W tym mieście ludzie muszą się zmienić!!!! Nawet jak będzie 100osób do sprzątania a ludzie będą tak śmiecić jak to robią do tej pory to nic to nie da. Nawet 100 milionów nie pomoże.
na wyszynskiego tak sprzataja juz d wtorku!!! a co na to durnowate wieczie niezadowlone i krytykujace wszystko moherowe towarzystwo - od razu atak na sld i innych oraz ze to bez sensu....zabic takiego malkontenta to malo powiedziane. BRAWO MPK wreszcie cos zaczyna wracac do normalnosci
durnie od miotły przeszli do kultury.to przy majtkach znalezionych w tramwaju na krańcówce wisi recenzja filmowa?????????
powtórka z rozrywki.MPK robiło tak gdy były jeszcze ekspedycje a nie punkty gotowania wody i pilnowania kibla.
Tymczasem już po 10 latach istnienia PRL kinematografia polska osiągnęła światowy poziom artystyczny. Dzieła Andrzeja Wajdy, Andrzeja Munka, Jerzego Kawalerowicza, Wojciecha J. Hasa, Aleksandra Forda i innych weszły do annałów światowego kina i zdobywały prestiżowe nagrody na międzynarodowych festiwalach.
W PRL ucieleśniona została idea przedwojennego „Startu” skupiającego grupę młodych twórców marzących o polskim kinie artystycznym i społecznie użytecznym. Andrzej Wajda, nie od dziś bardzo krytycznie wypowiadający się o PRL, w niej właśnie stworzył swoje najlepsze dzieła, które otworzyły mu drogę w świat. On to wspominał nieraz, że chciał po wojnie robić filmy, które artystycznym poziomem i tematyką byłyby zaprzeczeniem nędzy duchowej przedwojennej polskiej kinematografii. Gdyby dziś, w Polsce, 16 lat po tzw. transformacji ustrojowej, Wajda zechciał zrobić takie filmy jak „Ziemia Obiecana” czy „Wesele” stanąłby przed nieprzekraczalną barierą finansową,która w kinematografii PRL zasadniczo nie istniała.
i innych znakomitych pisarzach takie mało kulturalne. Bo z jednej strony czytało masowo dostępną książkę, a zdrugiej strony tak dewastowało mieszkania ktore dostawało za darmo, niszczyło co popadnie tramwaje, autobusy, domy - nie miało za grosz szacunku do własności. A oczywiście pisarze to byli wolnymi twórcami i wydawano wszystko co napisali na zamówienie władzy ludowej. A gdzie w tych masowych, dostępnych księgarniach Herbert, Miłosz (sprzed przyznania nagrody NOBLA) Sołżenicyn, i inni którzy wydawali choćby w Paryskiej Kulturze.
Podstawowym instrumentem upowszechniania oświaty i kultury jest tania książka. Obecnemu młodemu pokoleniu, wychowanemu w cywilizacji drogiej książki, nawet trudno sobie wyobrazić, jak wspaniałą rzeczą była powszechna dostępność do taniej (nie mylić z obecnymi magazynami taniej książki, zawierającymi bardzo ograniczoną ofertę), a przy tym świetnie wydanej książki, w ogromnych na ogół nakładach. Dziś książki nowo wydawane są towarem luksusowym, a znaczna część ich cen jest wprost zaporowa dla większości nabywców. To główne znamię klęski w sferze dostępu do kultury, bowiem książka jest jej podstawowym nośnikiem. Literatura PRL jest dziś – poza nielicznymi wyjątkami – wyklęta z powodu czasu i źródła swego pochodzenia.
A przecież, jeśli zsumować dorobek literatury PRL, to jest on imponujący i artystycznie wcale nie gorszy, jako całość, od międzywojennego i emigracyjnego. Próżno jednak szukać dziś w księgarniach książek Tadeusza Brezy, Tadeusza Borowskiego, Tadeusza Hołuja, Andrzeja Brauna, Jerzego Putramenta, Jerzego Andrzejewskiego, Władysława Terleckiego, Bohdana Czeszki, Teodora Parnickiego, Hanny Malewskiej, czy Zofii Nałkowskiej. Jestem przekonany, że literatura okresu PRL przeżyje jeszcze należny jej renesans. Znaczącym dokonaniem tamtego okresu było wydanie w masowych nakładach dzieł wielkich pisarzy i poetów przeszłości.
mieszkaniec bloku gierkowskiego. Taką masz gościu perspektywę. Jeśli nawet jesteś z maleńkiej wsi lub miasteczka to pamiętaj, że te środowiska też maiły kulturę ,której nie należy się wstydzić. Tylko że komuniści odarli tych ludzi z tych korzeni i co dali w zamian - Stalina, Bieruta, Gierka - nową klasę panów. Ci ludzie byli odarci z poprzedniej kultury a co lansowali - wicie rozumicie. Odarli cię również z historii. Bo jeśli uważasz, że historia Polski to 44 lata, to pogratulować twoim mentorom. Widać że nie ruszasz się z tego bloku gierkowskiego, bo gdybyś choć trochę pojeździł po Polsce to byś takich głupot nie pisał. Biedaczysko.
Co więcej, niezależnie od ocen politycznych, osiągnięcia w zakresie kultury jawią się jako niewątpliwie wybitne. Był to pierwszy i – jak dotąd – jedyny w dziejach okres, gdy państwo z hojnością na tak wysokim poziomie i w wymiarze instytucjonalnym, wspierało kulturę wyższą, a także postawiło na umasowienie dostępu do niej.
Komuniści i kultura społeczna. Oni budowali społeczeństwo wyzute w korzeni, bo takim łatwiej było manipulować. Nie podnosili kwestii własności, dbania o wszelkie dobra. Z wszystkich wartości się naśmiewali. Na miejscu tych wartości postawili swoich bożków - relatywizm, wiarę w Stalina, Lenina, Bieruta i innych. Partia da i partia może zabrać. O kulturze nie było mowy. Motłoch się liczył. Co wykładali na studiach: ekonomię socjalizmu jakby były jakieś dwie ekonomie, socjologię socjalizmu, prawo socjalizmu i tak dalej.
dzisiaj 09:03
Dofinansowanie rewitalizacji Śródmieścia Łodzi skreślone Zarząd Województwa...
dzisiaj 08:57
Przegląd Teatrów Dziecięcych i Młodzieżowych "Dziatwa" w Łodzi
dzisiaj 08:54
Oświadczenie majątkowe wojewody łódzkiego, Jolanty Chełmińskiej
dzisiaj 08:47
Co zobaczymy w 2012 roku na Festiwalu Łódź Czterech Kultur
dzisiaj 08:40
Kontrole daszków po tragicznym wypadku na ul. Szafera 3 w Łodzi, w którym...
dzisiaj 08:25
W ŁKS trwają rozmowy pomiędzy prezesem Voigtem a trenerem Chojnackim
Mieszkanie 3-pokojowe, 81 m2, 2 piętro
Mieszkanie 3-pokojowe, 93,40 m2
Fiat Marea SALON POLSKA, JASNY ŚRODEK, 1,9 TD 100KM 1.9 diesel 1998r.
Mazda Premacy klimatronik 1.8 benzyna 2002r.
© 2000-2012 Polskapresse Sp. z o.o.
® Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.