Łódź Maraton Dbam o Zdrowie 2014 [ZDJĘCIA]

W niedzielę rano prawie 1700 biegaczy ruszyło by pokonać dystans maratonu czyli 42 km. 195 m. Wraz z nimi ze startu maratonu Łódź Dbam o Zdrowie wyruszyli uczestnicy, towarzyszącemu maratonowi, biegu na 10 km.

1/152
Paweł Łacheta
Bieg na 10 km wygrał Maciek Miereczko z Włocławka z czasem 31:41. Wśród pań najszybsza była Dominika Stelmach z Warszawy, która uzyskała czas 36:48.

Łódź Maraton Dbam o Zdrowie 2014 wygrał Yared Shegumo [WYNIKI]

Komentarze (75)

avatar
avatar
maro1910 (gość) das

Byłeś? Widziałeś? Gościu, tam blokują całe ulice na amen, na kilka dni przed maratonem. Przejść przez nią można tylko w specjalnej strefie co 2km. Samochody nawet się zbliżyć nie mogą... Rusz dupsko jeden z drugim, a może sam dojrzysz w tym coś dobrego.

avatar
żal (gość) Sadol

no tak cmentarz to powinien być odgrodzony pasem ziemi niczyjej szerokości 1 km, żeby przypadkiem nic pozytywnego do niego nie przeniknęło. Najlepiej, żeby 1-szy listopada był codziennie, wszyscy śmierdzieli naftaliną i umartwiali się od rana do nocy!

Sadol

Gratuluję zwycięzcy. Na pohybel człowiekowi który jest odpowiedzialny za zablokowanie cmentarza na Manii tydzień przed świętami. Mam nadzieje że ludzik który przy tym cmentarzu puszczał wesołą muzyczkę dostanie grzybicy stóp.

avatar
banan (gość) artur

Rozumiem, że trzeba było zamknąć jedną nitkę Włókniarzy na odcinku jakichś 2-3 kilometrów i puścić biegaczy w pętli, niech sobie powycierają zelówki?
Imprezy kolarskie znacznie częściej polegają na przejeździe przez jakieś miasto i chyba nie trzeba przypominać, że rower nieco szybciej jeździ niż biegacz biegnie.
Trzeba poprosić władze miasta by przed następnym maratonem na pół roku wcześniej pomalowano fosforyzującą farbą na asfalcie 'TU BĘDZIE MARATON', dodatkowo konieczne będą bloki informacyjne przez Faktami i Wiadomościami.
Nie podoba się porównanie do Berlina lub Londynu, to może niech malkontenci podadzą jakieś bardziej dla nich kompatybilne miasto - prawie na pewno w centrum miasta też tam mają maraton.
Z resztą co ja tu piszę, głosy niezadowolenia są po każdym dużym biegu (do lasu idźcie, dojechać się nie dało, pan policjant nas nie puścił, nie wiedziałem, itp), więc tylko sobie strzępię język, do widzenia i powodzenia.

avatar
whisky (gość) artur

dokładnie też tak robię na co dzień - biegam bo lubię, zakładam buty i lecę do lasu. Ale 1 (słownie 1 dzień w roku!!!) mamy coś w rodzaju swojego święta - my, biegacze. Reprezentujemy pełen przekrój społeczeństwa, przyciągamy do miasta zawodników spoza Łodzi, z ich rodzinami, przyjaciółmi. To się nazywa promocja miasta. I to nie chodzi o mnie jednego tylko łącznie o parę tysięcy ludzi. Idąc tropem Twojego rozumowania - lepiej nic nie robić to wtedy nikomu się nie będzie przeszkadzać.

avatar
neo (gość)

Pomyśl że niektórzy pracują w niedziele i nie mieli jak dojechać do pracy.Np.Dojazd z Teofilowa na Retkinię.

avatar
mm (gość)

No to zapraszam leszczyki : ilu z Was w Niedziele wiozlo zone na porodowke ? Chcialbym sie upewnic ze niz demograficzny to juz w naszym miescie przeszlosc

avatar
das (gość) maro1910

to dojebales z tym Berlinem .Londynem itd tam maraton mozna zrobic dookola dzielnicy wiec porownanie tych miast jak goffno z pietruszka

avatar
maro1910 (gość)

Ogłoszenia po mieście i w prasie od kilku miesięcy, a jak zwykle sami zdziwieni w koło. I do tego wszyscy nagle interes życia mają do załatwienia w niedzielny poranek... Mentalność ludzi w tym kraju to dramat, a maraton to kolejna dobra okazja do ponarzekania i wylewania frustracji w swoim nudnym życiu. Jak mówił klasyk: "wyjdźcie ze swych drewnianych chatek". Taki Berlin. Londyn, Nowy York, Paryż, Boston itd, przy okazji maratonu jest zablokowany w stopniu jakim sobie nawet nie wyobrażacie, a ludzie są tam zadowoleni bo w ich mieście dzieje się coś wielkiego. Równajmy do najlepszych i przestańmy szukać wszędzie problemów. Wszystkim to wyjdzie na dobre.

avatar
artur (gość) banan

Kiedys za komuny tez organizowano wyscig pokoju itp imprezy ale wiesz co kolarze jezdzili dookola obecnej Mickiewicza i Pilsudskiego. Nie musieli jezdzic po calym miescie choc zdecydowanie km robili wiecej niz 42 .Promocja miasta tez byla i ludzie zadowoleni i wszysko bylo ok - MOZNA - MOZNA tylko trzeba widziec wiecej niz swoj wlasny nos bo biegam.

Wybierz kategorię