Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Starostwo Powiatowe podjęło kolejną, piątą już, próbę sprzedaży gospodarstwa rolnego o powierzchni 286 ha. Cztery poprzednie przetargi zakończyły się fiaskiem z powodu braku zainteresowania nieruchomościami rozrzuconymi na terenie gminy Nowy Staw.

Samorząd powiatowy próbuje zainteresować potencjalnych kupców, obniżając cenę wywoławczą za gospodarstwo. Tym razem ewentualna licytacja rozpocznie się od 10 mln zł.
- To nasza ostatnia próba sprzedaży ziemi - mówi Mirosław Jasiński, członek Zarządu Powiatu. - Moim zdaniem nie można już bardziej obniżyć ceny wywoławczej, bo możemy się narazić na to, że w następnej kadencji samorządu, ktoś będzie sugerował, że nie dbaliśmy o majątek powiatu.

Piąty przetarg na sprzedaż wielohektarowego gospodarstwa jest podyktowany chęcią podreperowania budżetu. Sytuacja finansowa starostwa nie jest dobra, na co mają wpływ prowadzone inwestycje, a przede wszystkim przejęcie na swoje barki ok. 33-milionowego zadłużenia likwidowanego Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej. Powstała spółka, która uratowała opiekę szpitalną w powiecie, ale samorząd musi teraz szukać rozwiązań, by pozbyć się wierzytelności. Pozyskanie co najmniej 10 mln zł ze sprzedaży gruntów rolnych byłoby leczniczym zastrzykiem dla budżetu.

- Nikt tego nie ukrywa, że sprzedaż gospodarstwa poprawiłaby sytuację finansową powiatu - mówi Jasiński. - Jednak nie będziemy dalej obniżać ceny wywoławczej. Jeśli tym razem znów nie będzie chętnych na ziemię, to pomyślimy o dzierżawie.
Brak zainteresowania gospodarstwem dziwi, bo ziemia jest dobrej klasy. W tym roku uprawiano na niej rzepak, buraki cukrowe, kukurydzę, pszenicę i jęczmień browarny.
W skład gospodarstwa wchodzą też budynki gospodarcze oraz inwentarz, głównie krowy.

Obecna cena wywoławcza jest atrakcyjna, zwłaszcza, że rzeczoznawca wycenił na 14 mln zł. Przetarg odbędzie się na początku października. Kolejna próba zbycia majątku nie cieszy 11 pracowników gospodarstwa. Martwią się, że wraz z nadejściem nowego właściciela stracą pracę. Samorząd nie może im zagwarantować, że stanie się inaczej.

18 mln - tyle złotych wynosiła cena ziemi w pierwszym przetargu
16,2 mln - w drugim przetargu cenę obniżono o 10 procent
12,5 mln - taką cenę wywoławczą wpisano do trzeciego przetargu
11,5 mln - za taką kwotę także nikt nie kupił gospodarstwa
8 mln - to różnica między pierwszym i piątym przetargiem

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!