Niedziela, 14 Marca 2010 Imieniny: Leon, Matylda, Michał Wyślij kartkę Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Łódź >> Sport >> Piłka nożna >> Nowi zawodnicy w Widzewie i sparing z Dolcanem Ząbki

Nowi zawodnicy w Widzewie i sparing z Dolcanem Ząbki

Express Ilustrowany (bart)

2009-11-20 05:45:32 , Aktualizacja 2009-11-20 05:46:21

Piłkarze Widzewa, najlepszej dziś drużyny I ligi (trudno przecież inaczej określić lidera) rozegrają w piątek w Łodzi swój pierwszy sparing w okresie roztrenowania. Rywalem będzie Dolcan Ząbki (godz. 13.30).

Zarówno Adrian Budka, jak i Łukasz Broź (z tyłu) dobrze pamiętają spotkanie w Ząbkach, w którym ulegli Dolcanowi 0:1. (© fot. Paweł Łacheta)

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij »
Na stadionie przy al. Piłsudskiego powinno być więc ciekawie. Chociażby z tego względu, że podopieczni trenera Pawła Janasa będą mieli okazję do małego rewanżu.

Jesienią przegrali bowiem dwa spotkania o ligowe punkty (z MKS Kluczbork oraz właśnie z Dolcanem). Zdajemy sobie sprawę, że sparing i liga to dwie różne sprawy, ale wierzymy, że łodzianie będą chcieli pokazać, że zasługują na pierwszą lokatę.

W zespole gospodarzy zobaczymy zapewne kilku testowanych zawodników. Przede wszystkim chodzi o litewskiego środkowego obrońcę Tadasa Kijanskasa, który zebrał dosyć pochlebne recenzje podczas letnich testów w Koronie Kielce. Być może szansę dostaną również bramkarz Michał Pytkowski oraz pomocnik Piotr Wlazło.

Niewykluczone, iż na murawie ujrzymy kilku innych graczy, ale bardziej prawdopodobne, że stanie się to w kolejnym sprawdzianie (27 listopada z MKS Kluczbork). Przypomnijmy, że wstęp wolny na dzisiejszy mecz mają posiadacze karnetów, pozostali kibice muszą zapłacić po dziesięć złotych.

* * * * *


Michał Listkiewicz usłyszał zarzuty

Prokuratura Apelacyjna we Wrocławiu przesłuchała wczoraj w charakterze podejrzanego byłego prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej Michała Listkiewicza. Usłyszał on zarzut dotyczący długów Widzewa, grozi mu do ośmiu lat więzienia.

Chodzi o sprawę z 2000 roku. Listkiewicz miał wówczas polecić przelanie ponad siedmiu milionów złotych nie na konto klubu z al. Piłsudskiego, a niemieckiej firmy ówczesnego współwłaściciela Widzewa, Jakuba G. Pieniądze nie zostały więc zajęte przez komornika i nie trafiły do wierzycieli klubu.

Po przesłuchaniu Listkiewicz został zwolniony do domu, musi zapłacić sześćdziesiąt tysięcy złotych kaucji. Prokuratura nie zamierza składać wniosku do sądu o jego aresztowanie.

- Działacz został przesłuchany, postawiono mu zarzut udaremnienia egzekucji prowadzonej wobec spółki Widzew Łódź. Jest to przestępstwo natury gospodarczej - potwierdził Jerzy Kasiura z wrocławskiej prokuratury apelacyjnej.

Kasiura nie chciał odpowiedzieć, czy Listkiewicz przyznał się do zarzutu. Wyjaśnił jedynie, że będzie on przesłuchiwany przez wrocławskich prokuratorów w innym terminie.

Listkiewicz stwierdził, że jest niewinny, dodając, iż zgadza się na podawanie jego pełnych danych osobowych.

- Od marca 2008 roku wnioskowaliśmy do PZPN o przekazanie rozliczeń między związkiem a SPN Widzew. Mimo braku następstwa prawnego między obecnym Widzewem a SPN, związek ściga nas za długi. Do tej pory nie przekazał nam informacji w tej sprawie, a toczy przeciw nam kolejne postępowanie dyscyplinarne. Okazuje się, że nie wszystko było w porządku po stronie PZPN, który nie przelewał SPN pieniędzy, które mogły być przeznaczone na spłatę należności. W świetle tego, to PZPN powinien odpowiadać za wszelkie zobowiązania SPN, bo ponosi odpowiedzialność za działania władz Związku, nawet jeśli te osoby nie zarządzają już PZPN - oświadczył prezes Widzewa Marcin Animucki.
strona: 1 z 1

regulamin

ZOBACZ KONIECZNIE