RSS   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Łódź » Gorące przyjęcie łódzkich filharmoników w Zurychu

Gorące przyjęcie łódzkich filharmoników w Zurychu

2011-02-15, Aktualizacja: 2011-02-15 06:23

Polska Dziennik Łódzki Łukasz Kaczyński

Orkiestra Filharmonii Łódzkiej wróciła z największego od wielu lat tournee po Europie. Dodajmy, wróciła z tarczą, nie na tarczy.
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
- W Zurichu, w legendarnej Tonhalle, mającej najlepszą akustykę spośród wszystkich szwajcarskich sal i jedną z najlepszych w Europie, zagraliśmy szósty i siódmy koncert - opowiada rozentuzjazmowany dyrektor Filharmonii Lech Dzierżanowski. - Sala na ponad tysiąc miejsc wypełniona była w całości. Orkiestra została przyjęta rewelacyjnie, o czym świadczą dwa bisy. To nie zdarza się często. Po koncercie szef naszej orkiestry, Daniel Raiskin przyznał mi, że był to jeden z jego najpiękniejszych dni w jego życiu.

- Szwajcarzy to publiczność wymagająca, bo zaznajomiona z najlepszymi zespołami świata. Poza tym w tak dużej sali dyrygent nie wymusi w żaden sposób bisów - przyznaje Tomasz Bęben, zastępca dyrektora filharmonii. - Na widowni siedziałem incognito i podsłuchiwałem reakcje publiczności. Na początku byli mile zaskoczeni, na koniec przez oklaski słuchać było okrzyki "excellent" i "bravo".
∨ Czytaj dalej


W Antwerpii bisowała orkiestra oraz znany łódzkiej widowni pianista Konstantin Szerbakow.

- Takie owacje motywują zespół, uskrzydlają go i są wspaniałą rekompensatą poniesionych po drodze trudów. Choćby tych związanych z przemieszczeniem się między miastami - mówi Dzierżanowski.

Największe i najważniejsze tournee po Europie Orkiestra FŁ rozpoczęła w mieszczącej ponad półtora tysiąca widzów Koningin Elisabethzaal w Antwerpii. Filharmonicy wykonali m.in. uwerturę do opery "Don Giovanni", Koncert klarnetowy A-dur Mozarta, "4 tańce polskie" Tansmana, "Ognistego ptaka" Strawińskiego. Na bis orkiestra grała Czajkowskiego, fragment z baletu "Śpiąca królewna" i walc z "Dziadka do orzechów". W niemieckim Lippstadt do programu włączono "Noc na Łysej Górze" Musorgskiego. Filharmonikom towarzyszyła trójka solistów: oprócz Szerbakowa, skrzypek Edoardo Zosi i klarnecistka Sharon Kam. Kolejnymi punktami na mapie były Kempten w Nadrenii Północnej-Westfalii oraz Tybinga. W czwartek i piątek orkiestra odwiedziła mediolańskie konserwatorium, a ostatni występ dała w Aronie.

- Zaimponowało mi, że zespół złożnoy ze wspaniałych solistów działa jak jeden organizm. Jeśli Łódź tak usilnie poszukuje swej twarzy, to sądzę, iż nasza orkiestra taką twarz jej dała - mówi Bęben. - W marcu planujemy koncerty w Kolonii, w październiku w norweskim Bergen. Hiszpania i Holandia to nasze kolejne cele.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (3)

Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

lil (gość) 2011-02-16 08:56

Gratuluję i powodzenia :)

0 / 0 odpowiedz

krysia (gość) 2011-02-15 07:48

miasto,województwo utrzymanie filharmonii? ile zarobila orkiestra na tym "turne"

0 / -7 odpowiedz

brawo ! (gość) 2011-02-15 06:32

mimo niskich zarobków muzycy są świetni i promują miasto w miejscach gdzie to da więcej niż

żarcie i picie na bankiecikach w Brukseli gdzie spotyka się urzędnicza brać.

+7 / 0 odpowiedz

Ogłoszenia nieruchomości

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców