Środa, 17 Marca 2010 Imieniny: Gertruda, Patryk, Zbigniew Wyślij kartkę Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Łódź >> Wydarzenia >> Ekipa prezydenta boi się referendum

Ekipa prezydenta boi się referendum

Express Ilustrowany (msm)

2009-11-21 04:46:50 , Aktualizacja 2009-11-21 05:58:28

Do pozostania w domach w dniu referendum (17 stycznia) o odwołanie prezydenta Łodzi Jerzego Kropiwnickiego namawiają jego polityczni zwolennicy.

- Będę mówił o bezsensie tego referendum. Ja nie będę uczestniczył w referendum szkodzącym miastu i swój obowiązek demokratyczny spełnię jesienią 2010 roku - mówi Włodzimierz Tomaszewski. (© fot. Maciej Stanik)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij »
Liczą, że w ten sposób z powodu zbyt niskiej frekwencji wyniki referendum nie będą ważne i Kropiwnicki będzie mógł rządzić do listopada 2010 r., kiedy to w normalnym terminie odbędą się wybory samorządowe.

- Jestem przeciwny kosztownej głupocie. Referendum i ewentualne przyspieszone wybory to koszt około 2,5 mln zł. A spowolnienie rozwoju miasta na skutek paraliżu decyzyjnego szacuję na co najmniej 2 proc. dochodów do budżetu, czyli 25 mln zł - mówi Włodzimierz Tomaszewski, wiceprezydent Łodzi. - Ja nie będę uczestniczył w referendum szkodzącym miastu!

Bardziej konkretny jest Witold Skrzydlewski z klubu Radni Odpowiedzialni.

- Dzisiaj wydawanie następnej kasy, by ktoś posiedział trzy miesiące w fotelu prezydenta, jest lekką przesadą. Ja na te wybory nie pójdę - deklaruje Skrzydlewski. - Paru facecików wpadło na pomysł, by przy okazji się wypromować. A co ci panowie z tej organizacji, kiedy ich przedstawiciele byli prezydentami, zrobili?

Działacze Sojuszu Lewicy Demokratycznej zapowiadają, że od poniedziałku rozpoczną kampanię referendalną. Chcą spotykać się z mieszkańcami na rynkach, wykupią reklamówki w telewizji i billboardy.

- Liczymy, że w referendum weźmie udział około 150 tys. osób. Sprawdziliśmy nawet długoterminową prognozę pogody - w połowie stycznia ma być ciepło, choć wietrznie - mówi Dariusz Joński, przewodniczący klubu radnych Lewica i inicjator akcji zbierania podpisów. - Chcemy wziąć przykład z kampanii Baracka Obamy i bezpośrednio kontaktować się z mieszkańcami - telefonować do nich i chodzić od drzwi do drzwi, by namawiać do wzięcia udziału w referendum.

W sobotę sprawę referendum na specjalnej konferencji ma skomentować Jerzy Kropiwnicki, który w piątek przebywał w Brukseli. Aby referendum było ważne, musi w nim wziąć udział 3/5 wyborców głosujących w drugiej turze ostatnich wyborów na prezydenta miasta, czyli ponad 115 tysięcy łodzian.
strona: 1 z 1

regulamin

NIE DLA REFERENDUM salpaw (gość)
2010-01-07 20:21

W sondażach lewica ledwo "zipie" dlatego ich spece od PR-u wymyślili z inicjatywy byłych agentów (np. TW"FILIP"widoczny na bilbordach, inny zwykle widoczny na drugim planie w wypowiedziach telewizyjnych) wcześniejsze rozpoczęcie kampanii wyborczej za pieniądze łodzian. Gęby kandydatów do koryta widać już na bilbordach i w mediach. Przykre że do tej hucpy przekonali niektórych działaczy PO, którym marzy się "skok na kasę" i kariera "krezusów" na pasku SLD.
JA NA PEWNO SKORZYSTAM Z PRZYWILEJU DEMOKRACJI I NIE BĘDĘ GŁOSOWAĆ W REFERENDUM!!!

to referendum - to nadużycie jazŁodzi45 (gość)
2009-12-16 00:05

Awanturujecie się że Kropa promuje Żydów, wydaje pieniądze na podróże dla zaspokajania własnej przyjemności, żywi za publiczne pieniądze swoich stronników i ich otoczenie? Wszystkie kolejne ekipy i ugrupowania tak robią - niestety w polityce stronników się kupuje, chyba że wszyscy już z domu bogaci ;). A jak sie ich nie ma to sie nie rządzi. A Kropa oprócz tego że ciągle strzela samobóje w mediach i jak coś otwiera lub celebruje to mi nieraz wstyd, to miasto razem z tą nieciekawą ekipą z dołka przepastnego jak czarna dziura wyciągnął. I od paru lat jak wracam do Łodzi to mi nie szkoda że się tu urodziłem, mieszkam i pracuję.Tylko k... te drogi. Gołą d... po nich by urzędników od dróg po nich ciągać - może by coś zrozumieli. Można łątwo wyobrazić sobie lepszego prezydenta i ładniejszą Łódź ale niech ktoś pokaże realnego i lepszego kandydata. Na razie nie ma takiego. Wszyscy w Warszawie albo na emigracji. Zanim zburzysz stary dom najpierw wybuduj nowy, jak masz za co. A czerwonych burzymurów już w Łodzi nie trzeba.TEMU REFERENDUM MÓWIĘ - NIE !!! I NIE ZA MOJE PIENIĄDZE !

"telefonować do nich i chodzić od drzwi do drzwi" henio (gość)
2009-11-25 22:56

Ooo dobrze że uprzedzają, nie będę odbierać telefonów, ani otwierać drzwi nieznanym osobom.
Ale zagłosuję na nie w referendum.

A JA NIE IDĘ - "SKRZYDLAK" MA RACJĘ! seba (gość)
2009-11-25 02:26

A ja na Referendum nie idę!!! i nie będę robić kampanii wyborczej tym ch... z lewicy!!!! Pójdę natomiast na wybory jesienią i na pewno NIE ZAGŁOSUJĘ NA ŻADNEGO d...KA KTÓRY JEST OBECNIE W RADZIE MIASTA, BO PRZECIEŻ ONI BYLI W RADZIE POPRZEDNIEJ KADENCJI i jeszcze poprzedniej (sprawdźcie sami) I W WIĘKSZOŚCI SĄ W TEJ, A TERAZ SIĘ OBUDZILI, ŻE KROPEK IM SIĘ NIE PODOBA?? NA 10 M-CY PRZED WYBORAMI ZAUWAŻYLI, ŻE ŹLE RZĄDZI MIASTEM?? A CO ROBILI PRZEZ 7 LAT??? ZA CO BRALI NASZĄ KASĘ??? ŁODZIANIE, NIE DAJCIE SIĘ MANIPULOWAĆ. OLEJCIE ICH REFERENDUM, NIE FINANSUJCIE SWOIMI PODATKAMI ICH KAMPANII WYBORCZYCH I IDŹCIE NA WYBORY JESIENNE ŻEBY WYRĄBAĆ Z LIST WYBORCZYCH TYCH WSZYSTKICH "ŁÓDZKICH PATRIOTÓW" Z RADY MIASTA, KTÓRYM PRZEZ 7 LAT ( i więcej) KROPA NIE PRZESZKADZAŁ, A TERAZ CHCĄ WYDAĆ MILIONY ZŁOTYCH ŻEBY NA 10 MIESIĘCY GO ZMIENIĆ!!! TOŻ TO PARANOJA I DZIAŁANIE NA SZKODĘ MIASTA !!!!!!

koszty referendum nie zmienią się gość (gość)
2009-11-23 07:48

tylko dlatego że ileś osób nie weźmie w nim udziału. komisje i tak będą musiały odsiedzieć swoje, nawet przy pustych listach, nie mają płacone od "łebka". a ci, którzy uważają, że referendum jest niepotrzebne, bo Kropek jest dobry, powinni dać temu wyraz biorąc udział w referendum i głosując przeciwko jego odwołaniu. wg mnie zostanie na stołku tylko dlatego, że ludziom nie chciało się ruszyć tyłków do urn to żaden sukces.

ZOBACZ KONIECZNIE