(© Łukasz Kasprzak)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Jedyny samiec żyrafy z łódzkiego zoo, Tofik, zdechł podczas niedzielnej operacji. Samiec chorował od kilku dni.

Prawdopodobnie Tofik zjadł torebkę foliową lub balon. W poniedziałek zostanie przeprowadzona sekcja zwłok żyrafy.

Zobacz więcej zdjęć: Padła kolejna żyrafa w łódzkim zoo. Tofik zdechł podczas operacji


Czytaj także

    Komentarze (39)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Satter (gość)

    Zamknąć ZOO, a zwierzęta do Afryki.
    Łodzi nie stać na utrzymywanie zwierząt. Nie ma pieniędzy na dziury w drogach.

    Kali (gość)

    dobrobyt za obecnego zarządu nie wyszedł mu na dobre na wysokie pensje starcza na jedzenie dla zwierząt już nie

    Baba Jaga (gość) (rwt)

    Nie w temacie? każdy temat jest dobry aby pokazać ludziom prawdę, Darek ma odwagę o tym mówić, a ciebie niewolniku sytemu to przerasta, zdaje mi się, że jesteś typowym oszustem lub pracodawcą wyzyskiwaczem, ktry w oczach ma strach, że sp... mu ostatni niewolnik który zap. jak świnia za 1200 zł i wie, że za rok sam będzie musiał zap.. jak świnia za 1200 zł żeby utrzymać swój dom wybudowany z wyzysku! Tak się załatwia takich pracodawców!

    gość (gość)

    Przypuszczam, że Tofik nie przeżył ŁODZI, a nie operacji. Nie przeżył bandytów kiboli, nie przeżył chlewu zamiast zoo (samo podejrzenie, że zjadł foliówkę albo balonik kompromituje władze ZOO!) , nie przeżył braku wyobraźni menedżerów tej ponurej menażerii z jednej strony, a totalnej głupoty co niektórych rodziców zachęcających swe rossskoszne dzieciaczki, żeby "nakarmiły żyrafkę", z drugiej strony. Tofik i szybko potężniejące stado martwych łódzkich żyraf, których jedyną winą było to, że je przywieziono do ZOO w Łodzi, nie przeżyli tego wstydu, który ktoś jeszcze śmie nazywać łódzkim ogrodem zoologicznym. Na razie łódzkie ZOO i łódzcy nocni "zwiedzający" skutecznie "ochronili" przed życiem co najmniej pięć żyraf. Ktoś w Europie ma jakąś jeszcze dla nas na zbyciu? Też się nią skutecznie zaopiekujemy. Z dyrektorem Topolą czy bez. Więc może rzeczywiście lepiej toto zaorać i posadzić zieleń? Mniej zwierzaków padnie.

    Asasarasa (gość)

    A może po prostu w łódzkim zoo źle opiekują się żyrafami? A może żyrafa już miała dosyć życia w klatce 4 na 3 metra? W tej klatce to mogą mieszkać świnki morskie a nie żyrafy!!!

    pyska (gość)

    Lodz powinna absolutnie zrezygnowac z zyrafiarni. Przecie to juz 5 czy 6 zyrafa ktora tu padla! Jezeli nie potrafimy zapewniec temu gatunkowi odpowiednich warunkow to lepiej sprowadzic jakies inne zwierzeta a nie wykanczac zyrafy! Czy to takie trudne do zrozumienia...? Dla naszego zoo chyba tak....szkoda tylko zwierzakow.

    jeleń (gość)

    A może po prostu padł z wycieńczenia? Wcześniej miał do obrobienia 2 samice, które padły w maju. W sierpniu w ich miejsce sprowadzono 3. Pewnie nie dał rady i padł.

    Edi (gość)

    Ludzie już dawno powinni wyjść na ulicę. Pajace na rządowych stołkach za nasze pieniądze wożą du.py i noszą drogie garnitury. Nam brak do pierwszego i na podstawowe potrzeby, w Łodzi nawet zwierzęta są depresyjne a to co się wydarzyło w łódzkim zoo , to całkowita kompromitacja. najpierw jakaś banda stresuje zwierzęta, które padają. Potem Tofik na wybiegu zjada jakiś plastik i zdycha, syf i żenada.

    qwerty (gość)

    Łódź, to miejsce widmo, to się nie da normalnie żyć. Wszystko przygnębia - Nienawidzę tego zasyfionego miasta gzie ludziom i zwierzętom odmawia się prawa do normalności. Ten kraj mnie przeraża Wstydzę się, ze jestem Polakiem...naprawdę się tego wstydzę.

    6854 (gość)

    Ja bym cała tę gastronomię wywaliła z ludzkiego zoo. Jak ktoś chce się najeść, to niech idzie do baru a nie się włóczy po zoo. Zoo, to miejsce zarezerwowane dla zwierzą. Popatrzcie jak się zachowuje słoń na tym swoim nędznym wybiegu, jakby miła chorobę sierocą. Ja już tam nie chodzę i nie patrzę, bo mam depresję od tego widoku udręczonych zwierząt.

    łodzianka (gość)

    Ja myslę że najlepiej będzie zrobić plac zabaw dla dzieci bezpośrednio na wybiegu żyraf. Totalny kretynizm ten placyk w takiej minimalnej odległości od wybiegu. No i rodzice preferujący bezstresowe wychowywanie dzieci.