RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Łódź » W łódzkim zoo makaki zajmą wybieg pawianów

W łódzkim zoo makaki zajmą wybieg pawianów

2009-11-28, Aktualizacja: 2009-11-28 06:48

Polska Dziennik Łódzki Katarzyna Burska, Wiesław Pierzchała

Łódzkie zoo znów będzie miało stado małp. Tym samym zapełni się pustka po pawianach, które bezpowrotnie wywieziono do Jałty.
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
Wkrótce z hiszpańskiej Barcelony przyjadą do Łodzi trzy makaki. Dołączą do trzech sympatycznych małp, które już mieszkają w naszym ogrodzie. Cała szóstka zamieszka w słynnym wybiegu skalistym przy wejściu do zoo.

Chodzi o rzadkie makaki wanderu, które słyną z charakterystycznej... brody. Małpy te zamieszkują wilgotne lasy w południowych Indiach. Są zagrożone wyginięciem, dlatego znajdują się pod ścisłą ochroną.

To nie wszystkie nowości w łódzkim zoo.

- Po raz pierwszy w dziejach naszego ogrodu pojawią się dzioborożce ziemne - mówi wicedyrektor Włodzimierz Stanisławski. - Parę tych ptaków sprowadzimy z hiszpańskiej Walencji. Będziemy jedynym zoo w Polsce, posiadającym takie dzioborożce. Jak szybko będzie można je oglądać, zależy od tego, jak szybko ptaki się zaaklimatyzują.

Ponadto z zoo w Montpelier we Francji zostanie przywieziony samiec czubacza rudego, czyli okazałego ptaka, zamieszkującego Amerykę Południową, który dołączy do samicy. Pracownicy ogrodu mają nadzieję, że para poczuje do siebie miętę i wkrótce w ich gnieździe pojawią się pisklęta.
∨ Czytaj dalej


Wszystkie ptaki i ssaki mają być przywiezione do Łodzi samochodami około 18 grudnia.

Niestety, mamy przykrą wiadomość dla miłośników zebr. Już za kilka dni nasz ogród opuści dorodny, jednoroczny samiec, który pojedzie do zoo w Libercu w Czechach.

- Problem polega na tym, że mamy dwa samce i sześć samic. Oznacza to, że "panowie" bez przerwy starają się o względy "pań" i z tego powodu ciągle się biją i gryzą - wyjaśnia wicedyrektor Stanisławski. - Dlatego jednego samca musimy "eksmitować".

I jeszcze jedna konieczna eksmisja. Do palmiarni w Poznaniu trzeba było wywieźć wężogłowa, tj. drapieżną rybę, podobną do szczupaka, zamieszkującą wody Azji. Kłopot z nią był taki, że... znacznie urosła i nie mieściła się w łódzkim akwarium, które ma zaledwie tysiąc litrów pojemności. Tymczasem akwarium w Poznaniu jest aż 14 razy większe, dzięki czemu wężogłów poczuł się tam jak... ryba w wodzie.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (4)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

widzewiak (gość) 2009-12-01 15:04

Zważywszy na lokalizację Zoo z założenia było przeznaczone dla ełkaesiaków. Usunie się małpy, zrobi się wam miejsce, przecież należy się wam :) Usiądzie taki i będzie wołał \"daj, daj\", a ludzie będą rzucać banany :)

0 / 0 odpowiedz

Ttttt (gość) 2009-11-28 15:21

To wielki wstyd, że miasto Łódź nie ma odpowiednio dużego akwarium dla wężogłowa. Warto by dobudować do naszej Palmiarni pawilon na duże akwaria, co biorąc pod uwagę inne inwestycje miasta nie byłoby wielkim obciążeniem dla budżetu.
A tak na marginesie to palmy ciągle rosną, więc można by już pomyśleć o podwyższeniu dachu Palmiarni.

0 / 0 odpowiedz

goryl (gość) 2009-11-28 10:45

pewnie te małpy robiłyby to lepiej.

0 / 0 odpowiedz

TYLKO ŁKS (gość) 2009-11-28 08:32

przecież to tez pawiany hahaa

0 / 0 odpowiedz

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców