Lato na quadach w zgodzie z naturą

Kilka lat temu quad był dla wielu osób marzeniem. Teraz taką zabawkę może mieć każdy. Jedyną barierą jest grubość portfela. Problem pojawia się w chwili, gdy jego szczęśliwy nabywca chce wreszcie na swój pojazd wsiąść i pojeździć. Znaczna część pojazdów nie jest bowiem dopuszczona do ruchu po drogach publicznych. Quadem nie można też wjechać np. do lasu. Więc gdzie?

Przeprawa przez wodę
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

Przeprawa przez wodę. Wrażenie jest ponoć niesamowite (© fot. archiwum / Michał Augustyniak)

- Mam terenowe kawasaki. Mój quad jest zarejestrowany, więc mogę poruszać się nim po drogach publicznych. A mimo to bardzo ciężko jest mi znaleźć miejsce, gdzie można się pobawić. Można oczywiście pojeździć po drogach między polami, ale to nie to samo co ekstremalna jazda bezdrożach - mówi Dariusz Tarnowski, skierniewicki biznesmen. - Jeszcze większe trudności mają koledzy, których pojazdy nie mają homologacji. Znam takich, którzy kupili sobie pojazd, a potem szybko go sprzedali, bo nie mieli gdzie jeździć.

Ze znalezieniem terenu do jazdy na quadach faktycznie jest problem, ale nie jest to zadanie niewykonalne. W województwie łódzkim takich miejsc jest całkiem sporo. - Do imprez offroadowych znakomicie nadają się m.in.: tor motocrossowy w Strykowie, tor crossowy w Piątkowisku czy też tor offroadowy w Łasku. Frajdę daje jazda po żwirowniach w: Brzezinach, Pałczewie i Celestynowie, a także bezdroża na poligonach wojskowych w Zgierzu, Łodzi, Łęczycy - wylicza Piotr Rusin z łódzkiej grupy X Pro Events, która zajmuje się między innymi organizacją imprez offroadowych.

Są to jednak najczęściej tereny zamknięte, więc trzeba umawiać się z właścicielami. Dla przykładu koszt wynajęcia toru w Strykowie to wydatek kilkudziesięciu złotych. Wydatek nie jest duży w porównaniu z frajdą, którą daje jazda. Piotr Rusin zaleca jednak, by każdy, kto zaczyna swoją przygodę z quadami, skorzystał z pomocy doświadczonych kolegów.

- Te pojazdy dają wielką radość.
∨ Czytaj dalej

Pamiętajmy jednak, że są one też niebezpieczne. Warto więc przygodę z quadami zaczynać od spotkania z instruktorem. Jego wskazówki mogą być bezcenne - uważa. - Poza tym możliwość wypożyczenia quada i przejażdżka z instruktorem pomoże w wyborze i zakupie optymalnego dla siebie sprzętu.
Tomasz Imiński Tomasz Imiński
źródło: Polska Dziennik Łódzki

Komentarze (1)

avatar
avatar
Agata (gość)

Dwa lata temu jeździłam z grupą x, wrażenia niesamowite - byłam na trasie pod pabianicami. Polecam każdemu. Można z głową i bezpiecznie.

Wybierz kategorię