Jak bardzo różnią się ceny leków w aptekach - sprawdź zanim kupisz

84-letni Zygmunt Pietrusiewicz, mieszkaniec Śródmieścia, za pięć medykamentów wykupionych w aptece przy ul. Jaracza zapłacił 150 zł, podczas gdy te same preparaty w aptece przy al. Kościuszki kosztowały go tylko 87 zł.

Pan Zygmunt jest oburzony, że ceny leków w aptekach aż tak bardzo się różnią
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

Pan Zygmunt jest oburzony, że ceny leków w aptekach aż tak bardzo się różnią. (© Jarosław Ziarek )

– Jak można w ten sposób wyciągać pieniądze od starych i chorych ludzi... – żali się pan Zygmunt. – Leki na serce i nadciśnienie przyjmuję od kilkunastu lat, ale jeszcze nigdy ceny aż tak bardzo się nie różniły. Vivacor – za dwa opakowania w jednej aptece zapłaciłem 24 zł, a w drugiej aż 40. Amlozek kosztował odpowiednio 23 i 39 zł, a Tricate 17 i 28.

- Od 3 lat zabiegamy w Ministerstwie Zdrowia, aby w każdej aptece obowiązywała jednakowa cena, tak jest w całym cywilizowanym świecie, ale nie udaje się nam przebić z tym pomysłem – mówi Elżbieta Piotrowska-Rutkowska, szefowa Okręgowej Izby Aptekarskiej w Łodzi.

* * * * *


Lek stosowany np. w chorobie przewlekłej ma „urzędową” cenę powiedzmy 3,20 zł. NFZ refunduje aptekom dużo wyższe koszty jego zakupu np. do wysokości 55 zł. Apteka kupuje lek za 55 zł i tyle dostaje od NFZ. Sprzedaje za 3,20 i tyle zarabia. Sieć aptek kupuje ten sam lek z 40-proc. rabatem, czyli za 33 zł (zamawia więcej, więc upust dostaje duży). Ale NFZ i tak zwróci jej 55 zł refundacji. Sieciowa apteka zarabia więc 22 zł plus to, co zapłaci pacjent, czyli 3,20 zł, a więc w sumie 25,20.
∨ Czytaj dalej

Komentarze (16)

avatar
avatar
marrek (gość)

No jeśli rzeczywiście różnica w cenie była dwukrotna to niewątpliwie jest tutaj coś nie tak, a apteka która tak robi pewnie szybko straci klientów. Ze swojej strony mogę polecić zakupy w aptece za grosze w manufakturze. Jeszcze nigdy się nie zawiodłem i zazwyczaj było sporo taniej niż w innych aptekach.

avatar
nn (gość)

Jak widać po ładnej fotografii tego pana Zygmunta, to chyba ten artykuł jest reklamą jednej z sieci aptek. Powinien się cieszyć że zapłacił drożej bo pewnie zebrał więcej punktów i za rok dostanie patelnie lub klapki plażowe.

avatar
jkm.promwand.com (gość)

Zlikwidować NFZ. Kolejna patologia jak widać. Zaraz po tej, że lek musi być kupiony na receptę. Czyli trzeba opłacić konowała, który w 80% przepisze coś na odwal się.

avatar
Ewka (gość)

Przykład człowieka zakupującego leki - powinien pozwolić zrozumieć Polakom - że tak na dobrą sprawę - to Oni - mogą i powinni decydować o - konkurencyjności handlowej - eliminując : - kiepskich - pazernych - nieuczciwych handlowców i....nie dokonywać zakupów u nich. Konsekwencją będzie wtedy regulacja rynku, eliminująca w/w wymienione negatywne działania - co skutkować będzie ogólnym /tak/obustronnym zadowoleniem - duży obrót i duże utargi.....

avatar
eh (gość)

Naprawdę, ta gazeta nadaję się tylko na makulaturę...Że tym dziennikarzom nie wstyd, że tam pracują. Załamka.

avatar
załamany społeczeństwem (gość)

Ludzie, czytaliście do końca: "Apteka kupuje lek za 55 zł i tyle dostaje od NFZ. Sprzedaje za 3,20 i tyle zarabia. Sieć aptek kupuje ten sam lek z 40-proc. rabatem, czyli za 33 zł (zamawia więcej, więc upust dostaje duży). Ale NFZ i tak zwróci jej 55 zł refundacji. Sieciowa apteka zarabia więc 22 zł plus to, co zapłaci pacjent, czyli 3,20 zł, a więc w sumie 25,20."
Tzn ze apteka, gdzie ten Pan kupił za 150zł po prostu nie może sprzedać za mniej, niż kupiła. Wielkie sieci dostają tak jak jest tu napisane większe upusty na niektóre leki, stąd tak naprawdę "nieuczciwa" konkurencja. A to, że obie to sieciówki nic nie udowadnia - jedynie to, że jedna sieć ma upust na jedne leki, inna na inne. Wyzywacie takich aptekarzy od złodziei, a co mają zrobić, sprzedać poniżej ceny zakupu? Zastanówcie się! Czy pani, która handluje na rynku jabłkami kupuje je za 3 zł za kilogram, a sprzedaje za 2zł ? Nie! Prawo rynku! I ten facet powinien się cieszyć, że znalazł taniej, a nie się skarżyć, że zapłacił drożej. Mamy kapitalizm! W tym mieście chyba nikt nie rozumie co to znaczy.

avatar
XXX (gość)

Pani redaktor, obie wspomniane apteki, to sieciówki!!! Ciekawe zatem skąd takie różne ceny? Oto jest pytanie.

avatar
Zaps (gość)

To wszystko dzięki korporacjom faktycznie rządzącym współczesnym światem. Politycy, czy to PO czy PiS czy SLD itd. których niby to wybierami są tylko "figurantami terenowymi"... Prawdziwa władza to korporacje - niestety.

avatar
KK (gość)

Jeżeli ceny zostaną ujednolicone to leki , które zakupił Pan Zygmunt w każdej aptece będą kosztowały 150 zł, wtedy pozostaną tańsze zamienniki, które będą najlepszym rozwiązaniem.

avatar
Ehhhhhhhhhh (gość)

Nie masz racji "marksan". W tej dziedzinie nie winno być konkurencji. Chory człowiek nie ma zdrowia aby latać po aptekach i porównywać ceny. Nie ma też czasu ktoś z rodziny/znajomych poproszony o zakup leków. I tak apteka mająca zawyżone ceny zarabia nieuczciwie. Ty jesteś właścicielem takiej apteki, jest Ci to na rękę i dlatego popierasz taki system. Izby Aptekarskie też są za utrzymaniem takiego systemu bo członkowie i delegacji, to właściciele aptek…......

avatar
marksan (gość)

Proponuję jednak pozostać przy takim sposobie dystrybucji jaki jest obecnie, pacjent ma wybór. Pani Elżbieta Piotrowska-Rutkowska szefowa Okręgowej Izby Aptekarskiej zabiega w Ministerstwie Zdrowia o to aby ceny ujednolicić, tylko nie mówi, że będzie to zawsze podwyżka w górę. Dlaczego tak się stara? dla dobra pacjentów? - nie chce aby koledzy nie konkurowali z sobą, bo to takie stresujące, męczące że trzeba z cenami być na bieżąco jakie są u konkurencji. Bardzo dobrze że Ministerstwo Zdrowia nie chce zaakceptować tej propozycji, w przeciwnym razie p. Zygmunt Pietrusiewicz nie miałby żadnego wyboru. Teraz już wie, że trzeba szkać tańszej apteki. Leki tak jak inne artykuły konsumpcyjne muszą być poddane rynkowi konkurencyjnemu, Izbie Aptekarskiej się to nie podoba. Wcale się nie dziwię!

avatar
farmaceuta (gość)

a tak naprawdę pan Zygmunt mógłby zapłacić nie 150, nie 87, ale ok. 30 zł, bo każdy z podanych leków ma zamienniki (czytaj: produkty innego producenta z zawartością takiej samej ilości substancji czynnej leku) kosztujące ok. 5 zł za opakowanie (powyższa kwota to efekt mnożenia 3 leki x 2 opakowania x 5zł)...

avatar
POzadowolony (gość)

A co na to POwie Pani Minister Kopacz? Chyba jak zwykle nic nie zrobi, tradycyjnie będzie płaczącym głosem prosić społeczewństwo, a szczególnie starszych schorowanych ludzi o wyrozumiałość, będzie tłumaczyć że ten Pan (który pokazał tak wielką różnicę cen leków - BRAWO) może nie mówi prawdy.... , A PO nowym roku (już PO kolejnych wyborach - samorządowych) lekarstwa znacznie podrożeją, to PO co teraz grymasić, zrobić zapas na "5 LAT",,,,,, Macie POlacy co chcieliście i co wybraliście.... A będzie lepiej, Premier POonald tłumaczy, że "spokojnie rodacy, weście się do POpracy", a PO POdwyżce VAT jedzonko nie pójdzie w górę, tylko usługi, paliwko i tysiace innych "małych, drobnych"...., I tak Pan Premier robi z ludzi "idiotów" , jak POleci w górę paliwko i transport, automatycznie wszystko POdrożeje. Chyba zostanie nam tylko rewolucja....

Wybierz kategorię