Pługo - solarki najczęściej posypują łódzkie drogi chlorkiem sodu, który rozpuszcza lód do temperatury minus 10 stopni Celsjusza

Pługo - solarki najczęściej posypują łódzkie drogi chlorkiem sodu, który rozpuszcza lód do temperatury minus 10 stopni Celsjusza. (© fot. Paweł Łacheta)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Gdy temperatura spada poniżej 10 stopni Celsjusza, pługosolarki, które wyjeżdżają na łódzkie drogi, sypią na asfalt chlorek wapnia, czyli sól kwasu solnego i wapnia.

Ta chemiczna substancja rozpuszcza lód w temperaturze do minus 20 stopni Celsjusza. Gdy mrozy są łagodniejsze, jezdnie posypywane są natomiast chlorkiem sodu.

- Chlorek sodu sprawdza się w temperaturze do około minus 10 stopni Celsjusza, jest więc najczęściej wykorzystywany w czasie przymrozków - mówi Arnold Lorenc, rzecznik prasowy Zarządu Dróg i Transportu. - Po chlorek wapnia sięgamy rzadziej, choć ubiegły tydzień pokazał, że ta substancja też musi być przygotowana do użycia.

Bardzo rzadko do posypywania dróg wykorzystywany jest piasek. Trafia tylko na drogi ekologiczne, czyli tam, gdzie nie ma asfaltu.

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

a (gość)

"ciamajda" - "ciamajdą", "ciamajdy" - "ciamajdom", matolku. Naucz sie pisac zamiast bezgranicznie ufac jakims durnym spell-checkerom z tego swojego firefoxa

bary (gość)

Maż pośniegowa jak powstaje po takim zabiegu jest śliska i skutecznie oblepia opony nie pozwalając na ich samooczyszczanie.Ale ważne że jest czarno/brudno bo to dodaje pewności ciamajdą za kierownicami.Cywillizowana UE radzi sobie bez takich sztuczek.