Kosz rywalek atakuje Lidia Kopczyk, z prawej Anna Tondel

Kosz rywalek atakuje Lidia Kopczyk, z prawej Anna Tondel. (© Paweł Łacheta)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Koszykarki Widzewa przegrały w sobotę w Krakowie z mistrzem Polski Wisłą Can-Pack 64:87. Koszykarkom Widzewa nie dawano większych a tymczasem to łodzianki prowadziły do przerwy 38:34.

W Krakowie 20 punktów w dwóch kwartach zdobyła Aleksandra Pawlak. Widzewianka grała doskonale i to dzięki jej wspaniałej skuteczności łodzianki mogły cieszyć się z czteropunktowego prowadzenia.

Po przerwie Pawlak (która niedawno powróciła na parkiet po wyleczeniu kontuzji) nie miała już tyle sił, by nadal toczyć walkę z rywalkami. Przeciwko Wiśle nie zagrała chora Leona Jankowska. Wisła widząc zadyszkę widzewianek podkręciła tempo i w trzeciej kwarcie odrobiła straty z nawiązką.

W ostatniej ćwiartce pojedynku Wisła nie pozostawiła już zawodniczkom Widzewa złudzeń, kto może wygrać ten mecz. Sześć punktów podopiecznych trenera Ryszarda Andrzejczaka najlepiej świadczyło o możliwościach jego drużyny w starciu z najsilniejszym polskim zespołem.

W końcówce spotkania, gdy widzewianki miały już 16-punktową stratę, szkoleniowiec zdecydował się wprowadzić na boisko młode zawodniczki. Na parkiecie pojawiły się Anna Kolasa i Daria Dziwulska.

Wisła Can-Pack Kraków - Widzew 87:64 (21:17, 13:21, 32:20, 21:6)

Wisła Can-Pack: Anke De Mondt 17, Katarzyna Krężel 13, Dora Horti 12, Petra Stampalija 12, Justyna Żurowska 11, Joanna Czarnecka 8, Cristina Ouvina 6, Paulina Pawlak 6, Katarzyna Suknarowska 2.

Widzew: Aleksandra Pawlak 22, Anna Tondel 11, Małgorzata Chomicka 10, Katarzyna Bednarczyk 7, Lidia Kopczyk 6, Magdalena Rzeźnik 4, Aleksandra Dziwińska 3, Anna Kolasa 1, Daria Dziwulska 0, Agnieszka Modelska 0.

Źródło: Koszykarki Widzewa przegrały w Krakowie. Sensacja była tylko do przerwy

Czytaj także

    Komentarze (4)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    rts1922 (gość)

    Zapamiętaj widzewski świniopasie swój komunistyczny rodowód.

    Niektóre kluby i związki sportowe podają fałszywe daty założenia .Był to efekt działań ówczesnej I sekretarz Komitetu Łódzkiego PZPR Michaliny Tatarkówny-Majkowskiej, która chciała mieć na swoim terenie najstarszy robotniczy klub sportowy w kraju. Nieprawdziwa jest data powstania RTS [Widzew Łódź]. Klub istnieje od 1922, a nie od 1910 roku .Oszustwo popełnione przez RTS Widzew jest największe. Podawanie roku 1910 jako daty powstania klubu jest fałszerstwem.RTS Widzew istnieje od 24 stycznia 1922 roku.Oszustw dokonano 1960 roku, kiedy to wiele klubów, m.in. Skra Warszawa i Siła Mysłowice, przygotowywało się do obchodów 50-lecia sportu robotniczego w Polsce.W ówczesnym KC postanowiono, że musi być też klub z Łodzi, "robociarskiego" miasta. Wytypowano Widzew. Wymyślono, że klub jest kontynuatorem tradycji Towarzystwa Miłośników Rozwoju Fizycznego