Monika Pawlak
2009-11-28 06:31:19 , Aktualizacja 2009-11-28 10:12:53
Zdecydowałem, że jednak pójdę na referendum z całą rodzina. Nie będę chował dowodu babci. Należy zakończyć rozrzutność pANA niemiłościwie nam panującego
Ile leków można za tę kwotę zakupić dla ciężko chorych?!!! Ile jest w Łodzi nieskanalizowanych i żle oświetlonych ulic ? itd. ...
Pani Łodzianko . Niech nikt nie robi Pani wody z mózgu pieniądze na zasiłki nigdy nie mogą być wydawane na promocje miasta (wigilia)i odwrotnie . To jest całkiem inny budżet. Za komuny tak było. Czy prezydent poleci czy nie to te pieniądze mogą być wydane na promocje. Jeśli odwołamy Krope to pieniędzy nie przybędzie a latać i bawić się będzie inny. W tym Miasteczku trzeba zmienić Radę, która ten budżet zatwierdza.
Z twojego stricte rzymskokatolickiego wywodu wynika, że nie można być dobrym gospodarzem bez klęczenia i klepania pacieży, bez spędzenia co najmniej 1 dnia w pace z powodów politycznych, tolerującym młodych słuchających innej muzyki niż tej w radiu ma-ryja. Mnie nie obchodzi pochodzenie wyznaniowo-polityczne włodarza, tylko co dobrego zrobił, i czy jest prezydentem wszystkich mieszkańców, czy tylko wybranych (w przypadku Kropy: Żydów i moherów). A ja nie widzę pozytywów korzystając z MPK, czy jadąc samochodem. Wręcz przeciwnie. Odgrzewane kotlety, czyli remontowane ulice, są dzisiaj mniej przejezdne niż te same sprzed 10 lat. Kropa nie ma pomysłu na nowe trasy, przedłużenie Śląskiej nic nie poprawi. Popatrz koleżko na Śląsk (ten ukochany Gierka): 50 km przejedziesz w czasie, w którym w Łodzi przejedziesz 15 km. A co do tramwajów (Cityrunnery na trasie 10), owszem były drogie, ale za to były dla Łodzian (za czasów SLD), a nie dla Szwajcarów (Genewa) czy Hiszpanów (Walencja) - za czasów Kropy. Chyba że chodziło tutaj, żeby Łodzianie z peerelowskich blokowisk Widzewa i Retkini nie mieli lepiej niż z żydowsko-sanacyjnych Bałut. Przypomnij sobie rządy solidarucha Palki, który palcem nie kiwnął w celu ratowania miejsc pracy. W tym świetle porównywanie ilości otwieranych fabryk za czasów SLD czy Kropy jest wywoływaniem przysłowiowego śmiechu na sali. Krzyki, jakie podnosi Kropa, że mu się miejsce na stołku należy za katolicyzm i opozycjonizm, to ja odpowiadam, że należy mu się co najwyżej miejsce w historii i na ołtarzach, a stołek to zobowiązania a nie nagroda (poza nagrodą w postaci wygranych wyborów).
Wypada dodać, że to błazeństwo tylko się nazywa „zakon”, ale absolutnie nim nie jest.
Choćby ze względu na \"członków\"
- piękna Helena Pietraszkiewicz ,
- Tomasz Kacprzak ( bez \"rodziny na swoim\" czyli miejskim wikcie )
- Witold Rosset ( ucZciwy inaczej)
- Jolanta Chełmińska (nie wytyka Kropaszence łamania prawa, ale chętnie jedzie z nim do Brukseli)
- Krzysztof Durnaś - dyrek SP nr 35,podległy Kropaszence
a i Ziółek udostępnia \"zakonowi\" katedrę ! nie wspominając już o Skrzydle skądinąd powiązanym z Ziółkiem !
© 2000-2010 Polskapresse Sp. z o.o. ®
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Serwisy branżowe:
Serwisy partnerskie: