Sąsiadów boiska kilka razy w ciągu nocy budzi głośny alarm

Sąsiadów boiska kilka razy w ciągu nocy budzi głośny alarm (© fot. Jakub Pokora)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Mieszkańcy ulicy Zamkniętej na Starych Chojnach od kilku tygodni nie mogą spokojnie przespać nocy. Powód?

Kilkakrotnie są budzeni przez alarm, który włącza się na boisku przy Szkole Podstawowej nr 110. Nie pomagają interwencje u dyrekcji placówki. Ludzie czują się osamotnieni i opuszczeni.

- Alarm potrafi wyć nawet pół godziny. Tu nie da się żyć - mówi zrezygnowany pan Antoni.

Mieszkańcy twierdzą, że alarm włącza znudzona młodzież. - Do godz. 15 bawi się z nimi trener i przez te pięć godzin dziennie mamy spokój. Po obiedzie dzieciaki chętnie pograłyby w piłkę, ale boisko jest zamknięte - mówi pani Jadwiga Jach, mieszkanka osiedla. - Skoro postawili tak drogie boisko, to niech zatrudnią dodatkowego trenera.

- To nie dzieci. One tylko dwukrotnie próbowały dostać się na boisko. Po reprymendzie wuefisty, przeprosiły - mówi Marek Osiecki, prezes firmy ZTRMO, która zapewnia monitoring szkole.

Okazuje się, że życie sąsiadom szkoły zatruwają... złomiarze. - Wywieźli już z terenu szkoły wszystko, co metalowe. Pourywali klamki i wystające elementy. Chcieli też ukraść siatkę z ogrodzenia, ale alarm postawił na nogi połowę osiedla i się wystraszyli. Teraz złośliwie uruchamiają go co jakiś czas i uciekają - mówi Marek Osiecki.

Terroryzujących nocnymi pobudkami złośliwców łatwo byłoby namierzyć, bo z przyszkolnego boiska zrobili sobie melinę. Świadczą o tym butelki i puszki po alkoholu.

- Organizują tu regularne imprezy. Wszystko to zarejestrował monitoring - mówi Marek Osiecki.

Współpracująca z ZTRMO firma ochroniarska często pojawia się w okolicy. Ale według mieszkańców to nic nie daje.

ZTRMO bezradnie rozkłada ręce. - Kiedy postawimy na ul. Zamkniętej samochód ekipy interwencyjnej, złomiarze się nie pojawiają. Sprawę zgłaszaliśmy policji, ale ze względu na znikomą szkodliwość społeczną czynu, odesłano nas z kwitkiem. Interweniować nie chce także straż miejska. Ale mam pewien pomysł, jak zaradzić problemowi. Jeszcze w czwartek porozmawiam o tym z firmą ochroniarską - zapewnia Marek Osiecki.

Czytaj także

    Komentarze (1)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!