Wystartował festiwal Łódź Czterech Kultur Wystartował festiwal Łódź Czterech Kultur

(© Łukasz Ratajczyk)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Czesław Mozil wraz ze swoim zespołem Czesław Śpiewa po raz kolejny uwiódł łódzką publiczność. Jego koncert zainaugurował festiwal Ł4K.

Zobacz, jakie atrakcje czekają w programie tegorocznej edycji festiwalu Łódź Czterech Kultur


Muzyczny wieczór na rynku Manufaktury rozpoczął się niezwykle energicznym akcentem bałkańskim, a mianowicie występem Vitalija Podolskiego. Akordeonista wraz ze swoim zespołem Agite Drive Ensemble wykonał serbskie, węgierskie, macedońskie i cygańskie melodie ludowe w jazzowych aranżacjach, co spotkało się z bardzo ciepłym przyjęciem publiczności. Co ciekawe, w ramach festiwalu Łódź Czterech Kultur zespół wystąpi jeszcze raz - w studio Polskiego Radia Łódź.

Jako gwiazda wieczoru wystąpił długo wyczekiwany zespół Czesław Śpiewa wraz ze swoim duńskim zespołem. Znany i lubiany muzyk, który ostatnio szerszej publiczności pokazał się także jako juror w jednym z muzycznych show wystąpił w Łodzi głównie z utworami z repertuaru Tesco Value. Nie zabrakło zatem takich szlagierów jak "Along Came a Spider", "Catchy Kathy" czy "Pipe Dreams".

Zespół pokazał się z jak najlepszej strony i przyznać muszę, że od dawna nie widziałem Czesława w tak doskonałej formie - swobodny, żartujący z publicznością, pozwolił sobie nawet na stwierdzenie, że "wita łodzian na swoim pierwszym w tym mieście koncercie", (co oczywiście było dalekie od prawdy). Lawirował pomiędzy krótkimi anegdotami a muzyką w sobie tylko znanym stylu uwodząc publiczność z każdym kolejnym utworem.

Zobacz więcej relacji z koncertów w Łodzi:


Kliknij w pierwsze zdjęcie, żeby rozpocząć przeglądanie fotogalerii:

Wiadomości Łódź, Wydarzenia Łódź

Komentarze (7)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

"Happy shining people of Łódź". Koncert naładowany pozytywną energią, mnie i wszystkim moim znajomym bardzo się podobało, wydaje mi się,że jak ktoś lubi ten zespół i dla niego tam poszedł to na pewno się nie zawiódł.

Koncert. Najgorsze na koncercie Czesław śpiewa było to ze faktycznie Czesław śpiewał na dodatek często śpiew przerywał przydługimi monologami.

Nieprzenikalny

Koncert . naprawdę udany, przekrojowy repertuar bez nachalnej emanacji radiowymi hitami. Wydaje mi się jednak, iż fani "przebojów" mogli czuć niedosyt i lekką konsternację czemuż to "uroczy Czesław" na scenie zahacza o ostry rock i electro.
Ja za to bawiłem się fantastycznie ; )

Osobiście jedynie do pełni szczęścia zabrakło mi charyzmatycznej saksofonistki Karen, której nieobecność była podyktowana kwestiami zdrowotnymi.

@ P*. "Czy mi się wydaje czy kolejny raz narzekasz na nagłośnienie? " - Powiedz kiedy ?
widać już problemy ze słuchem i czy jest ok czy nie to i tak jedno słyszysz :) może wizyta u laryngologa by sie przydała ?

raczej moi rozmówcy nic nie mówili o tym co Czesław pił w deko tylko o doborze repertuaru na obu koncertach i ich aranżacji i wykonaniu. i to jest ich zdanie i takie mogą mieć. A mówienie "bez chlania nie ma grania" pokazuje niski poziom twojej wypowiedzi

hosen22

nie ma czego żałować. nagłośnienie na koncercie zawiodło totalnie, gitary, basu oraz czasami kontrabasu w ogóle nie było słychać,
rozmawiając z kilkoma osobami o koncercie stwierdziły że poprzedni koncert Czesława w dekompresji był zdecydowanie lepszy a ten wyglądał jak to stwierdziły "mało opłacony".
Jedno co mnie lekko zniesmaczyło to że artysta będąc na scenie powinien utrzymywać pewną kulturę a nie jarać fajki grając koncert (chodzi o gitarzystę i basistkę). Widać na festiwalu czterech kultur zabrakło jednej kultury- tej osobistej

Nie wiem z kim rozmawiałeś,. ale ja byłam na poprzednim koncercie w Dekompresji i na jeszcze wcześniejszym także, podczas obu Mozill żłopał łyskacza a jego forma daleka była od doskonałości/trzeźwości! Najwidoczniej jednak wg Twoich rozmówców "bez chlania nie ma grania" ;)

PS.
Czy mi się wydaje czy kolejny raz narzekasz na nagłośnienie? Może czas udac sie na audiogram?