Kuchnia bez ściemy - tak o swoich restauracjach mówi w skrócie Magda Gessler. Na rynku Manufaktury otwarte zostały aż trzy jej lokale.

W dawnej elektrowni Scheiblera powstanie lokal na wzór kultowej Fabryki Trzciny

Dwie restauracje - polską "Polkę" i włoską "Marcello" oraz tzw. "slow food", czyli MG Eat otworzyła wczoraj (9 grudnia) na rynku Manufaktury jedna z najsłynniejszych polskich restauratorek - Magda Gessler. Do tej pory w jej restauracjach można było zjeść jedynie w Warszawie.

Świeżość, naturalność i smak bez zarzutu - to wyróżnia lokale Magdy Gessler. Jak sama mówi, robi kuchnię "bez ściemy", o czym mieliśmy okazję przekonać się wczoraj podczas spotkania z mediami.

W Polce jak w domu...


Restauracja "Polka" to miejsce, w którym goście mogą spróbować specjalnie dobranych przez Magdę Gessler dań z tradycyjnej polskiej kuchni, w której potrawy stanowią wyrafinowaną całość wielokulturowych wpływów.

W prostych, kolorowych, wykwintnych polskich wnętrzach łodzianie przypomną sobie atmosferę dawnych niedzielnych obiadów. Będą mogli też delektować się ulubionymi smakami polskiego stołu - tymi znanymi wszystkim, jak i odchodzącymi w zapomnienie, codziennymi i odświętnymi.

W bogatym menu znajdą się np. domowe pasztety, śledzie, wątróbki wiśniowe podane na prażonych jabłkach czy też pierogi; najlepsze polskie zupy, sałaty, dania z pieca - np. elegancka golonka na kapuście; dania z blachy - np. stek z polędwicy podany z kapeluszami z grzybów leśnych czy desery, w tym m.in. puszyste racuchy, naleśniki z serem kremowym i polewą pomarańczową, wyśmienite serniki czy lody domowej roboty).

...w Marcello jak na wakacjach


Restauracja "Marcello" to natomiast miejsce przygotowane z myślą o miłośnikach prawdziwej regionalnej włoskiej kuchni. Specjalnością restauracji będą tradycyjne, autentyczne dania kuchni neapolitańsko-toskańskiej - antipasti (np. grillowane bakłażany, suszone pomidory, sery, regionalne wędliny toskańskie; carpaccio z ośmiornicy bogato doprawione czy chrust z sardynek po włosku); pizze na kruchym spodzie, pasty według oryginalnych receptur, mięsa czy owoce morza. Wszystko podane w prostym, śródziemnomorskim, biało-niebieskim wnętrzu, gdzie smak włoskich ziół i zapach świeżo wyjętej z pieca pizzy przywoła gościom wspomnienia włoskich letnich wakacji.

Poza nowymi restauracjami, w Manufakturze otwarty został nowy MG EAT Magdy Gessler. Jest to kontynuacja dwóch miejsc, które od roku podbijają serca warszawiaków i turystów odwiedzających stolicę. Do łódzkiego MG EAT można będzie wstąpić po świeże i naturalne przekąski - sałaty, kanapki, zupy, oraz jogurty "Froyo" - przygotowywane według specjalnej autorskiej receptury restauratorki.

O tym, jak smakuje kuchnia gwiazdy "Kuchennych rewolucji" łodzianie będą się mogli przekonać już od dziś. W tę sobotę restauracje wyjątkowo będą otwarte od godziny 16, a od niedzieli i w pozostałe dni od godz. 11.


Zapraszamy do oglądania wideo, w którym Magda Gessler opowiada o swoich restauracjach i... zdradza, co zadecydowało o ich otwarciu właśnie w Łodzi.

Czytaj więcej o atrakcjach Manufaktury:

Wielki Turniej MM Łódź - wygraj roczny, dwuosobowy karnet do kina!

Kliknij w pierwsze zdjęcie, żeby rozpocząć przeglądanie fotogalerii:

Wiadomości Łódź, Wydarzenia Łódź

Komentarze (26)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Anna (gość)

Marcello. Obiad w rest Marcello okazał sie pomyłką. Stolik był zamówiony na 4 osoby. Pierwsza rzecz to brak obrusu, sztucce na "gołym stole" . Jedzenie smaczne ale bez rewelacji za to cena ok 500 zł wygórowana (w tym 10% za marną obsługę) Herbata w grubych ciężkich filiżankach. Byłam aby miec własne zdanie i nie polecam Dodatkowo toaleta wątpliwej czystości -takie sprawia wrażenie.

klientka (gość)

obiadek z koleżankami. wizyta w Polce m.Gwessler bardzo nas rozczarowała ,ceny nie adekwatne do jakości i wielkości potraw, pierogi 5 szt. małe, ciatso rzadkie, jadłysmy duzo lepsze cena 22,- lody bardzo bardzo średniej jakości, w których było sezonowo kilka kawałków niesmacznego ananasa z puszki cena 14,- obsługa średnia więc skąd 10 % za obsługę ? Kelenerów powinien dobrze wynagradzać pracodawca. Pani Gessler powinna się wstydzić, lubiałam oglądać jej programy, ale jest zakłamana, pełna hipokryzji. Więcej tam nie będziemy jadać i nikomu nie polecimy restauracji Pani Gessler.

Rafał (gość)

rodzinny obiad. Zerknąłem na opinie o restauracji, miałem wybrać się na niedzielny obiad z rodziną. Po przeczytaniu zrezygnowałem.
Nie wiem czy oczekiwania ludzi są zbyt duże,ale tak duża ilość negatywów zdecydowanie zniechęca i chyba nie może być dziełem konkurencji.

gość (gość)

Marcello???. Chyba pomyłka, nie poczuliśmy włoskiego klimatu! Bardziej to wystrój grecki ze względu na kolorystykę.A jedzenie , no cóż czeka sięęęę... nawet na kawę dość długo,a miało być smacznie i tanio jak u mamy!!! Jeśli chodzi o obsługę to przesadna grzecznosć na granicy nachalności ,nam to wręcz przeszkadzało.

Rozczarowany klient (gość)

Polka w Manufakturze. Pani Magdo, bardzo dobrze, że stara sie Pani pomagać i dzielić swoim doświadczeniem z innymi. Jednak nie powinna Pani zapominać o swoich restauracjach. Polka w Manufakturze - chcieliśmy miło spędzić wieczór z zaproszonymi koleżankami i kolegami a tu już od początku trudności. Przyszliśmy 10 minut przed czasem, na stołach nie było jeszcze żadnych zimnych przystawek, zaczęto je dopiero rozkładać, na jedną z ciepłych przystawkę czekaliśmy prawie godzinę. Pasta z makreli i domowy pasztet były na szóstkę. Kaczka niestety nie zjadliwa widelec nie chciał się wbić w mięso takie twarde i suche. Pomidorowa domowa z kluseczkami nie przypominała domowej pomidorowej. Problemem okazały się dania dla wegan - brak zrozumienia ze strony pracowników restauracji. Cóż szarlotka także nie przypomina domowej szarlotki. Czy odwiedzę jeszcze raz, którąś z Pani restauracji? Na pewno wcześniej zapoznam sie z opiniami, jeśli się zmienią, być może.

Jak tak patrzę. na te komentarze to się zastanawiam jak taka osoba jak MG może prowadzić tak popularny program. Albo inaczej... Jakim cudem ludzie dają sobie wciskać takie kity nadawane w tv? Ja co prawda tam nie byłem, ale patrząc po komentarzach na mm można by rzec.....tv=możliwość idealnej manipulacji w każdym zakresie.

Rozczarowany (gość)

Wizyta - Pomyłka. Jedzenie w MARCELLO ... okropne.
Co mnie podkusiło by tam pójść?? A tak ... Przypominam sobie - Ciekawość.
Nie daleko na Zgierskiej jest STATOIL – maja tam pyszne hot dogi – Smacznie i niedrogo.
Zmuszanie klienta do 10% napiwku??? BESZCZELNOŚĆ !!! Ale to właśnie jest Pani styl Pani Magdo – czyli CHAMSTWO.

Smakosz (gość)

Zanim popełnisz błąd i pójdziesz do Marcello. Witam
Byłem dziś z moimi kontrahentami z Anglii w Marcello w Łodzi w Manufakturze.
W lokalu o godzinie 14.00 nie było tłumu – z 3 stoliki zajęte.
Zamówiliśmy na początek przystawki Bruschette Miste - Wiejskie pieczywo z pieca z pomidorami i bazylią, z wątróbką i pietruszką, ze szpinakiem, pieczarkami i gorgonzolą, z karczochami (wszystko ok. ale karczochy były nie do przełknięcia – paskudztwo) do tego Degustazione di pecorino toscano - Degustacja sera pecorino z musztardami oraz Tagliere Toscano - Deska regionalnych wędlin toskańskich.
Na same przystawki czekaliśmy 30 minut !!!
Na obiad zamówiliśmy Filetto Grigliato all’aceto Balsamico - Grilowany stek z polędwicy w occie –balsamicznym oraz Patate al Forno - Ziemniaki pieczone z czosnkiem i rozmarynem.
Stek – w occie średnio wypieczony – miękkie dobrze przygotowany kawałek mięsa, całkiem smaczny, lecz z tym octem smakował troszkę jak podpałka do grila.
Ziemniaczki – Najgorsze jakie jadłem – nawet nie wiem jak to opisać (brak słów).
Po obiedzie zamówiliśmy kawę. Poprosiłem duże espresso. Dostałem lecz dziwnym trafem bez szklaneczki wody. Pani Magda nie przekazała pracownikom jak należy je podawać?? Gdybym nie zamówił mineralnej, miła pogawędka skończyła by się niesmakiem.
Na stole ogarek który wypalił się po 15 minutach – brak zainteresowania obsługi.
Wszystko to działo się jak by na okrętowym stole który za żadne skarby nie mógł znaleźć sobie miejsca na tej nierównej podłodze, bądź też sam w sobie był krzywy.
Ciekawostka są nawoływania dość głośne pracowników dobiegające z kuchni :)
Przy opuszczaniu restauracji – zaskoczenie. Pracownicy restauracji dziękują i zapraszają ponownie. Bardzo miłe.
Niestety była to moja ostatnia wizyta w tym lokalu. Perfekcyjne restauracje Pani Magdy są przereklamowane. Żałuje bardzo, że zabrałem tam swoich kontrahentów.
Może Pani Magda powinna zadbać o smaczne jedzenie w swoich lokalach zamiast pouczać innych.

julka (gość)

Marcello. Jedyne co faktycznie nalezaloby przyznac p Gessler to zmysl artystyczny lub doskonaly wybor architekta wnetrz, bo wystroj restaracji p Mady jest godny podziwu. Niebiesko-bialo-szary tak jak w Marcello jest zdecydowanie w moim guscie. Bezpretensjonalna elegancja, z obsluga troche gorzej. Klenerzy strasznie nadeci i wyniosli. A teraz jedzienie. Jestem milosniczka wlaskiej kuchni , a szczegolnie makaronow, dlatego tez zamowilam tradycyjne spaghetii bolognese , a moja znajoma carbonar'e ( wlasciwie specjlanie by porownac z innymi ) chociaz duzego wyboru past w Marcello nie uswiadczymy . Niestety zadna rewelacja , carbonara praktycznie niczym nie roznila sie w smaku o tej z papierka firmy Knorr, a bolognese makabrycznie przeslodzone. I w tym momencie przypomnial mi sie odcinek kuchennych rewolucji ,kiedy to p Magda bardzo skrtytykowala kucharza za dodanie cukru do sosu . Wniosek jest taki , ze juz sie tam nie wybiore , a jedynie obok do Papa Verde.

Gabi (gość)

Nie polecam. Byłam wczoraj zamówiłam golonkę na kapuście ,niestety nie zjadliwe widelec nie chciał się wbić w mieso takie suche. po zwróceniu uwagi kelnerowi nawet żadnego przepraszam ,kicha to mało powiedziane!!!!!!!!

Czerwono (gość)

Kuchnia Pani G. . Restauracja Polka, /mam nadzieje ze nazwa jest od tanca bo jesli inaczej to wstyd dla Polek/. Zaczynam, wieszaki przy drzwiach - pomysł wręcz tragiczny, klienci przebierają się pomiędzy przechodzacymi gośćmi. WC bez przedsionka i pisuaru, tutaj nie ma dyskusji taki lokal się zamyka, prawo budowlane jest jedno dla wszystkich. Wystrój wnętrza to już śmiech, kakofonia z lusterkami w stylu disco. Fajny jest patriotyczny papier toaletowy z czerwona tasiemką. Zupy / pomidorowa z makaronem i flaczki/ podane w bulionówkach .........i jeszcze łyżka jest zbyt duża do tak małego naczynia- flaczków i makaronu nie uda się wypić ........ Czas oczekiwania na zupy 45 minut. Danie główne kolejne 30 minut. Jakość potraw dyskusyjna- raczej kuchnia prosta bez przypraw i ryzyka, taki podstawowy kurs kucharski, sałatki - nie znalazłem nic do pstrąga i zamówiłem mix sałaty zielonej, polali mi ją musztardą ??? bo w smaku ...nie to nie był winegret . Kaczka godna polecenia, pyszna. Sztuka mięsa jak guma- rozpuszczalna, bez marynaty i smaku, sos na occie balsamicznym ale chyba na karmelu. Rachunek jak na jakość posiłku - kosmos i jeszcze za 1,5 h oczekiwania 10 % napiwku ??? Jest dużo restauracji ciekawszych, ładniejszych które maja szatnię i wentylację gdzie jest atmosfera domowa- a nie sala weselna, gdzie dania wchodzą po 25 -30 minutach i spożywa się je z radością i smakiem. Negatywne doświadczenie. Parę godzin później hot dog na stacji Orlen poprawił wrażenie z pobytu w restauracji Polka - naprawdę polecam.

Masia (gość)

gość. Bardzo miła obsługa -kelner się przedstawił poinformował dokładnie o daniach które sobie wybralismy czysto białe obrusy polska muzyka dobre jedzenie super

Aga (gość)

Nie Polecam!!!. Witam nie polecam tego lokalu. Zupa za 12 zł podana w małej „filiżance” ;-)) nie podgrzana smak taki sobie bez rewelacji chleb też pożałowany . Bałam się zamówić coś więcej żebym znowu się nie rozczarowała, bo ceny nie są niskie. Wyszłam głodna. Co mnie zirytowało- to, że przy płaceniu doliczono 10% napiwku. Uważam ze do mnie należy decyzja czy daje i ile. Nie będę komentować wystroju każdy ma swój gust. Myślę ze jak będą tak robić z klientami to każdy tam pójdzie z ciekawości, ale już nie wróci. Pani Magdo tam jest potrzebna kuchenna rewolucja i to od zaraz. Bo to, co zobaczyłam to się mija z pani priorytetami.

Adamo (gość)

mnie ogolnie sie nie podoba. mi się nie podoba to co tam jest przez Panią Gessler podawane a obsługa już nie mówię... dno.
W Marcelo zapomnieli o moim daniu, pomimo 3ech przypomnień nie otrzymywałem dania. Byliśmy w 5 osób wszyscy skończyli jeść kiedy mi łaskawie podali. Poza tym strój kelnerek jest tak beznadziejny i mdły, że robiło mi się niedobrze.
W Polce czekaliśmy długo na jedzenie i dostaliśmy jakieś potrawy które były ochydne. Prosta sałatka z kurczakiem, co tu można zepsuć? A jednak kucharz się postarał, kurczak to suche wióry których nie dało się zjeść, to samo z polędwicą, którą zamówiłem. Ehh Pani Gessler proszę przeprowadzić rewolucję kuchenną we własnych restauracjach!
Pozdrawiam smakoszy!

show (gość)

lekarzu lecz sie sam. Mam nadzieje,ze pani Gessler przyjedzie do Lodzi,do restauracji POLKAi zrobi kuchenna rewolucje.Im szybciej tym lepiej bedzie dla tej knajpy.