Mimo procesu w sądzie

Mimo procesu w sądzie. Reklama miasta na działce Hiltona (© fot. Paweł Łacheta)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Na rogu al. Mickiewicza i al. Kościuszki na działce, na której miał stanąć pierwszy w Łodzi hotel Hilton, pojawiły się banery reklamujące imprezy organizowane w październiku w Centrum Kongresowo-Wystawienniczym Międzynarodowych Targów Łódzkich przy al. Politechniki. Przed sądem w Łodzi trwa rozprawa dotycząca niewybudowania przez firmę Bacoli Properties na tej działce hotelu Hilton.

MTŁ, której banery umieszczone zostały na działce Hiltona, to spółka należąca w stu procentach do Łodzi!

Według Katarzyny Drobińskiej, kierownika Zespołu Promocji, Reklamy i Poligrafii w spółce MTŁ, nie ma nic niestosownego w umieszczeniu reklamy na spornym terenie. Drobińskiej informuje, że lokalizację reklam wybiera agencja, z którą MTŁ współpracuje. Trudno wyobrazić sobie lepsze miejsce dla reklamy w Łodzi, niż róg al. Mickiewicza i al. Kościuszki. Przez to skrzyżowanie przewija się codziennie mnóstwo osób, pieszo, w samochodach i tramwajach.

Budowa Hiltona w Łodzi przed sądem

Czytaj także

    Komentarze (5)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Łodzianin (gość)

    Zaraz ktoś z tej firmy od Hiltona zrobi zdjęcie że miasto zamieściło na ICH terenie nielegalną reklamę i miasto będzie bulić im kasę a nie odwrotnie.

    tubylec (gość)

    Urząd Miasta znowu ośmiesza się w oczach mieszkańców.

    Jeśli nie potraficie niczego stworzyć, zrezygnujcie.

    Jak długo jeszcze ta dziura będzie straszyć. Albo hotel albo 10 milionów do kasy miejskiej.

    óć (gość)

    Parodia. Jeszcze niedawno była mowa, że te reklamy są niezgodne z prawem, bo nie ma zgody konserwatora zabytków a ten teren jest objęty jego ochroną i miasto miało doprowadzić do ich usunięcia. Pani Katarzyno, jeśli nie widzi pani problemu. Proponuję zmianę miejsca pracy. W imieniu mieszkańców skończ wać panno wstydu oszczędź.