Widzewianka Lidia Kopczyk musi sobie dawać radę nawet wtedy, gdy atakują ją dwie rywalki

Widzewianka Lidia Kopczyk musi sobie dawać radę nawet wtedy, gdy atakują ją dwie rywalki. (© Paweł Łacheta)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Początek sezonu koszykarek Widzewa nie należy do udanych. Widzew przegrał trzy mecze: z AZS Gorzów, Bi Gdynia i Energą Toruń. W sobotę zespół Widzewa gra z Liderem Pruszków. Siły obu drużyn są podobne. Lider także w trzech dotychczasowych spotkaniach nie wygrał.

Widzewianki są skuteczniejsze. Do tej pory uzyskały 201 punktów, przy zaledwie 177 Lidera Pruszków. Oczywiście trudno tylko na tej podstawie wskazywać faworyta sobotniej konfrontacji.

Trener widzewianek Ryszard Andrzejczak mówi, że najbliższe rywalki grały z silnymi zespołami, Wisłą Kraków, CCC Polkowice i Artego Bydgoszcz, a w takich konfrontacjach bardzo trudno zdobywać punkty. Widzew ma poważny problem, bo odpadła kolejna, po Agacie Chaliburdzie, wysoka zawodniczka. Marta Hylewska przez najbliższych sześć tygodni musi leczyć poważną kontuzję - złamanie kości.

PTK Pabianice czeka na mecz z wicemistrzem Polski - CCC Polkowice. Zespół prowadzony przez trener Edytę Koryznę ma za sobą tylko jeden mecz, przegrany z AZS Gorzów 42:77.

Prezes PTK Pabianice Zbigniew Grzanka mówi, że zespół pilnie przygotowujemy się do konfrontacji z wicemistrzem Polski. Zawodniczki szykują się do podjęcia walki, deklarują także, że ambicji w tym pojedynku im nie zabraknie. Trzy zawodniczki PTK Pabianice: Agata Gajda, Monika Jasnowska i Katarzyna Salska mają za sobą występy w drużynie z Polkowic. Zapewniają, że będą się chciały przypomnieć miejscowej widowni z jak najlepszej strony.

Prezes Grzanka prowadzi rozmowy z ewentualnymi sponsorami. Jeśli uda się je pomyślnie zakończyć, to PTK Pabianice będzie występować w ekstraklasie pod nazwą firmy, która zadeklaruje najwyższe wsparcie finansowe.

Czytaj także

    Komentarze (15)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    podatnik (gość)

    Nie znam takiego .Dotyczy to każdej sekcji w Polsce prezesi kożystajà z kasy z miasta dla swoich celów.W dzisiejszych czasach kredyty kosztują nawet na jeden dzień,ale kosztują...........

    Kibic od lat (gość)

    Sukces ma wielu ojców, porażka jednego... Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ktoś przejął pałeczkę i przez kolejne 15 lat charytatywnie pomagał tej sekcji...

    widzimisie (gość)

    do Obiektywnego ....jakieš tam sukcesy były w ostatnich dwóch latach w sposób pošredni spuściała utytułowany Łks do klasy niższej świetnie sie prezentowałyn w tych kieckach przez co zmieniły potoczny wizerunek koszykarki parę razy była pełna hala jest to jakiš sukces..

    obiektywny (gość)

    Ta sekcja nie ma żadnego sensu. Żadnych sukcesów w ciągu 45 lat istnienia, żadnych perspektyw na ten sezon, garstka kibiców na meczach domowych a dokładnie 0 na wyjazdowych. Wyżej niż na 8. miejscu nie będą. Sekcja ta jest bo jest, a pieniądze z dotacji zasilą kieszeń prezesa i bardzo przeciętnych koszykarek.

    lidka (gość)

    Prezesotrener ma coś do udowodnienia po kilku nieudanych spotkaniach wywalał poprzednich trenerów na zbity p. Teraz ma zawodniczki takie jakie sam zatwierdził, sam wyszkolił i sam dzielnie prowadzi na meczu i tylko sam nie wygrał jeszcze meczu .Więc teraz albo nigdy .Chyba że nie o wynik tu chodzi tylko o dotacje...

    stasiek1910 (gość)

    Damy radę z Pruszkowem mamy mocny skład,najlepszy sztab szkoleniowy,oraz chyba największy budżet.Przy zagłuszającym dopingu w po uszy wypełnionej hali dziewczyny pokażą że to będzie ich dzień.