Na działce w pobliżu skrzyżowania ul

Na działce w pobliżu skrzyżowania ul. Konstantynowskiej z ul. Brus wciąż są tony odpadów. Właściciel działki odwołał się od decyzji nakazującej mu je wywieźć. (© fot. Maciej Stanik)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Dzikie wysypisko śmieci w pobliżu skrzyżowania ul. Konstantynowskiej z ul. Brus, które miało być uprzątnięte do końca lipca, nie zostało uporządkowane.

- Po publikacji w "Expressie Ilustrowanym" wydaliśmy nakaz uprzątnięcia terenu, nadając mu rygor natychmiastowej wykonalności, ale właściciel nieruchomości odwołał się od tej decyzji - mówi Michał Baryła, zastępca dyrektora wydziału ochrony środowiska Urzędu Miasta Łodzi.

- Straż miejska powinna mnie powiadomić, że na mojej działce od września ubiegłego roku funkcjonuje nielegalne składowisko odpadów - mówi właściciel terenu.

Samorządowe Kolegium Odwoławcze ma rozpatrzyć jego odwołanie jeszcze w tym miesiącu.

Według szacunków wydziału ochrony środowiska, na wysypisku znajduje się ok. 2,5 tys. metrów sześciennych śmieci, m.in. płyty azbestowe, zawierające rtęć świetlówki, styropian, stara papa, opony. Uporządkowanie terenu może kosztować nawet 300 tys. złotych.

Pod koniec czerwca wynajęta przez właściciela gruntu koparkoładowarka zepchnęła śmieci w dolinę rzeki Łódki. Zdaniem Dariusza Wrzosa, dyrektora wydziału ochrony środowiska UMŁ, doszło do popełnienia przestępstwa. Został bowiem zniszczony naturalny fragment doliny rzecznej z chronioną prawem florą i fauną. Sprawą zajęła się policja i prokuratura.

Czytaj także

    Komentarze (1)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    fgh (gość)

    Tak Straż powinna też powiadomić pana, że powinien spuścić po sobie w klozecie....