RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Łódź » Widzew pragnie rewanżu za jesienną wpadkę z Dolcanem

Widzew pragnie rewanżu za jesienną wpadkę z Dolcanem

2010-03-20, Aktualizacja: 2010-03-20 07:01

Express Ilustrowany (bart)

Kibice Widzewa stęsknili się już za meczem swoich ulubieńców w Łodzi. Doczekali się – w sobotę, o godz. 17.15, drużyna Pawła Janasa rozpocznie na własnym obiekcie spotkanie z Dolcanem Ząbki.
 
Mindaugas Panka (przy piłce) i Łukasz Broź też interesują się wynikami innych spotkań.

Nie jest tajemnicą, że piłkarze lidera pierwszej ligi zamierzają wygrać po raz trzeci z rzędu. Nie tylko dlatego, że chcą umocnić się na pierwszej pozycji w tabeli, ale i z tego względu, iż spora rzesza z nich dobrze pamięta mecz z Dolcanem z rundy jesiennej. Wówczas ulegli na Mazowszu temu zespołowi 0:1 (całe szczęście, że strzelec bramki z tego meczu Maciej Tataj reprezentuje już barwy Korony Kielce).

Janas ma komfort wyboru, będzie już miał bowiem do dyspozycji Brazylijczyka Dudu. Zapewne opiekun łodzian do ostatnich chwil będzie miał kilka dylematów dotyczących wyjściowego składu.

Z drugiej strony, nie ma jednak powodu do narzekań. Lepsza przecież taka sytuacja, niż brak ludzi gotowych zostawić zdrowie na murawie.

Drużyna byłego asystenta poprzedniego selekcjonera reprezentacji Polski Leo Beenhakkera, Radosława Mroczkowskiego, poważnie traktuje prestiżowe starcie z liderem. Najlepiej o tym świadczy to, iż jej piłkarze przyjechali do Łodzi już wczoraj (po południu odbyli trening) i nocowali w naszym mieście.
∨ Czytaj dalej
Wśród wybrańców Mroczkowskiego nie ma kadrowych niespodzianek (nie może grać zawieszony za kartki obrońca Marcin Korkuć).

Trener dzisiejszych rywali wierzy, że jego zespół doszedł już do siebie po dwóch kolejnych porażkach i będzie w stanie sprawić największą niespodziankę tej kolejki (bo taką byłby bez wątpienia każdy inny rezultat poza sukcesem Widzewa). Mroczkowski przykłada sporą wagę do stałych fragmentów gry, na co wypada uczulić faworytów.

Ostrzeżeniem dla przesądnych widzewiaków jest fakt, iż arbitrem meczu będzie Jacek Zygmunt z Jarosławia. Właśnie ten sędzia gwizdał obu zespołom jesienią w Ząbkach. Na pocieszenie wspomnijmy, iż w minionym sezonie Zygmunt prowadził dwa spotkania z udziałem łodzian i w obu byli górą (z GKP Gorzów 3:0 i Motorem 1:0).

Żółta kartka pokazana Jarosławowi Bieniukowi, Łukaszowi Broziowi, Mindaugasowi Pance lub Piotrowi Grzelczakowi eliminuje ich z kolejnego spotkania (27 marca w Łodzi z Motorem Lublin). Na zgrupowanie Janas zabrał: bramkarzy – Macieja Mielcarza i Bartosza Fabiniaka oraz Bieniuka, Brozia, Tomasza Lisowskiego, Sebastiana Maderę, Wojciecha Szymanka, Ugo Ukaha, Dejana Miloseskiego, Velibora Djuricia, Łukasza Grzeszczyka, Piotra Kuklisa, Pankę, Darvydasa Sernasa, Grzelczaka, Przemysława Oziębałę, Krzysztofa Ostrowskiego i Marcina Robaka.

Gospodarze wystąpią w czerwonych strojach, zaś goście w błękitno-niebieskich.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (3)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

piksel (gość) 2010-03-20 15:10

A może zacznij czytać poważniejsze gazety?

0 / 0 odpowiedz

Kibic (gość) 2010-03-20 08:16

Wiesz kto jest donosicielem:

http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35142,2401954.html

Przeczytałeś ? Wyzywaliście Widzew od Żydów, donosicieli, klubu który kupuje mecze, że zakłamali datę powstania, a to wszystko u Was się dzieje !

0 / 0 odpowiedz

kibic (gość) 2010-03-20 07:44

Pragnie pragnie ale żeby im Dolcan ząbki wybił tym donosicielom z widzewa

0 / 0 odpowiedz

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców