskimi z Londynu. Gdyby w czwartek Kuba doprowadziła do tie-breaka, zostałaby ósmą drużyną w historii MŚ, która wygrała 250 setów w tej imprezie.

"Sborna" jest obok Brazylii jedynym niepokonanym dotychczas zespołem w odbywającym się w Polsce turnieju. "Canarihnos", którzy wyprzedzają ją o jeden punkt i są liderami grupy F, kilka godzin wcześniej bez problemu w trzech partiach wygrali z Chinami.

Początkowo takim samym wynikiem zakończyło się spotkanie Francji z Australią w Bydgoszczy, ale po wideoweryfikacji gra trwała dalej i zespół z antypodów wygrał trzecią odsłonę 32:30. W kolejnej "Trójkolorowi" nie dali już szans rywalom. Drużyna prowadzona przez Laurenta Tillie prowadzi w tabeli grupy E z punktem przewagi nad Polakami.

Francuzi są jedną z rewelacji trwających do 21 września MŚ. Poprzednio pięć kolejnych meczów w imprezie tej rangi wygrali 44 lata temu.

Potwierdziły się wieści o poważnym kryzysie w reprezentacji Bułgarii. Brązowi medaliści sprzed ośmiu lat nie mieli szczęścia w swoim 150. spotkaniu MŚ - przegrali w Katowicach z Bułgarią 1:3 i stracili na szanse na awans do kolejnego etapu.

"Kluczowa w meczu była zagrywka. Niemcy mieli mocną, my nie byliśmy w stanie odpowiedzieć tym samym. Poza tym nawet w trudnych dla rywali sytuacjach nie potrafiliśmy ustawić potrójnego bloku” - analizował szkoleniowiec Bułgarów Płamen Konstantinow.

Zadowolenia nie ukrywał opiekun Niemców Vital Heynen. Jego podopieczni są trzecim zespołem grupy F. "Prowadzę tę drużynę od 2012 roku. Dziś zagraliśmy dwa najlepsze sety w tym czasie. Zaprezentowaliśmy niesamowitą skuteczność w zagrywce i ataku, a po błędach oddaliśmy Bułgarom tylko 12 punktów. Najbardziej obawiałem się właśnie tego przeciwnika. Teraz nie boimy się już nikogo. Zobaczymy, dokąd to nas zaprowadzi" - zaznaczył.

Dobrze w grupie E radzą sobie z kolei Amerykanie, którzy po południu wygrali 3:1 z Serbami. W zespole z USA błyszczał środkowy David Smith, który pojawił się na boisku w drugim secie i zdobył łącznie 14 pkt.

"Wczoraj obawialiśmy się, jak zdołamy zregenerować siły po wyczerpującym fizycznie i emocjonalnie pojedynku z Polakami, ale prezentowaliśmy się dziś doskonale. Dzięki tej wygranej sytuacja w grupie dla nas jest bardziej korzystna" - podkreślił trener USA John Speraw.

Irańczycy nie mieli żadnego kłopotu z dopisaniem do swojego konta trzech punktów za mecz z Argentyńczykami - 3:0. W takim samym wymiarze Kanadyjczycy triumfowali w spotkaniu grupy F z Finlandią, która tym samym pożegnała się z marzeniami o awansie.

Piątek będzie dniem przerwy w turnieju. W sobotę odbędą się mecze trzeciej kolejki. Biało-czerwonych czeka o godz. 20.25 w Łodzi spotkanie z Iranem.

(PAP)
an/ gir/ cegl/

Wideo

polecane: MiauCzat: Honorata Witańska ostrzega kobiety! Tęskni za PiP?

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3