RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Łódź » Polska - Ukraina 1:1 - Feralna 92 minuta

Polska - Ukraina 1:1 - Feralna 92 minuta

2010-09-06, Aktualizacja: 2010-09-20 02:46

Express Ilustrowany Paweł Strzelecki

Polscy piłkarze w ostatniej minucie spotkania z Ukrainą stracili wiele z zaufania, które zaczęli odzyskiwać u kibiców. Jedna akcja obronna nieprzystająca juniorom mocno zaciemniła obraz. Wcześniej nasza reprezentacja była lepsza od ukraińskiej.
 
O piłkę walczy Łukasz Piszczek
Przeprowadziła kilka akcji, po których powinny paść gole. Trafić do siatki tylko raz udało się Irkowi Jeleniowi.

To okazało się za mało, żeby cieszyć się zwycięstwem. Polakom udało się jednak przerwać fatalną passę. Nie przegrali i strzelili bramkę po 430 minutach posuchy! Nadal jednak nie są w stanie wygrać. Ta niemoc trwa od 3 marca tego roku, gdy pokonali Bułgarię 2:0. Potem zremisowali po 0:0 z Finlandią i Serbią oraz przegrali 0:6 z Hiszpanią i 0:3 z Kamerunem. W tym kontekście remis z 24 w rankingu FIFA Ukrainą ma pozytywną wymowę. Polska w tej klasyfikacji zajmuje aktualnie mało zaszczytne 56. miejsce, za m.in. Burkina Faso, Kostaryką i Mali.

Spotkanie miało wszystkie cechy towarzyskiego starcia. Mecz o nic nie powoduje przypływu adrenaliny tak u piłkarzy, jak i kibiców (stąd wiele pustych krzesełek na stadionie Widzewa). Ba, niektórzy traktują go jak dopust boży, czego przykładem największy gwiazdor Ukrainy - Andrij Szewczenko, który przeszedł obok pojedynku.

Mecz pokazał też, ile znaczy dobry bramkarz.
∨ Czytaj dalej
Artur Boruc wygrał sytuację sam na sam i odmienił losy rywalizacji. Ta udana indywidualna akcja zmobilizowała Polaków, którzy wyprowadzili błyskawiczną kontrę. Po znakomitym prostopadłym podaniu Jakuba Błaszczykowskiego w sytuacji sam na sam znalazł się Ireneusz Jeleń, który wykazując zimną krew i siłę spokoju, pewnie ją wykorzystał. Szkoda, że potem zawiódł w czterech, kto wie czy nie jeszcze dogodniejszych sytuacjach. Mógł być bohaterem, został człowiekiem, do którego koledzy mieli największe pretensje. Szczególnie za egoizm. Gdyby bowiem w jednej z wyśmienitych okazji zamiast strzelać podał piłkę do Roberta Lewandowskiego, który miał przed sobą tylko pustą bramkę, z pewnością byśmy pokonali Ukraińców.

Dlaczego tylko zremisowaliśmy spotkanie? Najbardziej szczere było chyba wyznanie Euzebiusza Smolarka: - Myśleliśmy, że mecz jest wygrany.

Michał Żewłakow w spotkaniu z Ukrainą zaliczył swój 98. mecz w barwach reprezentacji Polski, dzięki czemu wyprzedził Kazimierza Deynę, jeśli chodzi o liczbę występów w kadrze. Już wkrótce powinien zostać liderem. Na razie palmę pierwszeństwa dzierży Grzegorz Lato. Obecny prezes PZPN ma na koncie 100 meczów.

Polska - Ukraina 1:1 - Feralna 92 minuta

Gole: 1:0 - Jeleń (42), 1:1 - Selezniow (90+2).

Sędziował: Rawszan Irmatow (Uzbekistan).

Żółte kartki: Jakub Błaszczykowski, Artur Boruc.

Widzów 4 tys.

Polska: Boruc - Piszczek, Michał Żewłakow, Wojtkowiak, Boenisch - Błaszczykowski (83, Rybus), Peszko, Bandrowski (46, Matuszczyk), Iwański (63, Lewandowski), Murawski - Jeleń (85, Smolarek)

Ukraina: Piatow - Fedeckij, Kaczeridi, Mychałyk, Romanczuk (84, Kożanow) - Gusiew (46, Kułakow), Alijew (52, Polewoj), Tymoszczuk, Krasnopiorow (64, Kudobjak) - Szewczenko (58, Selezniow), Devic (46, Woronin)

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (6)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

ŚŻK (gość) 2010-09-06 21:50

4tyś wieśniaków a to na gruzowisku synku tylu was zostało ale spoko już niedługo będzie was jeszcze mniej

0 / 0 odpowiedz

ŚŻK (gość) 2010-09-06 21:25

4tyś wieśniaków

0 / 0 odpowiedz

widzewski balas (gość) 2010-09-06 16:57

Niektóre kluby i związki sportowe podają fałszywe daty założenia .Był to efekt działań ówczesnej I sekretarz Komitetu Łódzkiego PZPR Michaliny Tatarkówny-Majkowskiej, która chciała mieć na swoim terenie najstarszy robotniczy klub sportowy w kraju. Nieprawdziwa jest data powstania RTS [Widzew Łódź]. Klub istnieje od 1922, a nie od 1910 roku .Oszustwo popełnione przez RTS Widzew jest największe. Podawanie roku 1910 jako daty powstania klubu jest fałszerstwem.RTS Widzew istnieje od 24 stycznia 1922 roku.Oszustw dokonano 1960 roku, kiedy to wiele klubów, m.in. Skra Warszawa i Siła Mysłowice, przygotowywało się do obchodów 50-lecia sportu robotniczego w Polsce.W ówczesnym KC postanowiono, że musi być też klub z Łodzi, \\\\\\\"robociarskiego\\\\\\\" miasta. Wytypowano Widzew. Wymyślono, że klub jest kontynuatorem tradycji Towarzystwa Miłośników Rozwoju Fizycznego

0 / 0 odpowiedz

Koluszki (gość) 2010-09-06 11:55

kibice Widzewa !

0 / 0 odpowiedz

POLECAM !!!!!! (gość) 2010-09-06 10:37

http://kibolgame.pl/12576

0 / 0 odpowiedz

normalny (gość) 2010-09-06 09:21

żyjcie w trzeźwości powiedział sypniewski sypiąc siarę w musztardówkę.nie kradnijcie powiedział hajto zabierając skarbonkę z budżetem na klub z szatni.Nie poniżajmy się wypisując datę założenia Widzewa tak naprawdę nie znając swojej powiedziała grupka chłopców schylonych w pół i ładowanych od tyłu jak strzelba zagorzałych 13 letnich fanatyków z gallery.

0 / 0 odpowiedz

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców