Poprzedni artykuł
« Łodzianie słono zapłacą za przejazd
Następny artykuł
Warunkowa pedagogika na AHE »
igor (gość) 2010-09-04 20:43
do chciałbymsprawdzić
Zamiast popiszesz się głupotą to pomyśl, że strona była przeciążona!
chciałbymsprawdzić (gość) 2010-09-04 14:15
Strona
Niby tak wszystko oh i ah, a dlaczego strona internetowa http://www.airport.lodz.pl/ nie działa ?
cynik (gość) 2010-09-04 13:53
@ obiektyw brak związku p.2
Nakłady inwestycyjne rzędu 600 mln i trwałe dotowanie przypuszczalnie po gwarantowaniu emisji obligacji do 20 a może 30 mln pln rocznie to FINANSOWE koszty. A właściwie STRATY. Proszę spróbować samodzielnie oszacować korzyści pośrednie (BO BEZPOŚREDNICH NIE MA).Jakby nie liczyć nie da się ekonomicznie uzasadnić tej inwestycji. To jawna niegospodarność. Decydenci prześlizgnęli się po temacie, podejmując decyzje o dalszym topieniu środków publicznych bez nawet najmniejszej próby OCENY dotychczasowych efektów. Niska świadomość ekonomiczna społeczeństwa wraz z postawą biernej akceptacji umożliwiła taki proceder. Ale zarówno ograniczona ludzka odporność na "stan zastany" mieszkańców, którzy ponoszą koszty hałasu oraz bezwzględne prawo o ograniczoności kredytu spowodują proces weryfikacji zasadności funkcjonowania PLŁ. Twierdzenie, iż rentowne Okęcie obsługujące rocznie około 10 mln pasażerów to kicha przy trwale deficytowym łódzkim lotnisku, obsługującym 4% stołecznego ruchu to jakieś kompletne nieporozumienie. Zgadzam się, iż rozbudowa Okęcia jak i powstanie portu centralnego przy zakończeniu budowy autostrady do stolicy oraz powstanie kolei wysokich prędkości to będzie decyzja zabójcza (dosłownie) dla łódzkiego portu, po którym za kilka lat (góra dziesięć) będzie hulał tylko wiatr.
cynik (gość) 2010-09-04 13:52
@ obiektyw brak związku p.1
Po pierwsze proszę wykazać zależność pomiędzy utrzymywaniem nierentownego portu lotniczego w Łodzi a (jak rozumiem) decyzjami inwestycyjnymi przedsiębiorców (jak rozumiem zagranicznych).Proszę zejść na ziemię. Według wszystkich dostępnych badań głównym kryterium decyzyjnym w przypadku lokowania biznesu w Łodzi są niskie koszty wynagrodzenia pracowników. W ocenie inwestorów (zarówno zagranicznych jak i krajowych) skomunikowanie Łodzi oceniane jest bardzo nisko i nie ulega żadnej poprawie. Zastanawiające prawda? Istnienie portu lotniczego w Łodzi, którego główną funkcją jest obsługa turystów (na kierunkach nie ukrywajmy niskiego segmentu) oraz portów docelowych naszych emigrantów jest ekonomicznie nieuzasadnione. Jaki jest związek pomiędzy potencjalna decyzją inwestycyjną a faktem posiadania regularnego połączenia liniami LOW COST do np. miejscowości oddalonej o około 100 km od Londynu(swoją drogą to niewiele dalej niż z Łodzi na Okęcie) .Proszę spojrzeć na to realistycznie. Dla decyzji lokacyjnych biznesów w Łodzi istnienie PLŁ nie ma żadnego znaczenia (poza ruchem cargo, który dla PLŁ jest śladowy a więc najmniej uciążliwy).
obiektyw (gość) 2010-09-04 12:20
Jeżeli chcemy...
...by do Łodzi docierały jakiekolwiek pieniądze, utrzymywanie nierentownej skądinąd firmy pt. międzynarodowy port lotniczy musi istnieć. Najlepszym rozwiązaniem docelowym byłoby powstanie dużego międzynarodowego lotniska w Babsku z szybkim połączeniem kolejowym z Łodzią i Wawą - ale ten projekt bardzo nie podoba się w stolycy z wiadomych względów. Okęcie to kicha pod każdym względem i wiadomo, że zaczyna się kończyć, więc jakiś ruch będzie musiał być wykonany. Jeśli nowe lotnisko międzynarodowe powstanie na Bemowie (a są takie plany) to Łódź na tym wiele straci i Reymont będzie musiał dalej funkcjonować. A przynajmniej dopóki nie pobudują porządnej drogi.
cynik (gość) 2010-09-04 11:50
@ 333D
Poprzedni komentarz skierowany był do "lodzianki". Uprzejmie zwracam uwagę, iż wulgaryzmy, których łaskaw uzyłeś/aś skierowałaś nieopatrznie do entuzjastki (dorozumianej) lotniska.
A ad HAŁASU - problem jest bardzo dobrze opisany w literaturze naukowej, polemika dotycząca oczywistych faktów jest bezcelowa. Motywy zakupu nieruchomości zlokalizowanych w pobliżu lotniska nie muszą być takie prymitywne jak się może niektórym wydawać (np inny cel niż mieszkaniowy - biuro czy mieszkanie w pobliżu lotniska może być atutem np dla ekspatów krótkoterminowych, również ktoś zdroworozsądkowy może dalekosiężnie zakładać, iż w perspektywie 5-7 lat po PLŁ będzie hulał wiatr).
Z propozycji leczenia nie skorzystam, z przyjemnością donoszę , iż cieszę się świetnym zdrowiem i wszelkie dewiacje są mi obce (w szczególności seksualne).
333D (gość) 2010-09-04 11:29
Odwal się
Do "lodzianka" chyba lodziarka powinno być, - lecz się piz..., koło lotniska budują nowe bloki np na Pienistej - jedź i zobacz ile, i ludzie te mieszkania 1 km od lotniska kupują, im ten chałas startujących samolotów odpowiada, może nawet dostają od tych wibracji akustycznych przyśpieszonego orgazmu.
cynik (gość) 2010-09-04 10:58
lodzianka
Owszem to okazja do wymiany okien, ale sfinasować to powinno właśnie lotnisko.Tymczasem ten trwale nierentowny projekt jest finasowany przez wszystkich mieszkańców Łodzi.
Hałas lotniczy uważany jest powszechnie za najbardziej uciążliwy i jest żródłem wielu chorób m.in. nadciśnienia. Porównanie, które była łaskaw Pani uczynić świadczy o skrajnej ignorancji i całkowitym braku człowieczeństwa.
A skąd ten imperatyw o konieczności latania?O ile się nie mylę, podstawowym celem projektu port lotniczy w Łodzi była poprawa komunikacji zewnętrznej miasta. Jak wskazują badania renomowanych firm konsultingowych cel ten nie został osiągnięty (również w necie można znaleść raporty na ten temat np. PWC). Cel w postaci poprawy jakości życia mieszkańców pomijam bo to jawna kpina.
Lotnisko w Łodzi to ewenement na skalę światową. W żadnym tzw. cywilizowanym kraju NIE MA lotniska typu LOW COST położonego w odległości 6km od centrum miasta przy jednocześnie tak dużej uciązliwości dla tylu mieszkańców miasta (nie uzyskujących żadnych z tego tytułu rekompensat a poprzez władze samorządowe dotujące samemu sobie ten horror).
Owszem latać trzeba ale tak, aby było to społecznie akceptowalne i ekonomicznie uzasadnione. W przypadku PLŁ nie ma ani uzasadnienia ekonomicznego , ani społecznego. Kwestią czasu jest bunt społeczny mieszkańców (osiedli nad którymi zwiększy się częstotliwość operacji) lub wnioski do prokuratury z zarzutem marnotrastwa i niegospodarności decydentów.
dzisiaj 11:20
Zwłoki mężczyzny w łódzkim tramwaju
dzisiaj 10:12
Zderzenie tramwaju z samochodem na ul. Zgierskiej w Łodzi. Ranna kobieta...
dzisiaj 08:46
ŁKS - AZS WSGK Polfarmex Kutno 80:61
dzisiaj 08:36
Gancarczyk czy Gercaliu? Iwański zostaje w ŁKS
dzisiaj 08:30
Grembach Łódź mistrzem Polski!
dzisiaj 08:23
Grzelczak z Kanieckim idą do Lechii Gdańsk. Dziwna polityka transferowa Widzewa
215
147
87
80
38
30
29
23
12
22
11
215
147
29
72
80
Mieszkanie 3-pokojowe, 54,66 m2, 1 piętro
Mieszkanie 1-pokojowe, 25,54 m2, 3 piętro
Nissan Almera 1.5 benzyna 2001r.
Skoda Fabia 1.4 gaz 2002r.
© 2000-2012 Polskapresse Sp. z o.o.
® Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.