Prawdziwy sprawdzian czeka zespół Lechii w czwartej kolejce piłkarskiej ekstraklasy. Do tej pory gdańszczanie grali z drużynami niżej notowanymi, a teraz przyjdzie im się zmierzyć z jednym z lepszych zespołów w ...

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Prawdziwy sprawdzian czeka zespół Lechii w czwartej kolejce piłkarskiej ekstraklasy. Do tej pory gdańszczanie grali z drużynami niżej notowanymi, a teraz przyjdzie im się zmierzyć z jednym z lepszych zespołów w ekstraklasie, Polonią Warszawa. To spotkanie rozegrane zostanie w stolicy w sobotę o godzinie 19.15. Transmisję z meczu przeprowadzi stacja Orange Sport.

"Czarne Koszule" źle zaczęły sezon, bo od wysokiej porażki z Koroną Kielce. Później jednak Polonia grała coraz lepiej i w dramatycznych okolicznościach pokonała u siebie Śląsk Wrocław 3:2, a przed tygodniem sprawiła sensację, ogrywając we Wronkach zespół Lecha Poznań 4:2.
- Z Polonią też można osiągnąć korzystny wynik. Musimy jednak zagrać lepiej i skuteczniej niż to miało miejsce z Odrą - uważa Tomasz Kafarski, trener biało-zielonych.

W rundzie wiosennej poprzedniego sezonu Lechia też grała w Warszawie i wówczas także Polonia była faworytem meczu. Po golu Jakuba Zabłockiego padł jednak remis 1:1, a pracę stracił trener Bogusław Kaczmarek. Teraz w trudniej sytuacji jest Jacek Grembocki, bo jeśli Polonia nie wygra z Lechią, to prawdopodobnie będzie mógł się spakować i szukać nowej pracy.
- Nie patrzę na dane statystyczne i historyczne. To jest nowy sezon, inny mecz, ale chcemy zdobyć jakieś punkty w Warszawie - przekonuje szkoleniowiec gdańszczan.

W Lechii zapewniają, że zapomnieli już o nieszczęśliwym meczu z Odrą.
- Jaka Odra? Jaka porażka? Nic nie pamiętam - śmieje się Kafarski. - A tak poważnie, to mecz był prawie tydzień temu i przeszedł już do historii. W poniedziałek był czas na analizę, a teraz już liczy się tylko spotkanie z Polonią.

Od początku sezonu problemem Lechii są głupio tracone bramki.
- Arka strzeliła nam gola po stracie piłki na własnej połowie, a z Odrą obie bramki padły po wybiciach piłki do przeciwnika. Czy będą zmiany? Nie mam wielkiego pola manewru jeśli chodzi o grę defensywną. Rozmawiam z zawodnikami po treningach, tłumaczę im czego mają nie robić, pracujemy nad poprawą naszej gry. Zaufałem tym piłkarzom i dlatego nie sprowadzaliśmy innych. Wierzę, że w końcu przestaniemy tracić tak głupie gole - powiedział Kafarski.

Do zmian w meczowej "18" na pewno jednak dojdzie. Choćby z tego powodu, że z powodu kontuzji wyłączeni z gry są Karol Piątek i Paweł Buzała.
- Paweł szybko się wyleczy, a Karola nie będzie dłużej. To jest dla nas strata. Nieszczęście jednego może być jednak szansą dla drugiego. Zagra kto inny i będzie mógł udowodnić, że zasługuje na miejsce w składzie. Blisko "18" jest wracający do dobrej formy Jakub Zabłocki. A kto zajmie miejsce Piątka? Waham się między Damianem Szuprytowskim i Marcinem Pietrowskim, którego przywróciłem do treningów z pierwszą drużyną. Marcin jest wyróżniającym się zawodnikiem w Młodej Ekstraklasie i może stanąć przed szansą debiutu w ekstraklasie - przekonuje Kafarski.

O miejsce w podstawowym składzie na razie może być spokojny Ivans Lukjanovs. Łotysz gra dobrze, ale jeszcze gola nie strzelił.
- Dopóki Ivans dobrze wykonuje swoje zadania na boisku, to nie mam zamiaru sadzać go na ławce rezerwowych. A Łotysz bardzo absorbuje uwagę obrońców rywali. W trzech meczach strzeliliśmy osiem goli, więc nie ma z czego robić tragedii. Choć szkoda, że Lukjanovs swojej bramki dla Lechii jeszcze nie zdobył - mówi trener Kafarski.


Wszystkie mecze są ważne. Z Krzysztofem Bąkiem, obrońcą Lechii Gdańsk i byłym piłkarzem Polonii Warszawa, rozmawia Paweł Stankiewicz

Na pokonaniu Polonii zależy ci w szczególności?
Nie ma meczów mniej i bardziej ważnych. Przygotowuję się do spotkania w Warszawie jak do każdego innego. Choć pewnie podejdę do niego bardziej ambicjonalnie.

Co byś powiedział na taki scenariusz. Jest 87. minuta i 0:0. Rzut rożny dla Lechii i Krzysztof Bąk głową strzela zwycięskiego gola.
Piękna wizja. Nie miałbym nic przeciwko temu, aby się sprawdziła. Choć tak naprawdę ważniejsze są punkty dla nas niż to, jak mecz się potoczy i kto będzie strzelał gole.

W poprzednim sezonie Lechia zwolniła z Polonii trenera Bogusława Kaczmarka. Teraz kolej na Jacka Grembockiego?
Nie, nie. My po prostu chcemy zdobyć punkty w Warszawie. A jeśli w takiej sytuacji dojdzie do roszad, to już jest problem Polonii, a nie nasz.

Ostatnio jesteś w formie.
Nie mnie to oceniać. To raczej pytanie do naszego trenera, czy realizuję założenia na boisku. Choć faktycznie w meczu z Odrą grało mi się dobrze i tylko szkoda, że wynik był taki zły.
Polonia wygrała ostatnio z Lechem. Czy jesteście w stanie przynajmniej zremisować w Warszawie?
Oczywiście, że tak. Polonia wygrała z Lechem i Śląskiem, ale wcześniej przegrała z Koroną i odpadła z europejskich pucharów. Teraz jest na fali, ale my chcemy wrócić ze stolicy z trzema punktami.


Przewidywane składy
Polonia Warszawa: Przyrowski - Mynar, Jodłowiec, Dziewicki, Zasada - Sarvas, Kozioł, Trałka, Lato - Ivanovski, Gołębiewski.
Lechia Gdańsk: M. Bąk - K. Bąk, Cvirik, Wołąkiewicz, Mysona - Surma, Bajić - Kaczmarek, Nowak, Rogalski - Lukjanovs.

Czytaj także

    Komentarze (0)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!