RSS   |    Newsletter   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Łódź » Wydarzenia » Kultura » Podróżujący muzyk Francois Ve w łódzkim Foto Cafe 102

Podróżujący muzyk Francois Ve w łódzkim Foto Cafe 102

2011-02-14, Aktualizacja: 2011-02-14 11:16

Naszemiasto.pl M.M.

W piątek, 11.02.2011, w łódzkim klubie Foto Cafe 102, odbył się wyjątkowy koncert. Wystąpił Francois Ve, szwajcarski artysta odbywający właśnie podróż dookoła świata.
 
Specjalnie na koncert Francois nauczył się kilku zdań w języku polskim
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Francois Ve jest piosenkarzem pochodzącym ze Szwajcarii, gdzie wydał już 2 albumy i gdzie ma liczne rzesze fanów. Francois sam pisze i komponuje swoje utwory.

Od 7 miesięcy realizuje on projekt "La Tentation du sel" jakim jest samotna podróż dookoła świata. Jest to wyprawa, podczas której nie tylko poznaje nowe miejsca i ludzi ale przede wszystkim pisze, komponuje oraz nagrywa dźwięki i filmy. Podróżując rowerem, pociągiem i statkiem szuka nowych pomysłów i inspiracji do tworzenia swoich utworów muzycznych.

Jego podróż dookoła świata objęła także Polskę. Prosto z Litwy przyjechał do Krakowa, skąd po kilku dniach postanowił także zawitać do Łodzi. Nasze miasto przypadło mu do gustu dzięki swojej niepowtarzalnej architekturze i życzliwości mieszkańców. Spędził tu niecałe 4 dni i zdążył w tym czasie dać krótki ale bardzo udany koncert w jednym z łódzkich lokali. Foto Cafe 102, gdzie Francois zaśpiewał to klub, który swoim wystrojem i klimatem bardzo pasował do nostalgicznych francuskich piosenek.
∨ Czytaj dalej


Pomimo, że Francois śpiewa tylko w rodzimym języku, to zaprezentował również dwa nowe utwory, napisane w czasie podróży. Jeden to piosenka w języku angielskim o statku o imieniu Amber, którym przepłynął ocean, a drugi to utwór napisany kilka tygodni temu w języku chińskim. Ponieważ Francois lubi poznawać język kraju, w którym przebywa to oczywiście nie mógł nie zaskoczyć także polskich gości. Przywitał i przedstawił się w języku polskim, a na koniec zaśpiewał nawet krótką piosenkę po polsku. Zjednał sobie tym publiczność, która z rozbawieniem ale i podziwem, zaczęła śpiewać razem z nim. Piosenka była o… łódzkich tramwajach, które bardzo mu się spodobały.

Koncert udał się nie tylko pod względem muzycznym ale także jeśli chodzi o atmosferę. Francois okazał się bowiem bardzo sympatycznym i ciepłym człowiekiem, który swoim poczuciem humoru zyskał wielką sympatię publiczności.

Francois Ve kończy swoją podróż już za 2 tyg. Życzymy mu więc szczęśliwej i szerokiej drogi, wspaniałych wspomnień oraz natchnień do tworzenia kolejnych utworów. Może na kolejnym albumie pojawi się coś w języku polskim…

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze

Dodaj komentarz

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców