Posłowie opozycji mają dość obietnic w sprawie sprzedaży majątku stoczni w Gdyni i Szczecinie. Chcą wyjaśnień od premiera Donalda Tuska i ministra skarbu Aleksandra Grada, dlaczego stocznie do tej pory nie zostały ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij


Posłowie opozycji mają dość obietnic w sprawie sprzedaży majątku stoczni w Gdyni i Szczecinie. Chcą wyjaśnień od premiera Donalda Tuska i ministra skarbu Aleksandra Grada, dlaczego stocznie do tej pory nie zostały sprzedane. Lewica chce, aby rząd wytłumaczył się już w środę, na najbliższym posiedzeniu Sejmu. Do marszałka Sejmu trafił już wniosek o rozszerzenie porządku obrad.

- Pracownicy przemysłu stoczniowego, zakłady kooperujące i zatrudnieni w nich pracownicy, Sejm, jak i opinia publiczna mają prawo wiedzieć, a rząd obowiązek przedstawić stan negocjacji z ewentualnymi kontrahentami, jak również przedstawić działania zmierzające do uratowania miejsc pracy w przemyśle stoczniowym i zakładach kooperujących - pisze do marszałka Klub Poselski Lewicy.
Na razie działania rządu okazały się kompletną klapą. Spółka Stichting Particulier Fonds Greenrights, która wygrała majowe przetargi, wycofała się z transakcji i nie wpłaciła 381 mln zł w terminie - do 17 sierpnia (był to już drugi termin, pierwotnie pieniądze miały wpłynąć w lipcu). Nie wiadomo, z jakiego powodu SPFG zrezygnował z zakupu stoczni. Jak przekonywał sam minister Grad, stać miał za nim kapitał banków inwestycyjnych z Kataru powiązanych z tamtejszą rodziną panującą. Teraz praktycznie ten sam kapitał ma jednak zapłacić za stocznie. Grad poinformował bowiem, że przejęciem stoczni zainteresowana jest kararska agencja inwestycyjna, Qatar Investment Authority, i to ona miałaby przejąć prawa do majątku stoczni od SPFG i zapłacić 381 mln zł.

- Na razie mamy tylko deklaracje zainteresowania ze strony kolejnego funduszu. Trudno te zapowiedzi oceniać realnie, bo to, co obserwujemy, nie ma nic wspólnego z profesjonalnym działaniem biznesowym - uważa Dariusz Adamski, przewodniczący Solidarności w gdyńskiej stoczni.


Jako amatorszczyznę działania ministra Grada ocenia opozycja. Zdaniem Grzegorza Napieralskiego, przewodniczącego SLD, premier Tusk powinien zdymisjonować ministra skarbu już tydzień temu, kiedy inwestor nie zapłacił za stocznie.

Wyjaśnień od rządu domaga się także PiS i Stronnictwo Demokratyczne.
- Wciąż jest mowa o jakichś tajemniczych inwestorach, tylko nic z tego nie wychodzi - uważa Bogdan Lis, pomorski poseł SD. - Rząd odtrąbił sukces, chyba przedwcześnie. Chcemy wiedzieć, co tak naprawdę dzieje się wokół stoczni, bo czasu zostało niewiele.

Rząd na sprzedaż stoczni ma czas do 31 sierpnia. Taką graniczną datę wyznaczyła Komisja Europejska. Minister skarbu zabezpiecza się jednak na wypadek niepowodzenia. Polecił Agencji Rozwoju Przemysłu przygotowanie wniosku do Komisji Europejskiej w sprawie zgody na przeprowadzenie ponownego procesu sprzedaży składników majątku obu stoczni zgodnie z tzw. specustawą stoczniową. Zgoda KE umożliwiłaby przeprowadzenie ponownej sprzedaży stoczni. Jeśli zgody nie będzie, stocznie zostaną postawione w stan upadłości, a sprzedażą majątku zajmie się syndyk.

Resort skarbu zapowiedział, że jeśli do końca sierpnia QIA lub spółka od niego zależna nie przejmie majątku stoczni, strona polska przejmie wadium wysokości 8 mln euro wpłacone przez Stichting Particulier Fonds Greenrights i dodatkowo zażąda od spółki zapłaty kar umownych i dodatkowego odszkodowania za niewywiązanie się z transakcji.

Przypomnijmy, że niedoszły inwestor, fundusz Stichting Particulier Fonds Greenrights jest jedynym właścicielem spółki Polskie Stocznie SA, która miała zarządzać stoczniami w Gdyni i Szczecinie. Jej kapitał zakładowy wynosi zaledwie 100 tys. zł. Z wpisu do rejestru sądowego wynika, że oprócz budowy statków, ma zajmować się robotami przy budowie dróg szynowych i kolei podziemnej, robotami związanymi z budową rurociągów przesyłowych i sieci rozdzielczych, a także transportem morskim i przybrzeżnym pasażerskim.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!