Z modlitwą i śpiewem na ustach, w asyście policyjnych gwizdków, spod kościoła matki Boskiej Zwycięskiej wyruszyła w sobotę rano 85 Łódzka Piesza Pielgrzymka na Jasną Górę.

Zbyszek Zuchmański do Częstochowy idzie trzynasty raz. Nie byłoby w tym może nic nadzwyczajnego, wszak rekordziści mają na koncie 40-50 pielgrzymek. Ale mężczyzna ma dopiero 26 lat. Do Częstochowy chodzi od dziecka. Tym razem w jakiej intencji?

- Jest ich bardzo wiele. Między innymi w intencji tego, żebym wreszcie zamieszkał z moją dziewczyną, żeby sytuacja rodzinna się unormowała - mówi pan Zbyszek. Ale chyba co do tego zgody ostatecznej wśród jego najbliższych nie ma.

Mężczyzna, który wyłania się z samochodu, prostuje:

- Nie rodzinna, tylko polityczna niech się unormuje. Żeby prezydenta nam zmienili. Prezydenta Polski oczywiście - stwierdza.

Przed nimi 130 kilometrów. Będą szli cztery dni, po około 30 kilometrów. Noclegi - szykują się w stodole, w oborze, gdzieś na podłodze. Po drodze każdy musi sobie zorganizować spanie na własną rękę. Poszczególne grupy wchodzą do rożnych miejscowości i tam szukają noclegu - choć większość każda ma już stałych gospodarzy z poprzednich lat.

W tym roku na Jasną górę z Łodzi poszło około 2,5 tysiąca osób. Spod kościoła Matki Boskiej Zwycięskiej wyruszyli po godzinie 8 rano w sobotę. W pierwszej grupie poszedł biskup Adam Lepa, który wcześniej odprawił poranną mszę. Ogółem grup jest dziewięć, członkowie jednej z nich idą w całkowitym milczeniu, nie licząc wspólnych modlitw.

W tym roku pielgrzymi idą do Częstochowy pod hasłem "Bądź z nami w każdy czas".

Pierwsza oficjalna pielgrzymka łodzian poszła na Jasną Góręw 1926 roku.
Tak jak dziś, pielgrzymi wyszli spod kościoła Matki Boskiej Zwycięskiej. Tyle że grupa była niewielka. Łodzianie podziękowali wtedy za zwycięstwo w wojnie polsko-radzieckiej w 1920 roku i odzyskanie niepodległości.

Pielgrzymki z Łodzi chodziły do Częstochowy do wybuchu II wojny światowej. Powrócono do nich już w pierwszych latach PRL. Jednak od 1970 roku pątnicy musieli zmienić miejsce oficjalnej zbiórki- do 1989 r. kolumna wychodziła spod kościoła Świętego Józefa na Rudzie.

Łódzka pielgrzymka, choć ma już duże tradycje, nie należy do najstarszych. Pierwsi pątnicy z Krakowa wędrowali do Częstochowy już w XV wieku, a mieszkańcy Warszawy- w XVII stuleciu.

Czytaj także

    Komentarze (4)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    SET (gość)

    niech się unormuje polityka tacy jak ty to zakała Polski i na Madagaskar nie do Czestochowy a będzie spokuj w kraju

    XyZ (gość)

    to się ożeń chłopie i nie bedziesz potrzebował niczyjej aprobaty i bedziesz zyc po bozemu :) a nie na kocia lape :P