RSS   |    Newsletter   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Łódź » Wydarzenia » Dzieci chorują, ale na razie lekcji nikt nie odwołuje

Dzieci chorują, ale na razie lekcji nikt nie odwołuje

2009-11-17, Aktualizacja: 2009-11-17 04:20

Polska Dziennik Łódzki Maciej Kałach

W żadnej szkole w województwie łódzkim nie zostały jeszcze odwołane zajęcia z powodu absencji uczniów.
Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij»
A ta według najnowszego raportu, przygotowanego w poniedziałek przez Wojewódzką Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Łodzi, jest zatrważająca. Według danych nadesłanych przez dyrektorów szkół i przedszkoli w ub. tygodniu , w jednej szkole nie było na lekcjach aż 76 procent uczniów. W co piątej szkole na terenie województwa łódzkiego nie przychodziło na lekcje więcej niż 20 procent uczniów. W blisko co piątym przedszkolu brakowało ponad 40 procent maluchów. W najgorszej placówce frekwencja wyniosła zaledwie 2/3 podopiecznych. W których placówkach jest najwięcej chorych? Nie wiadomo, bo Zbigniew Solarz, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Łodzi, nie chce ujawnić takich informacji. Choć dane przesłane sanepidowi dotyczyły ubiegłego tygodnia ( poniedziałku, wtorku i czwartku) to w poniedziałek sytuacja nie była dużo lepsza.
∨ Czytaj dalej
Reklama


- Wczoraj zaprowadziłem córkę do przedszkola po tygodniowej nieobecności spowodowanej lekkim przeziębieniem, a tam okazało się, że z 20--osobowej grupy obecnych jest tylko troje dzieci - mówił nam ojciec pięciolatki z Pabianic. - Do tego wszystkie przedszkolaki miały zajęcia w jednej sali. Czegoś takiego nigdy wcześniej nie widziałem.

Dyrektorzy przedszkoli mają obowiązek przesyłać dane sanepidowi, jeśli absencja wśród dzieciaków przekroczy 40 procent . Solarz tłumaczy, że pierwszy tydzień raportowania należał do nietypowych.

- Wielu rodziców w związku ze Świętem Niepodległości brało urlop i spędzało ten czas z dziećmi, które nie chodziły do szkoły - mówi Solarz.

Według sanepidu, dopiero drugi tydzień akcji da pełny obraz sytuacji. Ale, póki co, zdaniem Solarza, alarmu w oświacie wszczynać nie należy. Frekwencja w szkołach nie odbiega bowiem od sezonów grypowo-przeziębieniowych w poprzednich latach.

Dyrektorzy zbierają już dane do kolejnego raportu. Muszą go wysłać do czwartkowego popołudnia. Z informacji Głównego Inspektoratu Sanitarnego wynika, że jeśli frekwencja będzie się utrzymywać na podejrzanie niskim poziomie przez dłuższy czas, służby sanitarne mają ruszyć w teren i sprawdzać, czy w szkole nie występuje ognisko grypy i do jakiego rodzaju należy wirus. Sami dyrektorzy nie podają w przesyłanych statystykach przyczyn absencji. Inspektorzy sanitarni sprawdzają nie tylko liczbę uczniów na lekcjach, ale także czy dzieci mają szansę walczyć w szkole z wirusem grypy. Kontrolują, czy w łazienkach jest ciepła woda, mydło i jednorazowe ręczniki.

- Za uchybienia dyrektorzy szkół mogą dostać mandat nawet w wysokości 500 zł i polecenie natychmiastowej poprawy stanu sanitarnego - mówi Tomasz Misztal z biura prasowego GIS. - Wciąż zalecamy dyrektorom, aby zniechęcali uczniów do okazywania sobie czułości poprzez pocałunki, przytulanie i uściski dłoni.

Przeczytałeś?

Oceń ten artykuł
+

Ocen pozytywnych

Ocen negatywnych

0 0
-

Komentarze (0)

Dodaj komentarz

Ogłoszenia motoryzacyjne

Ogłoszenia pracodawców

  • Pracownik biurowy Łódź
    Obowiązki m.in.: biurowo-administracyjna obsługa biura projektu, prowadzenie podstawowej księgowości projektu, rejestracja uczestników w bazie danych pr...
  • inne Łódź
    Szukasz dodatkowych zarobków, a może stałej pracy? Nasza propozycja napewno Cię zainteresuje. Kontakt telefoniczny 693028890 lub mail dominika.rosa@wp.pl
  • Agent ubezpieczeniowy/Asystent Łódź,Zgierz,Tomaszów Maz.Skierniewice,Zduńska Wola
    pozyskiwanie nowych klientów i obsługę już istniejących -kompleksowy system szkoleń -wysokie wynagrodzenie prowizyjne -niekaralność -chęć do pracy w sys...