Czy skróci się czas przejazdu tramwajów na trasie ŁTR?

Czy skróci się czas przejazdu tramwajów na trasie ŁTR? (© Krzysztof Szymczak)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Łódzki Tramwaj Regionalny kosztował 280 mln zł. Czas przejazdu tramwajów na trasie ŁTR z Helenówka do krańcówki na Chocianowicach miał zostać skrócony z 65 do 53 minut. Przed rozpoczęciem inwestycji rzecznicy MPK i Zarządu Dróg i Transportu zapowiadali, że czas przejazdu skróci się nawet do 45 minut.

W dni powszednie w Łodzi pomiędzy godz. 6 - 18 tramwaje MPK linii nr 11 powinny zgodnie z rozkładem jazdy pokonywać tę trasę ŁTR w 59 minut. Tego czasu nie zawsze udaje się dotrzymać i tramwaje notują opóźnienia.

W Centrum Sterowania Ruchem, czyli jednostce monitorującej ruch na 60 skrzyżowaniach na trasie ŁTR uznano, że tramwaje nie mogą jeździć szybciej. Wprowadzenie "zielonej fali" wywołałoby samochodowe korki na przecznicach Zachodniej i Kościuszki. Władze MPK tłumaczą, że czas przejazdu między krańcówkami wydłużył się, bo pętla na Chocianowicach została przesunięta dalej - do Portu Łódź.

Sebastian Grochala, rzecznik MPK informuje, że projekt unijny zakładał pokonanie całej trasy w 53 minuty. Analizując rozkład jazdy osiągamy średni czas 52 minuty. Zdarzają się sytuacje, szczególnie w godzinach szczytu, że kursy mogą być opóźnione, ale są to spóźnienia niewielkie.

Łodzianie korzystający z ŁTR są wściekli, że tramwaje jeżdżą wolno, długo czekają na światłach, albo nie mogą przejechać przez skrzyżowanie, bo za nim jest przystanek, na którym stoi inny tramwaj i blokuje ruch.

Według ZDiT, jest jednak szansa na to, aby ŁTR przyspieszyło. Trwają prace nad optymalizacją czasu przejazdu.

Czytaj także

    Komentarze (70)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Uczeń (gość)

    Najgorzej jest z 57. Już nieraz w ogóle nie przyjeżdzało! Ostatnio przesiadłem się właśnie na 11 i jest lepiej. Chociaż mam pewność, ze przyjedzie. Największym problemem nie są korki samochodowe, a tramwajowe. Coraz częściej nawet po 3 tramwaje za sobą stoją. I przez taką np. 6, 11 nie może przyspieszyć.

    realista (gość) (Satter)

    Masz rację, czy tego nikt nie zauważa? Co by nie powiedzieć o ekipie Prezydenta Kropiwnickiego to jednak wyszarpniecie pieniędzy z Unii Europejskiej na ten cel to był majstersztyk.

    Satter (gość)

    Przecież tajemnicą poliszynela jest to, że chodziło o odremontowanie kilkunastu km torów za unijną kasę, a nie o jakiś szybki regionalny tramwaj. To było tylko hasełko na unijnych urzędników.

    Kierowca (gość)

    To jest chore jak niemal wszystko w tym mieście i kraju!!! Po co komu Ferrari czy jakikolwiek inny szybki samochód do jazdy w korkach czy po parkingu? Tak samo CityRunner czy Pesa. Pomknie może i 80km/h, ale na równiutkim torze testowym. Na pewno nie w Łodzi przy takiej organizacji ruchu, a RACZEJ JEJ BRAKU. Zielona fala? Nie przy tych i takich władzach miasta i ZDiT`u. Przejedźcie autem po Piotrkowskiej od Przybyszewskiego do Żwirki i Wigury. Ale w środku dnia. Jest nie mal niemożliwe, żeby być spokojnym po przejechaniu tego odcinka, NAWET W NOCY.
    A punktualność... Tak samo jak z 57 jest z 6ką, 15A, 15, 99 i chyba wszystkimi liniami.

    tramwajarz (gość)

    Byłoby troszeczkę szybciej gdyby ludziska nie przebiegali na czerwonym świetle oraz w miejscach niedozwolonych w celu zablokowania zamykających się elektronicznych drzwi tramwaju,przecież oni też muszą tym tramwajem pojechac. A światełko zielone na przejazd tramwaju właśnie zgasło...To nic że za tym tramwajem czekają następne żeby podjechac.
    Litości !!!

    at (gość) (Topik)

    z tą 50-tką się nie zgodzę. Jeżeli można podnieść prędkość dla aut (np. na Mickiewicza do 70), to tym bardziej można to zrobić dla tramwaju który jedzie po wydzielonym torowisku.

    Tomek (gość)

    A może wystarczy zmniejszyć ilość tramwajów będzie ich mniej ale będa jechały 2 razy szybciej.
    Nigdy nie będzie szybciej przy obecnej sytuacji, albo dodać jeden wagon więcej tak by jezdziły rzadziej tramwaje ale będą 3 wagonowe ale będa jeżdziły szybciej.

    Ojciec Dyktator (gość)

    Już się boję tego, jak "mądre głowy" zaczną cokolwiek optymalizować. Już tak zoptymalizowali, że przy Porcie Łódź w kierunku centrum przyjeżdżają jednocześnie 41, 15A i 11, a potem dziura....

    gość (gość)

    Witam serdecznie ja tez mam taki problem z komunikacją miejską MPK znów pozmieniało rozkłady jazdy autobusów nr 53 i trzeba czekać na przystankach 15 minut na kolejny autobus Jak my mamy się poruszać po Łodzi ,

    Piter (gość)

    Czy "11" pojedzie kiedyś szybciej? Być może, jeśli np. na skutek prac górniczych dojdzie to trzęsienia ziemi i pęknięcia litosfery, na skutek czego utworzy się wielka szczelina w poprzek Polski (alias Mały Kanion) która "przetnie" trasę "11", wówczas tramwaje pojadą szybciej - gdy tylko przekroczą granicę pęknięcia - z prędkością przyspieszenia ziemskiego?

    doogas (gość)

    Efekt łatwy do osiągnięcia jesli na trasie ŁTR pozostawi się tylko jedną linię tramwajową. W nasztch realiach raczej niewykonalne

    Topik (gość) (Dawidek)

    z dziurami w jezdniach "łodzianie" nic zrobić nie mogą. Włodarze łodzian zdecydowali za nich i zamiast remontowania i konserwacji dróg budują ścieżki rowerowe. Zawsze to tańsze rozwiązanie i jakże medialne. Co miesiąc oddany jakiś nowy odcinek.