W Łodzi z dychą w kieszeni najesz się na uczelnianej stołówce

W Łodzi z dychą w kieszeni najesz się na uczelnianej stołówce (© archiwum poskapresse)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Wyjazd na studia do innego miasta to najlepsza okazja, aby rozwinąć własny talent kulinarny. Jednak na co dzień kulinarne beztalencia mogą korzystać z uczelnianych stołówek. Od kilku lat bardzo dobre recenzje zbiera punkt Politechniki Łódzkiej. PŁ wydzierżawiła swoją stołówkę firmie z włoskimi korzeniami, jednak jej oferta bynajmniej nie ogranicza się do makaronów. Zestawem zupa plus drugie danie można najeść się za niewiele ponad 10 zł.

Bywalcy chwalą zwłaszcza dodatki - duży wybór sałatek ze świeżych warzyw oraz możliwość zamiany ziemniaków gotowanych na ziemniaczki pieczone. Najlepiej wpaść na stołówkę zaraz po jej otwarciu, bo najbardziej smakowite kąski szybko znikają.

Na Lumubowie najważniejsze miejsce dla studenckiego żołądka to stołówka prowadzona przez Uniwersytet Łódzki. Punkt oferuje śniadania, obiady i kolacje. Główny posiłek dnia zjemy za 8,50 zł - to cena za dwa dania. Do wyboru trzy zestawy - jarski, z potrawą z mięsa wieprzowego lub drobiu. Obiad można układać także ze składników spoza zaproponowanych zestawów.

Stołówka działa także na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym UŁ, a sieć uzupełniają bufety. Ten na Wydziale Prawa i Administracji proponuje nawet grillowane ryby. A do tego świeże soki, np. z marchewki. Warto zajrzeć także do rektoratu, bo punkt pod nosem szefa uniwerku oferuje obiady dowożone ze stołówki z Lumumbowa.

Studentom, którzy świetnie czują się w kuchni i lubią zwłaszcza świeże warzywa, ale unikają marketów, polecamy Zielony Rynek na pl. Barlickiego - kilka przystanków jazdy tramwajem nr 15 od kampusu PŁ. Jeszcze bliżej tej uczelni mieszczą się hale handlowców z Górniaka.

Studenci, którzy mają czas, aby angażować się w ciekawe pomysły, powinni przystąpić do Kooperatywy Spożywczej. To grupa zapaleńców działających na zasadzie spółdzielni - po zebraniu zamówień od członków, kilku z nich jedzie na giełdę rolną przy ul. Zjazdowej , aby kupować bezpośrednio od rolników. Kooperatywa ma też kontakty z gospodarstwami ekologicznymi. Wymaga jednak wkładu własnego czasu - np. przy rozdzielaniu zakupionych produktów.

Przydatne adresy dla głodomorów

Stołówka Politechniki Łódzkiej
- al. Politechniki 3a (przy kładce - naprzeciw ustawionego na cokole samolotu, czynna w godz. 12-18.
Stołówka Uniwersytetu Łódzkiego na osiedlu studenckim - ul. Lumumby 14, czynna w godz. 8-18.
Stołówka UŁ na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym - ul. Rewolucji 1905 roku nr 41, czynna w godz. 8-16.
Bufet w rektoracie UŁ - ul. Narutowicza 65, czynny w godz. 8-16.
Zielony Rynek, plac Barlickiego [/b](skrzyżowanie ulic Zielonej z Żeromskiego). Z kampusów UŁ i PŁ łatwy dojazd tramwajem nr 12 oraz 15.
Rynek Górniak, plac Niepodległości - rozciąga się w widełkach ul. Piotrkowskiej, Wólczańskiej i Sieradzkiej.
Rynek Bałucki, między ul. Zgierską a Łagiewnicką, w okolicach Ceglanej - największe targowisko miasta. Oddalony od kampusów, ale polecamy wycieczkę w celu poznania łódzkiego folkloru.
Kooperatywa Spożywcza - zebrania w każdy czwartek od godz. 16.00, zwykle do godz. 19 w podwórku przy ul. Rewolucji 1905r. nr 48

Czytaj serwis specjalny: Studencka Łódź

Czytaj także

    Komentarze (5)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    TOMEK123456 (gość)

    Na 7-mke oceniam jedzonko w stołówce Politechniki , po 1 Tanie , a ponadto wszystko 100% swierze , suróweczki kilka rodzajow , kilka rodzajów barszczykow ogólnie 1 raz w zyciu się z tak zdrową uczelnią spotkałem która bez batoników i chipsów serwuje swoim studentom i nie tylko jedzenie w bardzo przystępnych kosztach wcześniej studiowałem w prywatnej uczelni i stracilem kilka zebow bo dostępne były jedynie hot dogi albo chipsy lub batoniki , na stolowce politechniki czegos takiego nie ma , widać ze ktoś dba o studentow maksymalnie POLECAM TO CO TAM JEST NA SAMEJ TEJ STOŁÓWCE POLITECHNIKI TO JEST LUXUS MAKSYMALNY, PONADTO WIDAC ZE DZIEWCZYNY KTORE TAM PRACUJĄ NA TEJ STOŁÓWCE SĄ WYŻARTE I ZDROWE JAK KOTY Z TYCH AMERYKAŃSKICH KRESKÓWEK .

    kasia (gość)

    na ek socu pysznie owszem ale dla mnie juz powoli staje sie za drogo, agencje pracy co rusz obnizaja stawki godzinowe a z roku na rok obiad na stolowce o 1zl drozszy. niestety musze sie obejsc smakiem. 2 dni pracy wystarczylby na obiad 5 dni w tyg. jak mamy sie utrzymac w tym kraju?

    kruqldz (gość)

    Dekadencja ul. Piotrkowska 107 Naleśnik + herbata za jedyne 5zl. kawa w termo kubku lub termosie na wynos 10zl

    student PŁ (gość)

    Studiuję na PŁ od 4 lat i o stołówce nie wiedziałem - dziękuję za informację. A tak przy okazji odradzam nowy lokal "hello pasta" na rogu Stefanowskiego i Radwańskiej. Byłem tam dzisiaj, w środku bardzo ładnie, choć lekko nieprzyjemna obsługa, ale przede wszystkim makaron w niczym lepszy od zrobionego samemu (gotuję przeciętnie) a kosztuje aż 16.5 za porcję 500g... BARDZO nie fair, cena jak w normalnej restauracji, a tam dostajesz to w papierowym kuble z plastikowym widelcem, przy czym koszt takiego dania to przecież ze 2-3 zł i zero pracy bo przecież to się robi masowo i tylko odsmaża, a nawet naczyń nie muszą po Tobie myć! Zachęciła mnie promocja dwa w cenie jednego (wychodzi około 8zł za taką porcję), ale to trwa tylko godzinę od 12 do 13, a dodatkowo okazało się w środku że reklama trochę kłamie bo w promocji nie można wybrać rodzaju tylko jest z przydziału bolognese i grzybowy. Coś czuję że kolejna knajpa koło polibudy zaliczy wpadkę...