Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Chcą się wyróżnić dzięki bliznom

redakcja
redakcja
Ozdabiają sobie skórę bliznami
Ozdabiają sobie skórę bliznami Street Tattoo
Bardzo powoli, ale konsekwentnie rozkręca się nowa moda.

Skaryfikacja to sposób ozdabiania skóry poprzez nacinanie, wypalanie, wstawianie podskórnych implantów czy tworzenie chemicznych śladów. Dzięki tym zabiegom powstają fantazyjne blizny. Niegdyś sztuka ta była związana wyłącznie z pierwotnymi plemionami, dzisiaj zaczyna być aktywnością podobną do tatuowania i piercingu.

W Polsce skaryfikacja jest nadal bardzo mało popularna. - Niewielu ludzi decyduje się na tego typu ozdoby. Widoczny jest jednak pewien ruch - mówi Artur "Morbid" Czapliński ze studia Street Tattoo.

Dlaczego ludzie robią tatuaże, a skaryfikacja raczej ich mało interesuje? - To proste. Boją się bólu. Po prostu. To chyba najważniejszy czynnik - stwierdza Morbid. Co ważne ten rodzaj zdobienia najczęściej robi się bez znieczulenia. - To jest tak, jak z tatuażem: ma boleć. Samo znieczulenie niesie również ze sobą pewne ryzyko szoku anafilaktycznego - mówi Czapliński, chociaż przyznaje, że kiedy klient nie może już wytrzymać zdarza się użyć znieczulenia.

Drugim powodem, poza bólem, małej popularności skaryfikacji jest obawa o bycie stygmatyzowanym. - Ktoś zmienia robotę i boi się reakcji nowego pracodawcy. W Polsce nawet ludzi z tatuażami traktuje się nieco gorzej, nawet jeśli mają wyższe kwalifikacje od osób tak zwanych "czystych" - wyjaśnia Czapliński.

Skaryfikację można robić na wiele sposobów. Klasyczna skaryfikacja polega po prostu na robieniu nacięć. Istnieje też technika skin removal, czyli usuwanie części skóry. Możliwe jest wypalanie koagulatorami lub metalowymi kształtkami rozgrzewanymi palnikiem. Jest też możliwość wszczepiania wypukłych implantów. Wszystkie techniki można ze sobą oczywiście łączyć.

W jaki sposób uczyłeś się skaryfikacji? - Dużo na ten temat czytałem. Zanim się do tego zabierzesz musisz się dość dobrze poznać na anatomii. Trzeba wiedzieć na jaką głębokość naciąć. Jeśli jednak pytasz o to, czy ćwiczyłem na jakiejś świńskiej skórze czy czymś takim, to nie. Pierwszą skaryfikację robiłem od razu klientowi. Był całkiem zadowolony z efektu mojej pracy. Ja zresztą też - mówi skaryfikator.

Koszt zabiegu jest porównywalny do kosztu tatuażu. Wszystko zależy od złożoności wzoru, kombinacji technik. Cennik zaczyna się od 200 zł.

W jaki sposób dbać o blizny? - Najważniejsze jest, żeby po zabiegu się nie pojawiały strupy. Kiedy to się przytrafi, to blizna zbiega się do środka, a tego nie chcemy. Żeby temu zapobiegać polecam kupienie najbardziej miękkiej szczoteczki do zębów i pocieranie blizny polanej wodą utlenioną – wyjaśnia Morbid.

Mniejsze wzory goją się 3 tygodnie, większe powyżej miesiąca. Wszystko oczywiście zależy od konkretnego przypadku.


Czytaj też:


emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Te produkty powodują cukrzycę u Polaków

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na lodz.naszemiasto.pl Nasze Miasto